Dzisiaj jest 19 października 2018, 04:44


Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: 07 września 2016, 22:48 
Fanatyk Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 13:09
Posty: 1037
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Pojazd: Żuk A07J 1996/Żuk A06H 1995
Infomod: Wątek powstał w temacie o wymianie przedniego zawieszenia od Żuka na sztywną belkę od Tarpana diesla :wink:
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


To całe zawieszenie jest o kant dupy rozbić, więc mniejsza z tym, gdzie gorsze luzy się robią.Żuki na belce z tarpana, to ja już dobre 15 lat temu widywałem, bo już wtedy widocznie ludzie się wkur*iali na te zawieszenia.Co im w fabryce szkodziło dać do żuka zwieszenie z lublina? Jakiś problem by był, żeby zrobić takie samo, tylko węższe? Wszak mosty umieli zrobić węższe pod żuka.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2016, 15:10 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4706
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
No to prawda, że badziew straszny z tego zawieszenia. Jednak w dużej mierze sprawa rozbijała się o kiepską jakość materiałów.

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2016, 18:37 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 00:46
Posty: 2474
Lokalizacja: Ostrów Wlkp
Ale marudzicie :wink:
Jakoś w latach 30. XX wieku nikt na te zawieszenia nie narzekał :mrgreen: Ba! Chwalono ich nowocześność i dobre zachowanie na kiepskiej jakości drogach. :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2016, 20:08 
Fanatyk Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 13:09
Posty: 1037
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Pojazd: Żuk A07J 1996/Żuk A06H 1995
Bo zostało opracowane do samochodu osobowego, a nie dostawczego, na które ludzie pakowali ile się dało i tłukli je po dziurawych drogach.Ja wiem, że jest "komfortowe" w porównaniu do sztywnej belki na resorach, ale często łapie luzy i gubi przez to nastawy.Kto widział zawieszenie na gwintach? Gwint służy do wkręcania śruby itp. a nie do pracy w zawieszeniu.Żeby to zastąpić tulejami gumowo metalowymi, to jeszcze bym rozumiał.Nie znam człowieka, który by dobre słowo o tym zawieszeniu powiedział.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 09 września 2016, 00:59 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 00:46
Posty: 2474
Lokalizacja: Ostrów Wlkp
buźka pisze:
Bo zostało opracowane do samochodu osobowego, a nie dostawczego, na które ludzie pakowali ile się dało

No ale to, że ktoś był niepiśmienny i instrukcji obsługi nie czytał, a na Żuka pakował jak na Stara, to chyba nie wina zawieszenia...? :mrgreen: :lol:

Poza tym, czy gdyby bylo takie złe, to utrzymałoby się tyle DZIESIĘCIOLECI w produkcji? 8) No utzrymałoby się? :lol: :wink:
50 lat od pierwszej Pobiedy po ostatniego Żuka... To nie mogło być złe zawieszenie. :D :D :D A wcześniej Opel Kapitan... - przeciez niemieccy (!) inżynierowie pod amerykańskim przewodnictwem nie opracowaliby bubla, nieprawdaż? :mrgreen:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 09 września 2016, 02:06 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4706
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
Chevrolet wprowadził wszak to zawieszenie w latach 30-tych jako absolutną nowość!

Nooo, ale nie zapominajmy o tym, że Chevrolet robił to z lepszej jakości materiałów. A gwint - cóż nie tylko służy połączeniom. Idąc tropem offtopu - napęd pojazdu może być za pomocą śruby, a konkretnie dwóch śrub ;) Idąc jeszcze dalej należałoby podjąć dyskusję, kiedy ślimak staje się gwintem :D


Załączniki:
50a8f6da83ef36ea58f10481af08b4f1.jpg
50a8f6da83ef36ea58f10481af08b4f1.jpg [ 39.06 KiB | Przeglądany 1034 razy ]

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!
Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 09 września 2016, 09:37 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 00:46
Posty: 2474
Lokalizacja: Ostrów Wlkp
A to jeszcze ślimak czy już gwint? :D
(Czy makaron świderek...) ;)
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 09 września 2016, 10:10 
Bywalec Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 19 września 2015, 20:34
Posty: 118
Lokalizacja: Łódź
Pojazd: żuk 88
Skoro powstał już taki offtop to zapytam czy widzieliście kiedyś żuka z przed 63 roku? Podobno karoseria była do tego czasu zintegrowana z ramą.

Jak żuk ma oryginalny silnik to jeszcze jest czas na reakcję i kontrowanie, z silnikiem 150km ciężko utrzymać tor jazdy nawet na autostradzie.

_________________
http://fsc-zuk.pl


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 09 września 2016, 10:28 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 00:46
Posty: 2474
Lokalizacja: Ostrów Wlkp
adrenaline pisze:
(...) żuka z przed 63 roku? Podobno karoseria była do tego czasu zintegrowana z ramą.

Bzdura i nieprawda. Od poczatku produkcji: rama, poduszki gumowe, w pełni odkręcalne nadwozie.
Zdarzały się - choć częsciej w Nysach - partactwa przy remoncie, kiedy to ktoś uznawał ,że łatwiej przyspawać poprzeczki szkieletu do ramy niż spawać blaszki z mocowaniem i wiercić w nich otwory ;)


A co do tematu samej zmiany zawieszenia, prędkości itp - oczywiście, że tak. Gdybym miał jeździć Żukiem na co dzień ,też bym pewnie szybko kombinował, jak wywalić to zawieszenie ;) Zwłaszcza, że, jka już pisał buźka, - na siłę - zostało wzięte z auta osobowego - dlatego właśnie w Żuku i w Nysie jest tak skrajnie wysunięte do przodu.

Skądinąd - jeździłem Warszawą z silnikiem 2,0 od Scorpio, zostawioną na oryginalnym zawieszeniu - do okolic 140km/h prowadzi się "normalnie" - w kazdym bądź razie to nie zawieszenie a układ kierowniczy jest wteyd "najsłabszym ogniwem". Jest kilka Warszaw z wrzuconym mocniejszym silnikiem Forda, z V6 2,8 - też zostały na oryginalnym zawiasie i sprawują się co najmniej poprawnie.

Co nie zmienia faktu, że ogólnie rozweseliła mnie ta dyskusja tutaj :wink: <piwko>
:)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 09 września 2016, 11:22 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4706
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
adrenaline pisze:

Jak żuk ma oryginalny silnik to jeszcze jest czas na reakcję i kontrowanie, z silnikiem 150km ciężko utrzymać tor jazdy nawet na autostradzie.


Dlatego każdy robiący swap musi pamiętać, że to nie jest tylko "wstawię sobie mocniejszy silnik". To od razu jest kwestia mocowania tego silnika, wibracji przenoszących się na budę, całego przeniesienia napędu - bo trudno zostać przy starym moście, skrzyni... Większe osiągi powodują między innymi to, że fabryczne hamulce mogą się okazać za słabe, układ kierowniczy zbyt mało precyzyjny przy szybkiej jeździe, a geometria przednich kół wskazuje na to, że samochód chce wywinąć orła na każdym zakręcie.
Niestety, ale w większości przypadkó swap na coś mocniejszego to swap 100% mechaniki auta, dobrze jeśli rama zostanie stara :)

EDIT: Dobra, skończmy ten off top :D

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 09 września 2016, 15:46 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 stycznia 2010, 12:12
Posty: 2771
Lokalizacja: EU
dochodzilo nieraz to ze malo kto smarowal to zawieszenie + mocno obciazal , jak widzi sie nieraz zuka czy nyse gdzie lekko kola przednie sie rozchodza i kat pochylenia niemozna ustawic , to sa najczesciej wygiete wasy.

_________________
FSD - NYSA SERVICE (POLMO)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 09 września 2016, 15:52 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4706
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
Albo zużyty mimośród. Równie częstym błędem jest to, że ludzie za słabo dokręcają jarzmo mimośrodu lub dają tam śrubę o zbyt małej twardości. A to musi być dokręcone na fest. Mimośród nie ma prawa się ruszyć w czasie jazdy. Raz wyregulowany musi się trzymać w swojej pozycji. Jeśli nie daj Boże wahacz zacznie się obracać względem mimośrodu, a nie osi to zawiecho szybko straci geometrię.

Jest jeszcze patent na smarowanie zawieszenia. Tak, by smar dotarł gdzie trzeba do smarowania potrzebne są 2 osoby. Jedna leży pod autem i wciska smar w kalamitki, a druga buja samochodem, jeśli smarowane są osie wahaczy, albo kręci kierownicą jeśli smarowane są zwrotnice lub drążek środkowy (! UWAŻAĆ NA PRZYCIĘCIE RĄK I SMAROWNICY! )
Bo samo wciskanie smaru na stojącym, nieruchomym samochodzie jest bez sensu. Smar znajdzie sobie najszybszą drogę ujścia i nie rozprzestrzeni się należycie po powierzchniach trących.

Poza tym mam też uzasadnione wątpliwości co do smarowania zawieszenia smarownicą pneumatyczną. Przy tak dużym cisnieniu smar po prostu przelatuje najkrótszą drogą. Mieliśmy taki przypadek, że nasmarowaliśmy sobie zawieszenie naszym smarem, a po przejechaniu 2500 km zostało ono nasmarowane smarownicą pneumatyczną smarem o kolorze czerwonym. Widać było, że smar czerwony gdzieniegdzie wypłynął. Po kolejnych 2500 km smarowaliśmy znowu swoim smarem - czerwonego ani śladu. Wypłynął nasz, stary smar sprzed 5000 km... Wniosek nasuwa się prosty... ;)

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 09 września 2016, 19:55 
Fanatyk Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 13:09
Posty: 1037
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Pojazd: Żuk A07J 1996/Żuk A06H 1995
Ja tylko napiszę, że rozbroił mnie tytuł wątku.Niby moje słowa, ale w tym kontekście brzmią przekomicznie i od razu parsknąłem śmiechem.A z tym smarowaniem, to w sumie racja i każdy średnio rozgarnięty chyba to zauważył, że smar, tak jak woda, znajdzie zawsze najszybszą i najkrótszą drogę wyjścia.Krzywiące się łączniki wahaczy, to też fakt, choć wydawać by się mogło, że taki kuty materiał powinien być niezniszczalny, a tu jednak nie do końca.Chyba wszystko idzie naruszyć, gdy przyłożymy odpowiednią siłę.Tylko zastanawiam się,co to jest za utwardzanie,skoro prędzej się wygnie, niż pęknie.Tak miało być? To jest dosyć grube i dziwne trochę, że może się wygiąć, ale właśnie ponoć tak się robi.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 09 września 2016, 20:03 
Bywalec Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sierpnia 2016, 21:08
Posty: 48
Pojazd: Zuk
Zawsze lepiej jak sie wygnie niz peknie :) Ciekawy offtop :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 09 września 2016, 20:38 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 stycznia 2010, 12:12
Posty: 2771
Lokalizacja: EU
ten shit idzie palnikiem rozgrzac i wygiac :wink: tak to kiedys naprawiali :)

_________________
FSD - NYSA SERVICE (POLMO)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Moderatorzy: monterr07, Dziwny Mag

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net