Dzisiaj jest 19 października 2018, 15:29


Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 10 czerwca 2018, 23:58 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1736
Lokalizacja: Opolszczyzna
Nie jest to co prawda ani "polski" ani "dostawczak" (choć już nieraz za dostawczaka robił :wink: )
ale musiałem go wrzucić tutaj na forum choćby z praktycznego punktu widzenia...

...zbliżają się wakacje, więc i czas podłubać to i owo nie tylko przy Nyskach, ale też i przy tym "wynalazku", który pomaga mi zarobić na te Nyski :wink:

Dłubię przy tej Fieście ile tylko samemu jestem w stanie zrobić, ale na naszym forum jest pełno ludzi z samochodowym doświadczeniem pewnie dużo większym od mojego...
Więc po co zakładać wątki tu i tam, pytać na privach o to czy tamto, jak można by w jednym temacie wszystko zebrać o tym aucie...

Może na początku - przedstawię naszego bohatera:

Ford Fiesta IV generacji, ale podobno rzadka wersja popularnej Fiesty...
Dokładniej to jest Ford Fiesta IV Focus z silnikiem 1300 cm3 Endura E

Autko powstało w czerwcu 1996 roku w fabryce Forda w Kolonii. Premiera tego modelu miała miejsce we wrześniu 1996 - czyli egzemplarz przedpremierowy...
...o rzadkości tego egzemplarza przekonaliśmy się bodaj w 2012 roku, jak podczas remontu auta w PKS Lubliniec trzeba było wymienić układ wydechowy i sprzęgło. Zamówione na warsztat części nie pasowały - wszyscy zdziwieni, "co jest grane". Okazało się dopiero po sprawdzeniu numerów VIN, że to jakaś rzadka wersja...
Inna historia - wiosna 2018 - chcemy zamówić w serwisie kluczyk z immobilizerem do niej i... "zwykła pluskwa" nie pasowała. Dopiero po sprawdzeniu w serwisie przez komputer okazało się, że "pluskwa" w kluczu zamiast niemieckiej ma być amerykańska...
Podobnych historyjek miałem jeszcze z tym autem parę...

Auto kupiliśmy w grudniu 2008. W chwili zakupu miała 104 tys km przebiegu. Teraz zbliża się do 200 tys (od jesieni zrobiłem nią ponad 15 tys km), ale co tam będę się produkował z pisaniem - lepiej zobaczyć, czy tak uchowane auto warto dalej dopieszczać :wink:

Zdjęcia: Ozimek - sierpień 2017


Załączniki:
01.jpg
01.jpg [ 585.78 KiB | Przeglądany 606 razy ]
02.jpg
02.jpg [ 1.04 MiB | Przeglądany 606 razy ]
03.jpg
03.jpg [ 942.03 KiB | Przeglądany 606 razy ]
04.jpg
04.jpg [ 562.9 KiB | Przeglądany 606 razy ]
05.jpg
05.jpg [ 771.59 KiB | Przeglądany 606 razy ]
Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 11 czerwca 2018, 06:35 
Miłośnik Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 22 grudnia 2014, 17:51
Posty: 298
Lokalizacja: gdynia
Lady stan ciekawa historia, egz podobny do Mazdy 121 :)

_________________
Zuk a111b 91'
Nysa T522 90'
Nissan Cherry 83'
Fiat 126p 125p 82'
Niewiadow n126 75'
Trabanta 601 72'
Wsk 125 58'


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 11 czerwca 2018, 09:19 
Miłośnik Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 26 listopada 2016, 20:23
Posty: 306
Pojazd: tarpan239
fajne autko, robi wrażenie bardzo zadbanego :D , zagazowany ?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 11 czerwca 2018, 18:00 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 grudnia 2014, 17:37
Posty: 1658
Lokalizacja: Pruszków
Pojazd: 522T '93r, A111B '91r
W tym, że częsci do forda nie pasują po katalogu nie ma nic nietypowego. Zresztą w wielu innych markach też tak jest. Są też auta które wogóle nieistnieją w katalogach jak np. fiat albea:)

_________________
Strucelserwis. Jesteśmy w warsztacie, nie na FaceZBooku.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 11 czerwca 2018, 18:07 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 00:46
Posty: 2474
Lokalizacja: Ostrów Wlkp
Kumpel robiący współczesne, ma notatnik z autami stałych klientów i pozapisywane, jaki podzespół jakiego typu. Bo co z tego, że jest "konfiguracja fabryczna" kiedy producent wkładał "losowo" podzespoły od kilku poddostawców :wink:

Fiesta fajna - i całkiem jej dobrze w tym kolorze.

A czy warto taki samochód utrzymywać / odświeżać - to już sobie każdy sam musi odpowiedzieć :D Z ekonomicznego punktu widzenia warto tylko do pewnego stopnia i czasu... ale ekonomika to tylko jedna z wielu składowych życia :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 11 czerwca 2018, 21:46 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1736
Lokalizacja: Opolszczyzna
autka nie gazowałem. I tak pali mało - mniej niż podają tabloidy :wink:
Ostatnio mnie ten tekst rozbawił o bliskim krewnym Fiesty - Fordzie Ka z takim jak mój silnikiem:

http://www.auto-swiat.pl/uzywane/ford-k ... tryk/0g9ln

"Nowszy silnik 1.3 (Zetec Rocam, rozrząd OHC) o mocy 70 KM, który wszedł do oferty w 2002 roku, poprawił trochę osiągi auta i jest nieco oszczędniejszy – spala średnio około 6 l/100 km"

Rozumiem, że według autora silnik Endura E w mniejszym i lżejszym od Fiesty Fordzie Ka pali więcej jak 6 litrów...

Moja Fiesta pali 5 l/100km i choćbym nie wiem, co robił z tym autem, nigdy mi nie przekroczyła "osiągów" 6 l / 100km - Może było 5,5 l, jak woziłem w bagażniku płyty chodnikowe na budowę...

Butla w takich autkach to kłopoty z kołem zapasowym lub bagażnikiem - nie da się jej upchać, jak np. w Żuku, aby coś tam nie zawadzało, a mi się przydaje każdy cm3 pojemności budy :wink:

Co do tego silnika - jest ospały i trochę adrenaliny mi dostarcza, jak trzeba wyprzedzić dłuższego TIR-a. Wciskam gaz do dechy, do oporu, a tu przez chwilę nic - chwilę czekać trzeba zanim "wystartuje". Ale jak już "wystartuje" to do 140km/h można wóz śmiało rozpędzić...
Plusy silnika są takie: pali 5 l/100km i MRRRUCZY jak klasyczny Fiacior 125p czy Polonez Borewicz... 8)
Mam zawsze problem z odróżnieniem "na słuch" czy to nadjeżdża np Fiesta III lub IV czy może 125p lub Polonez 1500


Co do kosztów - w tym roku wydaliśmy na to autko jakieś grubo ponad 1000zł nie licząc paliwa, OC, etc. W zeszłym jakieś parę tysiaków, ale auto nie jest "skarbonką bez dna". Zarabia nie tylko na siebie, ale też i na mnie i moje Nyskowe fanaberie :wink:

Na zdjęciach powyższych z Ozimka - lakier wyglądał lepiej, na zdjęciach, jak w realu. Był szorstki w dotyku "lekko utleniony", ale w maju zrobiłem i z tym porządek 8)

Zdjęcia poniżej:
Lubliniec, maj 2018 - czas matur, więc nie będę byle czym jeździć na komisje maturalne i delegacje.
Ojtam ojtam :wink: - Każdy pretekst jest dobry żeby całe auto nawoskować i wypolerować...

No i teraz wóz wygląda "w realu" jak na tych zdjęciach :wink: 8)


Załączniki:
06.jpg
06.jpg [ 754.08 KiB | Przeglądany 555 razy ]
07.jpg
07.jpg [ 868.16 KiB | Przeglądany 555 razy ]
08.jpg
08.jpg [ 979.93 KiB | Przeglądany 555 razy ]
09.jpg
09.jpg [ 940.14 KiB | Przeglądany 555 razy ]
10.jpg
10.jpg [ 939.2 KiB | Przeglądany 555 razy ]
Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 11 czerwca 2018, 22:19 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1736
Lokalizacja: Opolszczyzna
Jeden drobny detal - wszystkie chlapacze w niej to moja "rzeźba". Kupiłem uniwersalne z firmy "Elegant" - nie dedykowane do tego modelu. Przednie spasowały w miarę. Z tylnymi była masa rzeźbienia. Nadkola tylne (też przerabiane, bo oryginalne były pokryte filcem - nie z plastiku, jak te) były za krótkie. Gumy wisiały by na krawędzi zderzaka tylnego. Co zrobić? Wstawiło się przedłużenia tylnych nadkoli zrobione z białego teflonu. Skąd ten teflon? :wink: A no z używanych podkładek pod szyny kolejowe :lol: W latach 80-tych pociągi jeździły po tych moich "nadkolach" :lol:

Efekt jest taki - wreszcie skończyło się to "rzyganie" spod kół błotem po aucie i kamieniami po progach.
Wcześniej wystarczył remont drogi i miałem w aucie porysowane całe progi bo przednie koła "wierzgały" całym syfem. Na tylnej osi skończyło się "zbieranie wody" przez tylny zderzak i kosz koła zapasowego.
Nie wiedziałem, że podczas montażu przyjdzie mi tyle błota wybrać z tylnego zderzaka :roll:

Później "inspekcja podwozia", jak co parę miesięcy robię i konserwacja. Pół sierpnia przy niej dłubałem...
... najgorsza robota to, jak cały syf leci na głowę, a później jeszcze kapie mi na głowę niebieski "Dekoral". Miałem potem niebieską głowę i musiałem myć włosy w rozpuszczalniku :mrgreen:

...jeszcze fotki jej budy od dołu - podłoga bagażnika - stan z sierpnia 2017. Oczyściłem "z grubsza" i podmalowałem emalią antykorozyjną. Później, w styczniu mój wujek - diagnosta, który zna doskonale ten wóz zdziwił się, "co tu tak ładnie pomalowane wszystko od spodu" 8)


Załączniki:
11.jpg
11.jpg [ 593.22 KiB | Przeglądany 551 razy ]
Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 15 czerwca 2018, 21:00 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 grudnia 2014, 17:37
Posty: 1658
Lokalizacja: Pruszków
Pojazd: 522T '93r, A111B '91r
no z tym mruczeniem jak 125p to sie nie zgodze, chyba że taki z wybitymi dźwigienkami i innymi defektami w rozrządzie. Prawidłowo złożony fiat nie cyka i nie klepie, chodzi jak ohc a nie ohv. Ford zawsze, z racji przedpotopowej,zeliwnej głowicy i "kanciastych" krzywek rozrządu. ale za to mało pali:)

_________________
Strucelserwis. Jesteśmy w warsztacie, nie na FaceZBooku.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 18 czerwca 2018, 22:13 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1736
Lokalizacja: Opolszczyzna
Od 2 dni zauważyłem w aucie pewne dziwne oznaki podczas jazdy...

Po przejechaniu ok 20 km, dojeżdżam do skrzyżowania, ściągam nogę z pedału gazu i wciskam sprzęgło, a silnik przez chwilkę wchodzi na obroty, jak bym jeszcze przez chwilkę trzymał nogę na gazie (choć na 100% noga jest daleko od pedału)...
Tak, jak by pedał gazu odbijał z małym opóźnieniem. Zdarza mi się to na chwilę obecną sporadycznie, ale jest to wkurzające, jeśli jedziesz przez miasto, a tutaj silnik wyje, jak biegi zmieniam. Potem znowu wszystko działa dobrze...

Czy to jakiś luz na pedale? Na łączeniach między pedałem, a gaźnikiem? coś z oporopowrotem? Czy może oznaka czegoś poważniejszego?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 19 czerwca 2018, 06:32 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4706
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
Sprawdź gumkę osłaniającą linkę przy przepustnicy. U mnie silnik wył na wysokich obrotach przez cale miasto, az sie zatrzymalem i wypieprzyłem ta gumkę w cholerę. Zablokowala linkę zwyczajnie.

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 20 czerwca 2018, 21:30 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1736
Lokalizacja: Opolszczyzna
Muszę to sprawdzić, ale na dzisiaj nie mam jeszcze kiedy - codziennie w pracy, a wóz robi za ciężarówkę i zwozi do mnie całe magazyny z PKS (piszę na serio i bez przesady!) 8)

Co ciekawe - wyje silnik tylko w jednym miejscu na danym odcinku trasy i tylko kiedy rano tam jadę (na pusto) tak więc dziwny zbieg okoliczności...
Jak pedał gazu lekko "tyknę" czubkiem buta, to zaraz przestaje silnik wyć i resztę dnia jest normalnie...

...myślę, że coś faktycznie haczy / blokuje lub się poluzowało...

Jak skończę opróżniać zajezdnię z kawałków autobusów 8) i załatwię parę spraw, to mam nadzieję, że wóz też doczeka się zasłużonego urlopu i znowu zacznie się dopieszczanie Fordzielca :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 21 czerwca 2018, 10:51 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 grudnia 2013, 09:31
Posty: 577
Lokalizacja: Zator
Pojazd: Żuk A15 1970
Jaki masz największy dostępny "szyberach"? Kumpel kupił zdelezowanego VW T3 w wersji kamperowatej i szuka pomysłu czym zastąpić ordynarną pleksi wklejoną na silikonie w dachu (oryginalnie był tam zaoblony szyberdach o sporych rozmiarach...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 21 czerwca 2018, 21:12 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1736
Lokalizacja: Opolszczyzna
Kurcze- żebym wiedział o tym jeszcze w środę...
Dzisiaj wywieźli kontener ze śmieciami. Wcześniej całą środę przeglądałem, co tam do wywalenia mieli przez ileś godzin. Potem jechałem "na wariata" prawie jak "Jaś Fasola"

Obrazek

Siedzenie pasażera też wypchane po podsufitkę, dosunięty do kierownicy tak, że ledwo dźwignia zmiany biegów się ruszała. Nawet przyciskiem od dmuchawy już nie mogłem ruszać... 8)

Z racji, że mam ograniczoną pojemność karoserii w Fordzie i nie mogę jeździć nieskończoną ilość razy, to trochę gratów musiałem sobie odpuścić...

Tych fajnych włazów z Autosana H9 z połowy lat 80-tych już nie mieli. One miały wymiary bodaj 80 cm x 80 cm. Później były prostokątne plastikowe.
Jakiś właz - chyba z Solbusa lub czegoś zachodniego wywaliłem z racji braku miejsca na własne graty...

...ale będę mieć to na uwadze w razie czego...
,
Mój największy dylemat na dzisiaj to jak wytargać wszystko, co bym jeszcze chciał stamtąd, jak się z tym upchać i to jeszcze w taki sposób, aby swojego wozu nie skatować...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 22 czerwca 2018, 13:14 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4706
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
Pożycz przyczepke albo zrezygnuj z gratów-zastanów sie czy aby na pewno tego kiedykolwiek użyjesz.. :)

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 22 czerwca 2018, 20:21 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1736
Lokalizacja: Opolszczyzna
Marian pisze:
zastanów sie czy aby na pewno tego kiedykolwiek użyjesz.. :)



Zbieram fanty głównie do: Autosana H9-21, Jelcza M11/L11 ("Berlieta") i Jelcza Pr 110 Lux

Inne autobusy, jak: Setra czy Man sobie odpuszczam z wiadomych powodów...

Coraz więcej widzę blogów i fotorelacji z odbudowy różnych zabytkowych autobusów przez różne stowarzyszenia z całej Polski... Gdybym miał na teraz miejsce, gdzie to trzymać to bez zastanowienia kupił bym na już w przetargu Autosana H9-21. Za 3 000 zł za sprawnego Autosana? Gdzie taniej dorwiesz taką dobrą bazę do klasyka tego kalibru? Kierowcę, który by mi go dostarczył bym znalazł, a OC itp "danin" płacić bym nie musiał za jego utrzymanie, bo bym zaraz go na żółte przerejestrował. Jedyny problem to brak odpowiedniego metrażu na mojej posesji...
Kto wie, czy kiedyś tam się jednak to nie zmieni i fajnie było by wtedy zrobić replikę wozów z taboru PKS Lubliniec - Autosana H9-21 i Jelcza Pr 110 Lux...

Poza tym czego nie zagospodaruję to zawsze mogę opchnąć - nie zapominaj, że masa fantów z Autosana pasuje do Nyski czy Żuka czy innych aut "drobniejszego płazu". Wszystkie lampy, wkłady do reflektorów, mocowania karniszów wieszaczki, siedzenia, pokrowce na siedzenia...

...inne graty mają definitywną wartość historyczną - tablice z nazwami tras zza szyby autobusu, tabliczki z przystanków z różnych miejscowości, tabliczki BHP z terenu zakładu, firmowe gadżety jak breloczek na klucze z logo: "50 lat PKS - 1948 - 1998"

Jeszcze do tego fanty do typowego prowadzenia magazynu - pojemniki plastikowe, plakietki do znakowania towaru na magazynie...

Kiedy był wysyp hełmów na pewnym złomie to też się nie zastanawiałem i brałem na masową skalę towar. Później przytuliłem za ten towar fajną sumkę sprzedając większość lub zamieniając z innymi kolekcjonerami...
Innym razem był "sezon na skrzynki magazynowe" brałem to jako fanty do Nyski z epoki, ale też i do składowania różnych skarbów w przyszłości :wink: no i mam na dzisiaj jak znalazł...

-------------------------------------------------------------------------------

Dlatego ten Ford choć to nie dostawczak to jest dla mnie "żyłą złota". Pali mało (więc koszta benzyny za takie eskapady mniejsze). Wóz zarobił z 10 razy tyle, jak na niego wydałem. Mogłem zamienić tego Forda na Mercedesa W190 (do blacharki) i nie żałuję, że Ford został. Tutaj mam tylne drzwi, a tam był sedan, więc mógłbym zapomnieć o transporcie zderzaka do Berlieta czy całych karniszy na zasłonki do Autosana. Tak mi tam dzisiaj sterczało "trochę" z tyłu z dyndającą czerwoną szmatą :mrgreen:

Dlatego z takim uporem maniaka szukam do tej Fiesty porządnej przyczepki z hamulcem. Bo "każda" czyli bez hamulca to ma wóz w papierach 310kg - jak odejmiesz od tego masę przyczepki to już wychodzi mi 100kg ładowności - a to jest lipa :(
Z przyczepką z hamulcem to ma wóz uciąg 900kg - i to już miało by sens :wink:

Jedyny mój problem na dzisiaj to jak upchać to wszystko w środku i nie zafajdać i nie uszkodzić wnętrza.

Jak wiozłem z Warszawy części do Nyski to wcześniej przez kilka godzin mierzyłem kabinę od środka, rozrysowywałem wysokości, szerokości nadkola co do mm. Później wszystkie fanty wymierzyłem i tak poupychałem w środku, że żyletki byś nie włożył. Widok mnie, pootwieranego Forda i sterty części na jednym z warszawskich osiedli był bezcenny 8) Nawet policja się tą moją krzątaniną zainteresowała :lol: Tamto ładowanie auta to była prawdziwa sztuka cyrkowa 8) ale i wóz się domykał i widoczności nie zasłaniało o dziwo :wink: 8)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Moderatorzy: monterr07, Dziwny Mag

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net