Dzisiaj jest 23 sierpnia 2019, 15:59


Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 171 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna
Autor Wiadomość
Post: 24 lipca 2016, 21:07 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1920
Lokalizacja: Opolszczyzna
Kolejna sprawa to maska.

Skoro ma to być mikrobus z 1980 roku, to postanowiłem obie Nyski zamienić maskami. Ta żółta to model produkowany w 1980 roku. Szara, z płytkim przetłoczeniem jest nowsza...

Cały problem w tym, że żółta maska jest dość mocno skorodowana. Trzeba ją było jakoś oczyścić, ale dostęp blokuje ta kratka... Co za głupie rozwiązanie z tym zgrzewaniem kratki...

W Syrenkach jakoś nie było tego problemu do końca produkcji...

Dlatego docelowo nie przyspawam tej kratki ponownie - nie zrobię tej głupoty!
Chcę zgapić i skopiować całe rozwiązanie mocowania kratki z Syrenki...

Najgorsze było rozdzielenie obu elementów - kratki i maski. Długo kombinowałem. Wreszcie wymyśliłem.
Wbijałem śrubokręt obok zgrzewów, a spoinę rozcinałem dremmelem - tą "mikrokątówką".
Po 2 godzinach odciąłem 2 elementy nie niszcząc żadnego z nich 8)


Załączniki:
04.jpg
04.jpg [ 185.41 KiB | Przeglądany 1367 razy ]
05.jpg
05.jpg [ 174.14 KiB | Przeglądany 1367 razy ]
06.jpg
06.jpg [ 267.54 KiB | Przeglądany 1367 razy ]
07.jpg
07.jpg [ 277.58 KiB | Przeglądany 1367 razy ]
08.jpg
08.jpg [ 264.28 KiB | Przeglądany 1367 razy ]
09.jpg
09.jpg [ 294.79 KiB | Przeglądany 1367 razy ]
10.jpg
10.jpg [ 388.86 KiB | Przeglądany 1367 razy ]
Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 24 lipca 2016, 21:56 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1920
Lokalizacja: Opolszczyzna
temat trzeci to deska rozdzielcza.
Jest wysoka, a powinna być niska.
Zacząłem bardzo dokładne oględziny.

Najpierw wyjąłem "makaron" czyli te wszystkie wiązki kabli z pulpitu i skrzynki bezpieczników.

Przeróbka nie będzie taka łatwa, jak by się wydawało na początku...

Nawet szkoda mi było na początku przerabiać tą deskę rozdzielczą, bo taka ładna i zdrowa...
...do momentu, jak pooglądałem zakamarki :x
Okazało się, że deska rozdzielcza ugniła na wylot chyba w najgorszym możliwym miejscu, bo w tym "pustostanie" między schowkiem, a komorą na te wszystkie cięgna. Rozcinanie i łatanie mnie więc nie ominie. Czyli jakoś trzeba będzie przerobić ten pulpit...
Jak to jest możliwe, że w tak "zamkniętej" i schowanej przestrzeni mogła tak zgnić? Przecież tam nie ma żadnych otworów, gdzie woda mogła by się wlewać...
To już póki co w żółtej "belferce" decha rozdzielcza wygląda lepiej na 100%

Na dzisiaj moją najgorszą zmorą jest w tej szarej karoserii ta decha rozdzielcza :-|


Załączniki:
01.jpg
01.jpg [ 192.19 KiB | Przeglądany 1367 razy ]
02.jpg
02.jpg [ 191.6 KiB | Przeglądany 1367 razy ]
03.jpg
03.jpg [ 214.98 KiB | Przeglądany 1367 razy ]
04.jpg
04.jpg [ 189.78 KiB | Przeglądany 1367 razy ]
05.jpg
05.jpg [ 233.38 KiB | Przeglądany 1367 razy ]
Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 24 lipca 2016, 22:30 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 grudnia 2013, 09:31
Posty: 648
Lokalizacja: Zator
Pojazd: Żuk A15 1970
U mnie w smutku jednym z najgorzej skorodowanych miejsc była wnęka deski rozdzielczej - rozcinalem zgrzewy i wyginalem obudowę żeby wyczyścić pokłady rudej... Tyle, chyba znam przyczynę tego stanu - był tam oryginalny lakier odchodzący platami. Bez żadnego śladu podkładu... ktoś oszczedzal na materiale czy robociznie. ..

_________________
http://drewniany.wixsite.com/prl-auto-moto-mania


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 24 lipca 2016, 23:05 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1920
Lokalizacja: Opolszczyzna
No u mnie odłazi rdza całymi płatami. Właściwie odkurzaczem można "odrdzewić" to z grubsza - taki luźny "granulat" odłazi. Dechę przerabiać będę na niską już nie dla "widzimisię", ale z czystej konieczności. W Niskiej nie ma "pustostanu", a otwór schowka jest znacznie większy. Chyba też wytnę otwór na radio - taki sam, jaki miałem w pulpicie "rolniczki"...

Trochę jednak mnie przeraża przeróbka deski pod kątem tej "komory cięgien" i "komory pulpitu"

...a tutaj trochę dokładniej zestawiłem wszystkie typy desek rozdzielczych w Nysach - niskiej, wysokiej starszej i nowszej:

viewtopic.php?f=5&t=32&p=44669#p44669

No i trochę mnie przeraża perspektywa takiej przeróbki (wydłubywanie i wstawianie przegród, itp)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 21 sierpnia 2016, 17:38 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1920
Lokalizacja: Opolszczyzna
Pora przedstawić, co się takiego działo z moją Nysą w lipcu i sierpniu tegoż roku. Bo wcale się w tym czasie nie leniłem :wink:

Sprawa pierwsza - decha rozdzielcza.

Po pierwsze: powinna być niska

Po drugie: trzeba ją i tak "otworzyć", żeby wszystko doczyścić, a niska decha ma znacznie lepszy dostęp niż wysoka (większy otwór na tablicę rozdzielczą, większy otwór schowka i brak "pustostanu" między schowkiem, a komorą cięgien).

Więc do roboty

Najpierw wyciąłem młotkiem i śrubokrętem zgrzewy między "kołnierzem" a deską i powiększyłem otwór na tzw "niską deskę"

Następnie dociąłem ten szeroki otwór wzorując się na desce "wyjętej" z wraku mojej "pseudo rolniczki" z 1978 roku i "Belferki" z 1981 roku. Dogiąłem odpowiednio blachy w górnej części deski, a każdą czynność przerywałem przymiarkami oryginalnej płyty czołowej z "Belferki"...

Cała robota bardziej przypominała pracę inżyniera niż blacharza - zobaczcie na moje narzędzia w tle :wink: Oprócz wyrzynarki i precyzyjnego "Dremmela" używałem ekierki, linijki, mazaków, ołówka, długopisu, nożyczek do papieru, szablonów, lampki biurkowej - robota wręcz prawie biurowa 8)
Co chwilę coś notowałem, obliczałem i mierzyłem. Bo spieprzyć nadwozie to nie sztuka :roll:
Sztuką jest zrobić to tak, żeby decha stała się prawdziwie "niską deską", a nie "ulepem"


Załączniki:
Komentarz: Ostatni widok deski przed przeróbką. Ostatnie jej zdjęcie w formie "wysokiej"
15.jpg
15.jpg [ 179.33 KiB | Przeglądany 1315 razy ]
Komentarz: Kołnierz właśnie odciąłem - początek przeróbki pulpitu w tej Nysie...
16.jpg
16.jpg [ 204.58 KiB | Przeglądany 1315 razy ]
Komentarz: Zaraz po odcięciu kołnierza. Jak zobaczyłem tą rdzę na powierzchni łączenia blach - przestało mi być żal tego, że odciąłem ten kołnierz
17.jpg
17.jpg [ 208.69 KiB | Przeglądany 1315 razy ]
18.jpg
18.jpg [ 163.49 KiB | Przeglądany 1315 razy ]
19.jpg
19.jpg [ 292.89 KiB | Przeglądany 1315 razy ]
Komentarz: odcięty kołnierz po "wysokiej" desce. Może jeszcze gdzieś kiedyś się go wykorzysta...
20.jpg
20.jpg [ 311.18 KiB | Przeglądany 1315 razy ]
Komentarz: Po odcięciu kołnierza mogłem wreszcie dostawić po raz pierwszy niską płytę do powierzchni deski rozdzielczej. Teraz całe wycinanie i formowanie otworu przede mną...
21.jpg
21.jpg [ 191.69 KiB | Przeglądany 1315 razy ]
22.jpg
22.jpg [ 228.65 KiB | Przeglądany 1315 razy ]
Komentarz: Górna część wstępnie wycięta i uformowana. Pierwsza przymiarka i pełen optymizm :) UFF Wszystko pasuje i "leży" jak powinno
23.jpg
23.jpg [ 190.39 KiB | Przeglądany 1315 razy ]
Komentarz: Przymiarka pokazuje, że przeróbka się udała - płyta niskiej deski pasuje do nadwozia :)
24.jpg
24.jpg [ 181.87 KiB | Przeglądany 1315 razy ]
Komentarz: Góra już "niska", a dół jeszcze "wysoki".
Problem był w tym, że nie tylko trzeba było wyciąć otwór, ale i uformować odpowiednio całą wnękę. A docinać trzeba było tak, żeby dało się uformować. I tu przydała mi się praktyka z dziedziny modelarstwa kartonowego ;)

25.jpg
25.jpg [ 213.33 KiB | Przeglądany 1315 razy ]
Komentarz: Po każdej czynności była przymiarka. Widzicie przez otwór prędkościomierza, że przycięta jest tylko górna część deski, a czołowa - jeszcze nie
26.jpg
26.jpg [ 195.53 KiB | Przeglądany 1315 razy ]
Komentarz: jedna strona już przerobiona, a druga jeszcze nie wycięta. Zanim dociąłem drugi bok - musiałem jeszcze sprawdzić, czy szerokość wycięcia będzie pasować do płyty czołowej
27.jpg
27.jpg [ 221.39 KiB | Przeglądany 1315 razy ]
Komentarz: najpierw wyciąłem stronę prawą. Nawet nie wiecie ile się przy tym nakombinowałem. Sto razy wszystko musiałem wymierzyć
28.jpg
28.jpg [ 240.47 KiB | Przeglądany 1315 razy ]
Komentarz: górna część już niska. Dół jeszcze nie wycięty - tutaj widać jakie są różnice między obiema wersjami
29.jpg
29.jpg [ 197.54 KiB | Przeglądany 1315 razy ]
Komentarz: Deska już prawie przerobiona
30.jpg
30.jpg [ 204.68 KiB | Przeglądany 1315 razy ]
Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 21 sierpnia 2016, 18:24 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1920
Lokalizacja: Opolszczyzna
Pulpit już wstępnie gotowy. Jeszcze wszystko oczyścić ze rdzy, zakonserwować i mogę przejść do nałożenia specjalnej "nakładki" z blachy, która już ostatecznie i docelowo "zamknie" otworzy pozostałe po przeróbce i deska stanie się już "rasową niską deską" 8)
Zanim zabiorę się za malowanie - trzeba jeszcze przerobić dalszą część deski, więc...

Sprawa druga - Przerabiam schowek i likwiduje "pustostan" między schowkiem, a komorą cięgien...

Krok pierwszy - wskakuję do "Belferki" z długopisem i kawałkiem kartonu i robię szablon otworu schowka.
Następnie szablon przyłożyłem do małego otworu schowka w szarej Nysie, wszystko obliczyłem i przyłożyłem szablon.
Zanim zabrałem się do wycinania, musiałem "sklepać" krawędzie schowka. W wysokich deskach nie tylko otwór schowka był mniejszy, ale i miał specjalne przetłoczenie wzdłuż krawędzi całego otworu. Musiałem więc to całe przetłoczenie sklepać i wszystko wyrównać. Od środka przyłożyłem w formie kowadełka odłamaną "główkę" młotka, a od zewnątrz pobijałem stalowym młotkiem. Efekt był taki, że po przetłoczeniach małego otworu schowka nie ma już śladu 8)

Krok drugi - w samym środku powierzchni, którą mam odciąć, żeby powiększyć otwór schowka znajduje się przegroda oddzielająca schowek od "pustostanu".
Wszelka "zabawa" z narzędziami typu "wyrzynarka" więc odpadają. Kątówka - też zbyt "chamskie narzędzie" jak na przerabianie tak widocznego miejsca auta, zbyt mało precyzyjne...
Wybór padł więc na... dremmela :mrgreen:
Choć wycinanie trwało kilka godzin, to jednak nie żałowałem tego wyboru!
Dremmel jęczał i wył, aż wreszcie wyciął bardzo ładny i równy otwór, równe krawędzie i łuk taki, jak by był oryginalnie wycięty w fabryce...
Jeszcze tylko młoteczek i śrubokręt i odciąłem tą feralną przegrodę schowka/pustostanu, która była po środku nowego otworu...


Załączniki:
31.jpg
31.jpg [ 214.02 KiB | Przeglądany 1309 razy ]
32.jpg
32.jpg [ 205.29 KiB | Przeglądany 1309 razy ]
33.jpg
33.jpg [ 173.87 KiB | Przeglądany 1309 razy ]
34.jpg
34.jpg [ 185.25 KiB | Przeglądany 1309 razy ]
35.jpg
35.jpg [ 209.03 KiB | Przeglądany 1309 razy ]
36.jpg
36.jpg [ 184.47 KiB | Przeglądany 1309 razy ]
37.jpg
37.jpg [ 204.59 KiB | Przeglądany 1309 razy ]
38.jpg
38.jpg [ 199.75 KiB | Przeglądany 1309 razy ]
39.jpg
39.jpg [ 189.85 KiB | Przeglądany 1309 razy ]
40.jpg
40.jpg [ 209.13 KiB | Przeglądany 1309 razy ]
41.jpg
41.jpg [ 207.43 KiB | Przeglądany 1309 razy ]
42.jpg
42.jpg [ 205.29 KiB | Przeglądany 1309 razy ]
Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 21 sierpnia 2016, 19:38 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1920
Lokalizacja: Opolszczyzna
Po odcięciu komory i powiększeniu otworu oczom moim ukazał się (nie)ciekawy widok.
Cały "pustostan" nie tylko nie miał podkładu, jak to było w Żuku kolegi Drewnianego... Blacha w środku "pustostanu" mojej Nyski wogóle nigdy "nie widziała" żadnej farby :x
Tajemnica "ugnicia" tej deski rozdzielczej jest więc rozwiązana :-|

Wreszcie coś "logicznego" w temacie Nysek :wink: Deska "przegniła" bo wogóle niczym jej nigdy nie zabezpieczono przed rdzą...

Po wywaleniu przegrody, schowek zrobił się taki głęboki, że można było włożyć do środka rękę aż do łokcia... Lubię praktyczne rozwiązania, a większy schowek będzie nim napewno... :D

Problem jednak w tym, jak to teraz wszystko doczyścić. Otwór schowka - choć powiększony, to jednak nadal za mały by wszędzie dojść...

No to musiałem zacząć szukać "pretekstu" do wycięcia kolejnego otworu w desce rozdzielczej tej Nysy...
Kolejny sierpniowy dzień straciłem nad wymyślaniem owego "pretekstu". Najpierw myślałem nad radiem. W pulpicie "pseudo rolniczki" był otwór na radio "SAFARI". Problem w tym, że radyjko "Safari 5" już ledwo się mieści w tym otworze, a o zmieszczeniu w takim otworze podobnych - współczesnych urządzeń to już mogę zapomnieć. Żadne współczesne radio tam nie wejdzie - sprawdzałem, pytałem w sklepie... Po co więc wycinać dziurę, której w przyszłości nie będę mieć czym zatkać :?: (mam tylko jedno "Safari" dla zatkania dziury w desce "pseudo rolniczki")

Myślałem dalej, aż z pomocą przyszedł mi "nieboszczyk Autosan" :lol:
Przypomniałem sobie, że wykręciłem z wraku lublinieckiego Autosana H9-21 z 1986 roku (CZA 190U) taką śliczną niklowaną ramkę z kratką od głośnika z pulpitu. Okazało się, że na szerokość ramka idealnie pasuje do pulpitu Nyski, a jeśli ta Nysa ma mieć inne elementy wyposażenia z Autosana to kratka od głośnika tym bardziej tu spasuje...

Otwór na kratkę wyciąłem...
...Dremmelem :mrgreen: Tak - znowu Dremmelem :wink:
Żadne inne narzędzie tak estetycznie nie wycina otworów w pulpicie, linii prostych i łuków...

Nawet jeśli nigdy tu nie wstawię żadnego głośnika, to i tak otwór zatkam kratką i w każdej chwili będę mieć dostęp do wszelkich zakamarków schowka, a kratka jest ładna i jak najbardziej "z epoki".
Dzięki takiej kratce też widać, czy coś się nie zawieruszyło w środku schowka :wink: Tak więc kratka może być też takim "okienkiem" dla podglądu, co jest w schowku :wink:

Na koniec ostatni potrzebny element - blachowkręty. Znalazłem oryginalne, ładne niklowane blachowkręty na płaski śrubokręt - wyjęte z pewnej pralki z 1985 roku...

REZULTAT

Kratka od głośnika? :shock:
Niczego tu nie przerabiałem :roll:
Przecież była tu od zawsze 8) :wink:


Załączniki:
43.jpg
43.jpg [ 200.76 KiB | Przeglądany 1307 razy ]
44.jpg
44.jpg [ 204.24 KiB | Przeglądany 1307 razy ]
45.jpg
45.jpg [ 186.5 KiB | Przeglądany 1307 razy ]
46.jpg
46.jpg [ 181.41 KiB | Przeglądany 1307 razy ]
47.jpg
47.jpg [ 217.87 KiB | Przeglądany 1307 razy ]
48.jpg
48.jpg [ 195.07 KiB | Przeglądany 1307 razy ]
49.jpg
49.jpg [ 224.1 KiB | Przeglądany 1307 razy ]
50.jpg
50.jpg [ 204.96 KiB | Przeglądany 1307 razy ]
51.jpg
51.jpg [ 208.76 KiB | Przeglądany 1307 razy ]
52.jpg
52.jpg [ 203.27 KiB | Przeglądany 1307 razy ]
53.jpg
53.jpg [ 207.74 KiB | Przeglądany 1307 razy ]
Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 21 sierpnia 2016, 20:47 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1920
Lokalizacja: Opolszczyzna
Przyszedł więc dzień na szlifowanie zakamarków schowka. Dostęp już miałem.
Zacząłem szlifować rdzę na podłodze schowka stalową szczotką drucianą zamocowaną do wiertarki i...
...wydłubałem jeszcze większe dziury w blasze, jak były...

Trzeba było wycinać, a czasem wydłubywać kawałek po kawałku całą skorodowaną blachę podłogi schowka...
Wreszcie mogłem zacząć zdzierać rdzę. I znowu do akcji wkroczył wysokoobrotowy Dremmel i kamienie szlifierskie różnych kształtów. Po kolejnych nastu godzinach szlifowania zostało mi malowanie.
Farba też nie była przypadkowa. Biała "Śnieżka na rdzę". Chcę tą farbą pomalować też wszelkie zakamarki tego nadwozia - np komory silnikowej.

Dlaczego taka farba?
Nie jestem niechlujem i nie "walę farby" po wszystkim "jak leci". Wszystko szlifuję tak dokładnie, jak tylko się da - do gołego, srebrnego, błyszczącego "zdrowego" metalu. Później wszystko odpylam i odtłuszczam, ale zawsze jest ryzyko, że czegoś się nie zauważy, gdzieś nie dojdzie. Farba antykorozyjna "na rdzę" jest więc moim dodatkowym "ubezpieczeniem" przed takim wypadkiem. Wiem, że farba "na rdzę" to taki "kokon" dla rdzy, ale w ostateczności lepszy taki "kokon" jak zwykły UREKOR albo "walenie z pistoletu" podkładu epoksydowego, który wszędzie nie dojdzie.
Polecam wszystkim do takich zakamarków białą "Śnieżkę na rdzę".
"Śnieżka na rdzę" jest twardsza od swoich odpowiedników - np Dekoral czy Hammerite.
Kolor biały ma ten plus, że lepiej widać wszelkie niedomalowania i wszystko w środku wogóle w takim zakamarku...


Załączniki:
54.jpg
54.jpg [ 212.84 KiB | Przeglądany 1301 razy ]
55.jpg
55.jpg [ 194.4 KiB | Przeglądany 1301 razy ]
56.jpg
56.jpg [ 199.71 KiB | Przeglądany 1301 razy ]
57.jpg
57.jpg [ 186.95 KiB | Przeglądany 1301 razy ]
58.jpg
58.jpg [ 208.01 KiB | Przeglądany 1301 razy ]
59.jpg
59.jpg [ 192.52 KiB | Przeglądany 1301 razy ]
Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 21 sierpnia 2016, 21:37 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1920
Lokalizacja: Opolszczyzna
Deska rozdzielcza to jednak nie wszystko, co zrobiłem przy szarej Nysie w ostatnim czasie :wink:

Skoro przerabiam ją na Nysę komunikacyjną, wstawiam do niej elementy Autosana, fotele busowskie, to co jeszcze powinna mieć Nysa 522 mikrobus starego typu?

2 duże włazy dachowe 8) :!:

Właz gotowy - wycięty z wraku Nysy 521 (1978) już miałem. Przedni - duży właz już został wstawiony przez poprzedniego właściciela. Obie - identyczne klapy do tych włazów udało mi się z wielkim trudem zdobyć... (wielkie dzięki Przemku za tą drugą klapę, której nie mogłem nigdzie znaleźć przez parę lat :wink: )

Szablon do wycięcia otworu już zrobiłem jakieś 2 lata temu...

Więc do roboty!

Odrysowałem obrys otworu - tak, aby był w miarę na środku między profilami dachowymi i żeby móc ewentualnie zmieścić mocowania dodatkowej lampki sufitowej w przyszłości...

Pytanie tylko czym to wyciąć...

Najpierw myślałem o kątówce, ale... wizyty o okulisty (tudzież innych lekarzy od oparzeń czy zszywania ciała) mi zbrzydły... Dremmel? Hmm przy tak dużym otworze nie jestem masochistą...
Wybór padł na wyrzynarkę i wiertarkę. Przewierciłem punkty orientacyjne i rysunek cały przeniosłem na górną powierzchnię dachu. Profil szkieletu dachu musiałem docinać ręcznie - brzeszczotem, bo brzeszczot wyrzynarki nie sięgał... Resztę krawędzi wyrównałem szlifierką "gumówką - talerzówką" na wiertarce...

Właz na chwilę obecną tylko tak wstawiłem - nie przytwierdziłem go jeszcze na stałe.
Wygodniej będzie go oczyścić chyba, jak jest luzem niż wstawionego "na amen" na dachu...

Gdyby jeszcze udało się zrobić otwory na tylne okna - miałbym już mikrobus z niską deską z prawdziwego zdarzenia. Niestety póki co - nie mogę doczekać się tych tylnych okien dla niej :-| na które czekam od lipca...


Załączniki:
60.jpg
60.jpg [ 196.88 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
61.jpg
61.jpg [ 145.66 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
62.jpg
62.jpg [ 183.87 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
63.jpg
63.jpg [ 209.74 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
64.jpg
64.jpg [ 202.06 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
65.jpg
65.jpg [ 273.88 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
66.jpg
66.jpg [ 241.33 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
67.jpg
67.jpg [ 191.94 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
68.jpg
68.jpg [ 208.3 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
69.jpg
69.jpg [ 146.83 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
70.jpg
70.jpg [ 175.81 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
71.jpg
71.jpg [ 217.5 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
72.jpg
72.jpg [ 201.85 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
73.jpg
73.jpg [ 222.65 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
74.jpg
74.jpg [ 223.1 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
75.jpg
75.jpg [ 210.64 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
76.jpg
76.jpg [ 136.87 KiB | Przeglądany 1297 razy ]
Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 21 sierpnia 2016, 22:28 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1920
Lokalizacja: Opolszczyzna
Myślicie, że to już wszystko :?:

Nic bardziej mylnego :wink: 8)

Nie po to robię przy niej po ileś godzin dziennie przez cały sierpień, żeby prace stały w miejscu :wink:

Prawą boczną ścianę opaliłem i pomalowałem "tak sobie" od zewnątrz podkładem epoksydowym...
Od środka też trzeba doprowadzić ten bok do porządku...
Niestety - w tym przypadku podkład epoksydowy od środka odpada - poprostu jest to fizycznie niewykonalne w tym aucie i już :-|
Długo nad tym główkowałem, przymierzałem się i koniec kropka - nie wierzycie to sami sprawdźcie :wink:
Obrałem tu więc inną taktykę "wygonienia rudzielca" :wink:

Każdą część, powierzchnię postanowiłem dokładnie wyczyścić do gołego metalu i pomalować podobnie, jak w przypadku środka deski rozdzielczej farbą wiążącą rdzę. Tym razem użyłem jednak nie białej Śnieżki, ale granatowej DEKORAL.
Tak tak - wiem, że są "technologie specjalnie dla samochodów" - No i co z tego...

Dekoralem "na rdzę" konserwowałem parę lat temu elementy podwozia Fiesty IV. Jak na dobrze wyczyszczoną blachę się położy Dekoral, to trzyma i nic "nie wyłazi" i już. Sąsiad tak konserwował swoją Renault Megane i jest dobrze. Jak zarysowałem błotnik Fiesty (no zdarza się :oops: ) To podmalowałem dekoralem i nic się nie dzieje - choć auto jeździ czy deszcz, czy zima...
10 lat temu Dekoralem malowałem wózek - taki na kołach od Komara i choć przeważnie stoi na dworze i często zmoknie, to wszędzie, gdzie użyłem granatowego Dekoralu - nic się nie dzieje...
Więc w czym problem? :wink:

Pistoletem wszędzie nie dojdę, a pędzlem już tak (a jeśli nie pędzlem, to strzykawką lub pędzelkiem). Co z nawet najlepszej technologii, jeśli się tu i ówdzie nie domaluje...

Wziąłem się do roboty. Myślałem, że ze 2 - 3 dni i ścianę zrobię jak trzeba.
No i znowu zonk. Okazało się, że jak ktoś nakładał łaty na poszyciu ściany, to zrobił zakładki po 4cm każda... :x
Jeszcze zrobił to tak, że zakładki kończyły się przy szkielecie i trudno było je zauważyć.
Znowu nie pozostało mi nic innego, jak użyć dremmela... :x
Na łączeniach za tylnym nadkolem okazało się, że zakładki z blach są na... kolejnych zakładkach :shock: Wycinałem dremmelem zakładkę, a pod nią kolejna warstwa blachy i kolejna...

No rzesz ku**a m*ć!
w rekordowym miejscu było aż 5 warstw blachy - jedna na drugiej. Z czego na każdej blaszce spora warstwa rdzy - gdzieniegdzie na wylot :!: Gdybym tego nie powycinał, to wcześniej, jak później wszystko by wylazło w formie purchli spod nowego lakieru i wcale by to nie była wina Dekoralu...
Tydzień straciłem na wycinaniu i sondowaniu tego całego syfu kawałek po kawałku. Jeszcze te wszelkie "kombinacje" z "rzeźbami" w szkielecie, który był przez kogoś naprawiany...
...ale wreszcie skończyłem to czyścić "do srebra" i pomalowałem - zostały mi jeszcze słupki, okna i tylne naroże...


Załączniki:
Komentarz: Jak widać na załączonym obrazku :) Porządek jest na profilach, wokół nich i pod nimi...
77.jpg
77.jpg [ 213.83 KiB | Przeglądany 1294 razy ]
Komentarz: mam nadzieję, że tutaj "rudzielec" się zbyt szybko nie pojawi - nie po to się przy tym tyle dni męczyłem
78.jpg
78.jpg [ 235.86 KiB | Przeglądany 1294 razy ]
Komentarz: Przyczyna moich ostatnich problemów - tu widzicie ile łat ma ta ściana. Problem w tym, że myślałem, że łączenia blach są na styk, a każdy skrawek blachy miał ze 4cm zakładki - "piętrowo"
79.jpg
79.jpg [ 128.68 KiB | Przeglądany 1294 razy ]
Komentarz: Tak dosłownie wygląda każda powierzchnia na którą nakładam farbę "prosto na rdzę". Profile "omega" też często odginam, żeby pod nimi wszystko doczyścić "na wylot" - żmudna "benedyktyńska" wręcz robota
80.jpg
80.jpg [ 223.43 KiB | Przeglądany 1294 razy ]
Komentarz: Jak dotąd "najwredniejsze" miejsce w tej mojej Nysie - cały tydzień lokalizowałem zakładki i je wycinałem. Później przez całą sobotę "polerowałem" wszystkie zakamarki do gołej, "zdrowej" "srebrnej" blachy
81.jpg
81.jpg [ 298.06 KiB | Przeglądany 1294 razy ]
Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 21 sierpnia 2016, 23:13 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1920
Lokalizacja: Opolszczyzna
Wreszcie plany na najbliższą przyszłość dla tej Nysy:

Wycięcie tylnych okien (jak się tylko doczekam tych szyb)

Przerobienie pulpitu i drzwi w taki sposób, żeby z przodu, z boku i z tyłu były podświetlane autobusowe tablice kierunkowe. Na przód już mam tablicę na "film" z Autosana H9-21 (CZA 190U). Dla drzwi bocznych będę robić specjalnie, a nad tylnymi się jeszcze zastanowię (czy nie ograniczy mi widoczności)

Cała konstrukcja rzędów siedzeń czeka już na nią prawie gotowa 8)

Tymczasem fotki z przymiarek do zrobienia z niej "marszrutki"
i autentyczne Nysy z tablicami kierunkowymi


Załączniki:
82.jpg
82.jpg [ 215.88 KiB | Przeglądany 1294 razy ]
83.jpg
83.jpg [ 137.15 KiB | Przeglądany 1294 razy ]
mazan bus 05.jpg
mazan bus 05.jpg [ 388.28 KiB | Przeglądany 1294 razy ]
08.jpg
08.jpg [ 353.97 KiB | Przeglądany 1294 razy ]
01.jpg
01.jpg [ 273.42 KiB | Przeglądany 1294 razy ]
Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 22 sierpnia 2016, 01:02 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 00:46
Posty: 2663
Lokalizacja: Ostrów Wlkp
Ładnie poszedłeś z robotą :) Zaczyna to mieć sens :)

Prawy narożnik z tyłu, poniżej lampy, masz do wycięcia - nie próbuj nawet tego kawałka blachy ratować. Serio.

Tablice kierunkowe - a nie wystarczy sama przednia? Zwłaszcza, że ramka z Autosana robi świetny klimat. Boczne i tylna w tak małym "autobusie" to już lekko zajeżdża "wiochą"...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 22 sierpnia 2016, 05:08 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 stycznia 2010, 12:12
Posty: 2802
Lokalizacja: EU
naco ta wielka ramka z przodu :shock: , jak bedziesz mial nyse gotowa to niech ci firma która dorabia szyldy , nadrukuje na mniejszym szyldzie np. WYCIECZKA czy cos innego i to wstawisz za przednia szybe po prawej stronie , nierób za bardzo wiochy jak Przemo napisal , wywietrzniki , deska itd to dobra droga dla tego nadwozia , ale czesci z autosana niektóre tam niepasuja.

_________________
FSD - NYSA SERVICE (POLMO)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 22 sierpnia 2016, 23:58 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1920
Lokalizacja: Opolszczyzna
Wiecie - długo nad tym myślałem.
W busach Nysa w "MAZAN BUS" widziałem po 2 tablice - z przodu i z tyłu, ale w innych pojazdach "częstochowskich" - np MPK czy PKS Częstochowa też widuję chyba nawet zawsze - tylne tablice - choć np Jelcze M11 innych przewoźników nie miały tablic czy numerów trasy z tyłu... Nawet zacząłem nazywać pojazdy z tablicami z trasą z tyłu "oznakowanymi po częstochowsku"...

może więc i 3 tablice na tak mały "autobus" to faktycznie za dużo, ale 2 tablice... hmmm

Zawsze pamiętam, że w dyspozytorniach PKS był taki pokój, gdzie były stelaże i na nich stosy tablic z nazwami tras. Te tablice (np w PKS Lubliniec) były uniwersalne - miały jeden rozmiar dla wszystkich pojazdów w taborze. W jeden dzień trasę obsługiwał np Autosan H9-21, w inny - Jelcz M11, a np w czasie wakacji, jak odpadało wożenie dzieciaków do szkoły - dawali busa. Jeden "komplet" tablic to zawsze były 2 egzemplarze... Nawet, jak w autobusach brakowało oryginalnych mocowań na tą drugą, to dorabiano choćby "po partyzancku" mocowania na boczną, drugą tablicę... bo kierowcy wydawano już "proceduralnie" 2 sztuki.
W jednym autobusie pamiętam, bo jeździ do dzisiaj, to mocowania tablicy zrobili z... 4 wieszaczków kuchennych, samoprzylepnych - przyklejonych do szyby :lol: Wiocha, jak wiocha, ale tablica się trzymała :lol:
A tablice to były zrobione bodaj z dykty pomalowanej białą olejna farbą. Litery nie wiem, czy nie były namalowane czarnym sprayem

Chcę uszyć na siedzenia pokrowce i do tego pokrowce zagłówków z logo PKS i napisem "ŻYCZYMY PRZYJEMNEJ PODRÓŻY" - identyczne, jak w Autosanach H9-21 czy Jelczach Pr110 Lux 8)

Nawet zdobyłem oryginalną czapkę kierowcy/"kanara" PKS-u z 1975 roku 8)
Mam też oryginalne proporce PKS Lubliniec do wieszania na lusterku, a ostatnio to dorwałem te klimatyczne niebieskie frędzle, co wtykano je pod uszczelki czy listwy aluminiowe podsufitki :D

Poręcz z drzwi H9-21 pasuje idealnie do drzwi Nyski - przymierzałem i ma to sens, bo wsiada się po podobnych schodkach, zaś uchwyt z drzwi z Nyski chyba za mały jak na pojazd przez który przewija się ciągle tyle osób :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 23 sierpnia 2016, 00:14 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 00:46
Posty: 2663
Lokalizacja: Ostrów Wlkp
Marcin - wszystko prawda - i zrobisz jak uznasz za stosowne - ale nie robisz kopii Mazan Busa...? Poza tym - autobusy komunikacji miejskiej muszą mieć nr linii widoczny z przodu i z tyłu. Prywatne nie muszą.
Inna sprawa, że jak się patrzy na te "prywaciarskie" Nyski - to istny folklor - ma to swój klimat... I na tym dyplomatycznym stwierdzeniu poprzestanę ;)

Nyski Mazan Busa "jak przez mgłę", ale jeszce z ulic Czestochowy pamiętam. Każda była inna. Dwie kojarzę, jak już -w innych rękach - dogorywały pod stadionem na Żużlowej jako budki na warzywa...

Pomysł na Nyskę masz bardzo fajny, wykonanie idzie Ci dobrze - po prostu pamiętaj o czymś takim, jak umiar. No i o wymiarach - najmniejsyz nawet autobus jest dziebko większ od Nyski :wink:

Tablice kierunkowe widywałem rozmaite - dykta, sklejka; rzadko jakas blacha, w sumie bardzo rzadko. Malowane ręcznie lub od szablonu; z czasem wyklejane literkami smaoprzylepnymi z folii...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 171 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna
Moderatorzy: monterr07, Dziwny Mag

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net