Dzisiaj jest 23 września 2020, 12:44


Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 150 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: 29 grudnia 2009, 23:12 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lipca 2007, 13:03
Posty: 2600
Lokalizacja: Kołobrzeg
Pojazd: Nysa 522W, 522S,Autosan H6 ZK
Chyba 133 000 tylko jedynki ci mie pokazało ;) Rurę prostą założyłem bo kose miałem, i tera ciszej auto chodzi i spaliny w korku przez okno się nie dostają do wnętrza.

_________________
nysomani wszystkich krajów-łączcie się!!!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 grudnia 2009, 09:43 
zadna mowa o 0,30 :!: wszystkie zawory na 0,20 :!: i to ladnie ciasno ustawic zeby szczelinomierz tak z lekkim oporem wchodzil , silnik czy osprzet silnika mozna zuzyc w krotszym czasie niz to sie wydaje , tak jak w twoim wypadku moga juz tez byc nadpalone gniazda zaworow lub zawory wypalone , to sie dzieje wtedy jak masz za uboga mieszanke , glowica dostaje po dupie przez to wypalaja sie gniazda i zawory , uboga mieszanka (za malo paliwa) jest wtedy jak masz zle ustawiony gaznik , kazdemu silnikowi zeby sprawnie chodzil jest potrzebna regulacja jezeli jej niema to obrywa silnik. Popraw zawory i cos zrob zeby ten gaznik mieszal taka mieszanke zeby silnik natym niecierpial.
7 stron tu zostalo juz napisane odnosnie twojej nysy z tego 4 strony tylko i wylacznie o problemach regulacyjnych , juzef dobrze ze sie starasz ta nyske naprawiac ale musisz miec w sobie samodzielnosci wiecej i pewnosci ,jak cos naprawisz to ta pewnosc jest potrzebna ze zrobilem to dobrze i 2 raz niemusze poprawiac oto chodzi :wink: jezeli ja ci cos napisze zrob tak lub inaczej albo inny kolega no to niepiszemy tego tak sobie tylko chcemy tobie pomoc i staraj sie wykonywac naprawy starannie i bierz nato wiecej czasu i ci wszystko wyjdzie zobaczysz :wink: Podstawa kazdego mechanika tego ktory sie uczyl tego zawodu oraz takiego ktory jest samoukiem , to samodzielnosc podejmowania napraw oraz pewnosc siebie .


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 30 grudnia 2009, 15:19 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 grudnia 2007, 14:06
Posty: 377
Lokalizacja: Wrocław
Cena sklerozy... Ale cóż, poprawiłem wszystko na 0,2. Odpaliłem próbnie i chodzi równo, elegancko*.

Zbyt uboga mieszanka? Nie sądzę - problemem z gaźnikiem zwykle było przelewanie i kopcenie. Poza tym po czym można to poznać? Stan świec chyba coś mówi - a mówi on tyle co pisałem - czarnawa po obwodzie, a w środku i elektroda rudawe - tak jak zalecają prawie, ew. trochę za bogata mieszanka niż za uboga.

A, i proszę mi tu nie siać zamętu - 33tys. to oryginalny przebieg od nowości :wink:
nysanek pisze:
7 stron tu zostalo juz napisane odnosnie twojej nysy z tego 4 strony tylko i wylacznie o problemach regulacyjnych [...]

Rozumiem, ale problem w tym, że problemy się powtarzają, bo nie zostają do końca załatwione. A to dlatego, że ja fachowcem nie jestem, czasem nie mam superPR0 narzędzi, by wszystko ustawić. A czasem normalnie nie wiem, co jest przyczyną problemu, bo zdarzały się już najdziwniejsze przypadki. Samodzielność jakąś tam mam chyba - bazuję na książce, kombinuję jak mogę, a jak już chcę się pochlastać, to wtedy olewam.
Jak coś ustawię, to mam pewność, że jest dobrze, na ile mogłem. Ale jak potem coś się zaczyna dziać i nie mam pojęcia co i dlaczego, to naprawdę nic już nie wiem i niczego pewien nie jestem.

Żale tu czasem wyleję, bo a nuż fachowszym okiem coś widać od razu, tylko ja n00b się męczę.
Czas mam. Jak nie mam, to nie zaczynam. Heh, już te 0,3... Nic nie poradzę, skleroza mnie zwiodła.
--------------------------------
*. - Chodzi, ale na ssaniu i lekkim gazie. W garażu mam dobre +10st. czyli to nie powinno problemów z rozruchem powodować. Oczywiście podpompowałem paliwa i jest tak:
- bez ssania nie zapala
- ze ssaniem łapie łatwo, ale:
- - zapalony na ssaniu po jego wyłączeniu gaśnie
- - ---- || ---- bez jego wyłączania a po dodaniu gazu gaśnie
- - ---- || ---- po powolnym dodaniu gazu i jednoczesnym wyłączeniu ssania czasem nie zgaśnie, ale już na pewno gaśnie po puszczeniu pedału gazu

Na mój rozum z innej technicznie epoki musi to być sprawa gaźnika. Lub ew. zapłonu, bo w grę wchodzi zmiana prędkości oborotowej i takie tam. Ale że problemem jest też bieg jałowy i ssanie pomaga trochę, to jednak obstaję przy problemie z gaźnikiem.

Jeśli tak jest, to wątpię, bym coś osiągnał grzebaniem w gaźniku, bo już raz go rozparcelowałem, złożyłem i było to samo, a wszystko drożne, czyste. Chyba, że sam zły poziom paliwa w komorze pływakowej może takie jaja czynić.

Mam możliwość kupić regenerowany za 100zł, ale trzeba dać stary. Tylko wszystkie jakie mam są dość ładne i szkoda by było :roll: No ale zobaczym, pomyślim. Czas jest, a tymczasem tylne zawieszenie ruszę - tam filozofii nie ma aż takiej :twisted:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 grudnia 2009, 17:17 
Bywalec Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 01 czerwca 2009, 00:16
Posty: 142
Lokalizacja: Warszawa
Juzef pisze:

- bez ssania nie zapala
- ze ssaniem łapie łatwo, ale:
- - zapalony na ssaniu po jego wyłączeniu gaśnie
- - ---- || ---- bez jego wyłączania a po dodaniu gazu gaśnie
- - ---- || ---- po powolnym dodaniu gazu i jednoczesnym wyłączeniu ssania czasem nie zgaśnie, ale już na pewno gaśnie po puszczeniu pedału gazu


Mam dokładnie to samo, z gaźnikiem webera. Też był wyczyszczony pięknie, chociaż nie rozbierałem go. Ponadto oczywiście wszystko to wyłącznie przy zimnym silniku. Na ciepłym pięknie pali bez ssania.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 grudnia 2009, 17:52 
nobo jak wlancza sie silnik zimny to musi zawsze zapalic na ssaniu jezeli pali bez ssania to ma za duzy poziom paliwa w gazniku cos jest wtedy nietak , i jak wlaczy sie silnik na ssaniu to sie odrazu jedzie auta ktore maja gazniki nigdy niebeda chodzic na wolnych obrotach stojac w miejscu na ssaniu bo go zaleje , wsiadam wyciagam ssanie zaplon odpalam i jade wolno rozgrzewam potem stopniowo wciskam ssanie spowrotem , wazne jest tez to czy kolektor ssaco-wydechowy jest mocno przykrecony do glowicy , sprawdzic te nakretki 17 klucz , tak samo zaworki w pompie paliwa czy sa szczelne , jest wiecej przyczyn , podam ci przyczyny ale to jest dla wszystkich i umieszcze to w dziale odpowiednim:

guckst du hier = patrz tutaj : http://forum.polskiedostawczaki.pl/viewtopic. ... 1303#11303


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 30 grudnia 2009, 20:24 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 grudnia 2007, 14:06
Posty: 377
Lokalizacja: Wrocław
To odpalanie na zimno zawsze wymaga ssania, niezależnie od temperatury? Hm, zawsze mi się zdawało, że ssanie to pomocniczo w razie czego. Ale nie pobierałem oficjalnych nauk w tej materii.

No dobra, pomijając ssanie - jest coś dziwnego przy zwiększaniu obrotów (na ssaniu też), że po prostu gaśnie. Nawet na ciepłym silniku ostatnio było - w drodze zgasł kilka razy przy ruszaniu z miejsca. Pomagało tylko poooowooolne zwiększanie obrotów. To na pewno normalne nie jest.
Tymczasem wziąłem najporządniejszy z 4 pozostałych gaźników (ten co kiedyś jakby nie puszczał paliwa), rozebrałem co do śrubki i dyszy łącznie z membraną w tym urządzeniu przyspieszającym, przedmuchałem, sprawdziłem i złożyłem z powrotem. Jutro sprawdzę, jak to nie zadziała, to chyba trzeba będzie nocą rytualnie zdechłym czarnym kotem okadzić. Moce nieczyste tu namieszały, albo zwyczajnie problem jest gdzie indziej.

nysanek pisze:

Vielen dank für deine Erklärung! Ich hof.fe, es wird hilfsreich beim Lösung meines Problems :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 grudnia 2009, 20:45 
Administrator Nysa Service

Rejestracja: 29 lipca 2007, 11:09
Posty: 1057
Lokalizacja: Polska
Juzef pisze:
...

nysanek pisze:
guckst du hier = ...

Vielen dank für deine Erklärung! Ich hof.fe, es wird hilfsreich beim Lösung meines Problems :wink:


:lanie: :drunken: :faja:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 grudnia 2009, 20:56 
pan kojak z danziger republiken :D no to mam nadzieje ze ci troche pomoglem juzef , ale niepiszemy juz nic po szwabsku wkoncu to polskie forum :wink: zawsze ssanie sie ciagnie jak silnik zimny zawsze i tak samo jak polcieply jezeli bedzie slabo odpalac troche ssanie wyciagnac


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 31 grudnia 2009, 09:59 
Miłośnik Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 01 grudnia 2007, 15:25
Posty: 226
Lokalizacja: Warszawa
:lol: No tak... Jak maszyna zimna to ssanie sie przydaje... Oj chłopy, chłopy.... A ponoć o Nysie rozmawiacie...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 31 grudnia 2009, 17:31 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 grudnia 2007, 14:06
Posty: 377
Lokalizacja: Wrocław
Wkręciłem ten alternatywny gaźnik, co go wczoraj przebadałem. Totalny brak regulacji, trochę się dławi po gazie, ale pali i nie gaśnie. Choć w zasadzie i poprzedni bym zostawił, a i tak bym do czegoś doszedł, bo...

... tu muszę złożyć samokrytykę, gdyż głupi jestem, i było to prawdopodobnie przyczyną wszelkich problemów :roll: Otóż zawsze poziom paliwa w komorze pływakowej ustalałem tak, że zanurzałem pływak i patrzyłem, ile jest. A było 1,5cm od góry jak trzeba.
Ale jak się nad tym dłużej zastanowić, to liczy się przecież poziom tak jak jest po zdjęciu pokrywki, bez tykania niczego. I to było raczej 2cm od brzega = FAIL :twisted:

Zweryfikowałem tę teorię i chyba jest prawdziwa. Zgodnie z nią podgiąłem stosownie blaszkę, by lało więcej paliwa i już po jednej próbie, choć nie sprawdziłem jeszcze ile go jest dokładnie, ale widzę poprawę - po gazie prawie się nie dławi, ciągnie równiej. Trzeba to będzie dopracować, ale widocznie tu był błąd.

Ok, teraz mnie zjedzcie :wink:


Ostatnio zmieniony 31 grudnia 2009, 17:39 przez Juzef, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 31 grudnia 2009, 17:34 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4945
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
Nie zjemy Cię Juzef! Tak się dochodzi do własnych błędów! I tak się też człowiek najwięcej nauczy :) Ja też tak się uczę, przy okazji ostatniej przejażdżki Nysą sie zastanawiałem czemu nie działa wskaźnik paliwa, gdy plywak jest nowy i dopiero co go poprawiłem, bo zawisnął w jednej pozycji. Byłem pewny, ze jest dobrze. I było, tylko pływak był nie podłączony :D Podłączyłem i wszytsko bylo jak należy :) Zawsze człowiek najbardziej sie zastanawia nad takimi perdołami... ;)

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 stycznia 2010, 15:20 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 grudnia 2007, 14:06
Posty: 377
Lokalizacja: Wrocław
Do czegoś doszedłem.
Gaźnik znów zmieniłem na ten, który ostatnio był jeżdżony. Tamten, którego chciałem użyć, jak się okazało miał niewyjaśnione tendencje do zalewania silnika.

Natomiast ostatnio używany wkręciłem, trochę się pomęczyłem, ale jak już ustaliłem poziom ok. 1,5cm, to wszystko śmiga pięknie :D
A przynajmniej lepiej niż było, bo na ssaniu przy dodaniu gazu nic nie gaśnie, jak bym nie próbował. Testy robiłem na zimnym silniku odpalając ze ssania i w takich warunkach jest dobrze. Jak raz po rozruchu wyłączyłem ssanie, to kręcił się, ale bardzo słabo. Nie mam możliwości prób na dobrze rozgrzanym, bo z garażu teraz nie wyjadę.
Spaliny białawe, więc raczej nie przesadziłem z poziomem paliwa.
Jeśli to prawda, co mówicie, że zimny bez ssania nie powinien zapalać, to jest OK 8)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 stycznia 2010, 16:06 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 stycznia 2010, 12:12
Posty: 2823
Lokalizacja: EU
i tez niedobrze robisz jak tak tylko odpalasz i nierozgrzejesz silnika do 80 C , poczekaj z tym do wiosny , wkrecisz ten gaznik czy inny i proby rob , teraz jak tak na kilka minut odpalasz i gasisz to masz wiecej wody kondensujacej w rurze wydechowej i w silniku , wszystko szybciej gnije przez to i korozja w srodku silnika :x poczekaj z tym mowie ci az beda cieple dni :wink:

_________________
FSD - NYSA SERVICE (POLMO)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 stycznia 2010, 17:16 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 grudnia 2007, 14:06
Posty: 377
Lokalizacja: Wrocław
Racja. Ale chciałem tylko spróbować cokolwiek zrobić doraźnie, aby tak jawnie nie gasł.

Znam życie i wiem jak będzie: z czasem zapomnę, że coś było do regulacji. Przyjdzie wiosna, znajdzie się potrzeba wyjazdu i wio! Nie ma czasu regulować, kiedyś się zrobi. Jak już z garażu się o własnych siłach wydostanie, to nieważne, że rozregulowane wszystko - jest potrzeba, to jedziemy. I albo przejedziemy, albo co skrzyżowanie będzie gasł czy też zagotuje się po drodze.

Także do wiosny poczeka, nie pali się. I tak gaźnik wymaga solidnej regulacji zwłaszcza wolnych obrotów. A w garażu tego nie zrobię. Czas ruszyć tylny resor...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 15 lutego 2010, 22:06 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 grudnia 2007, 14:06
Posty: 377
Lokalizacja: Wrocław
Tadam! Znów tu zajrzałem okazjonalnie. W zasadzie to Parzuś mi przypomniał :)
Tak to jest, że nie mam większego problemu i spokojnie działam, to tu nie wpadam za często.
Ale coż, natrzaskałem parę marnych widoków z rejonu robót. Aktualnie kończę tylny most i zawieszenie. To będzie oznaczało, że w zasadzie tylna połowa Nysy będzie odglancowana od spodu i z wierzcha (no, nie licząc drobnych defektów lakieru).

Tutaj leży gotowy prawie resor po przeczyszczeniu:
Obrazek

Tak wygląda długi bok. Chyba widać nadal tego garba na szwie, nie? Jest lepiej, ale to jeszcze nie to. Jak robiłem, to mi się zdawało, że jest równo. Pierwszy wyjazd na światło dzienne pokazał, że niestety nie. Także jeszcze to będę poprawiał jak skończę zawieszenie, choć może już na wiosnę na słońcu coby coś dobrze widzieć.
Obrazek

Widok najogólniejszy jak się dało. Patroszony był cały długi bok, po trochu odmalowana rama i te kątowniki gdzie była potrzeba.
Obrazek

Tu prawie sam tylny most. Na razie schnie, a zrobiona tylko część, bo reszty i tak nie mogę, póki nie zmontuję resora i nie wyjmę tych klocków.
Obrazek

A tu robota sprzed roku, trochę się już to przykurzyło, ale nie odpadło.
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 150 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna
Moderatorzy: monterr07, Dziwny Mag

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net