Dzisiaj jest 13 grudnia 2018, 18:08


Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
Post: 05 stycznia 2018, 15:26 
Miłośnik Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 26 listopada 2016, 20:23
Posty: 338
Pojazd: tarpan239
http://www.defence24.pl/723943,zwrot-w- ... ce-honkera

Ciekawe co producent Honkera zaoferował w przetargu na następcę Honkera? :wink:

W każdym razie Honker ciągle ( przynajmniej formalnie) jest w grze 8)


Na górę
Online Wyświetl profil  
 
Post: 06 stycznia 2018, 21:12 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1771
Lokalizacja: Opolszczyzna
...aj ta "broń elektroniczna" :wink:

Przepraszam ale chyba muszę tu dodać swoje 3 grosze.

Chodzi chyba Wam o impuls elektromagnetyczny?

Bo jeśli tak, to z tego, co mi wiadomo, to impuls elektromagnetyczny jest w stanie unieruchomić każdy samochód - bez względu na to, czy to będzie Żuk A03 czy Toyota Hybryda...

Impuls elektromagnetyczny może uszkodzić nie tylko panele z elektroniką, ale i wszelkie kondensatory, akumulatory, baterie, urządzenia pomiarowe działające na zasadzie magnetycznej, czy nawet mechanikę precyzyjną (balanse, wychwyty, żyroskopy).

Podobno impulsem elektromagnetycznym można popsuć zegarek mechaniczny, bo sklei się spiralka czyli tzw "włos" w balansie, jeśli nie jest odporny na namagnesowanie.

Coś mi świta w głowie amerykański eksperyment, gdzie Amerykanie strącili na poligonie rakietę typu V2 z naprowadzaniem na bazie żyroskopu (chyba, że się mylę - proszę o sprostowanie)

Jeśli taki impuls jest w stanie rozwalić akumulator, wskaźniki na desce rozdzielczej, czy aparat zapłonowy i inne elementy instalacji elektrycznej to każdy samochód tego nie wytrzyma...

Pytanie tylko czy po czymś takim będzie się nadawał do regeneracji czy będzie to nieopłacalne, ale to problem wtórny bo "na już" i tak będzie niezdatny i martwy i tak...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 06 stycznia 2018, 23:13 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2009, 23:42
Posty: 961
Lokalizacja: Warszawa
Pojazd: Lublin 3, Polonez Kombi
Historyk1985 pisze:
...aj ta "broń elektroniczna" :wink:

Przepraszam ale chyba muszę tu dodać swoje 3 grosze.

Chodzi chyba Wam o impuls elektromagnetyczny?
... to każdy samochód tego nie wytrzyma...


Lublin I na silniku bez turbo... jak mi się oberwały płyty w aku i prądu było tyle co z altka, to jeszcze ponad 100km zrobił zanim go zgasiłem.
Stara poczciwa Andoria jak tylko dopali to możesz elektrykę (bo elektroniki to nie miało) pruć, zwierać, rozwalać w dowolny sposób... będzie jechać. I takie samochody powinny być w wojsku, powinny niczym Kałach, strzelać (znaczy jechać) bez względu na warunki.

_________________
Polecam Enkol - Społeczne archiwum transportu szynowego


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 07 stycznia 2018, 01:54 
Fanatyk Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 13:09
Posty: 1041
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Pojazd: Żuk A07J 1996/Żuk A06H 1995
Każdy silnik diesla, stworzony w starej technologii, na mechanicznej pompie, bez żadnych elektromagnesów do gaszenia itp. bajerów, będzie pracował bez żadnego prądu, aż się zatrze, zagotuje, albo mu paliwa braknie.Andoria nie jest tu wyjątkiem.wszystkie odmiany na pompie rzędowej, nie potrzebują prądu do pracy.Pomijam elektromagnes do gaszenia, bo to się zwyczajne demontuje.Z ADCR, to już się tak nie da i w razie draki na frocie, leżymy, a debile dalej piszą, że przestarzały.Wszyscy chyba rozpatrują to auto pod względem eksploatacji w czasie pokoju, nawet w wojsku.Wtedy, to oczywiście, może być przestarzały, ale stawiając go w obliczu konfliktu zbrojnego, już wypada inaczej, bo polskiej produkcji i niewymagający technicznie.No, ale lansować się do sklepu po bułki, się nim nie da.I to jest istotny problem.Tarpan 239, też bez prądu pojedzie


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 07 stycznia 2018, 12:39 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1771
Lokalizacja: Opolszczyzna
Nie wiem jak ze szczegółami, ale zegarek na sprężynę też prądu nie potrzebuje do życia, a mimo to szlag go trafia po trafieniu go impulsem elektromagnetycznym - podobnie może być z każdym elementem precyzyjnym w pojeździe...
Żyroskop też działa na zasadzie mechanicznej, a impuls elektromagnetyczny go zakłóca. Podobnie z kompasem...

Co nie zmienia faktu, że nawet, gdyby impuls elektromagnetyczny zaszkodził Tarpanowi, to i tak prędzej by do siebie doszedł, jak te nowoczesne samochody ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 08 stycznia 2018, 00:10 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2009, 23:42
Posty: 961
Lokalizacja: Warszawa
Pojazd: Lublin 3, Polonez Kombi
Historyk1985 pisze:
Nie wiem jak ze szczegółami, ale zegarek na sprężynę też prądu nie potrzebuje do życia, a mimo to szlag go trafia po trafieniu go impulsem elektromagnetycznym - podobnie może być z każdym elementem precyzyjnym w pojeździe...


I właśnie tu wychodzi jak daleko różni się zegarek balansowy od najbardziej precyzyjnych detali w silniku poczciwego Tarpana czy pierwszych Honkerów (nie piszę o ADCR). W zegarku niezwykle istotne jest by sprężyna balansu, sam balans czy inne detale nie były namagnesowane. Druga sprawa, to sprężyna balansu jest tak maleńkiego przekroju, i ma tyle zwojów, że przy impulsie elektromagnetycznym po prostu zaindukowany prąd ją przepali... a gdzie w silniku masz taką sprężynę?

Owszem w samochodzie znajdziesz podobne sprężynki np. w prędkościomierzu czy innych wskaźnikach... ale jak bardzo żołnierzowi potrzebny jest prędkościomierz na froncie?

_________________
Polecam Enkol - Społeczne archiwum transportu szynowego


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 19 stycznia 2018, 13:47 
Gość Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 13 grudnia 2017, 19:41
Posty: 4
Pojazd: Żuk '91
Ja chciałbym wspomnieć, że Pasagon kosztował właśnie te 50-60 K zł. A mówienie że Lublin się nic nie zmienił jest nonsensowne. Wystarczy porównać egzemplarz z pierwszej serii, a ostatniej tj. III MI. Zupełnie inny komfort jazdy. Mówienie że nie było ABS to też kłamanie, bo ponoć miał być wprowadzony jako jedna z pierwszych następnych modyfikacji. Lista opcji była dość ciekawa i moim zdaniem uczciwa, jak na tego typu pojazd. Należy pamiętać że siła nabywcza pieniądza też się zmienia, toteż 50 K zł w 2000 r. miało dużo wyższą wartość niż obecne 50 K zł ( to samo się tyczy lat w których Pasagon miał wrócić na salony ). Większość nabywców tych aut i tak by odliczyło VAT, a ceny w katalogu to ceny bez jakichkolwiek rabatów. Niestety, moim zdaniem gwoździem do trumny był tragiczny marketing, a raczej jego brak, zamiana przodu i nazwy ( wymuszona przez poprzedniego właściciela fabryki w Lublinie ). Gdyby fabryka otworzyła się na posiadaczy Lublinów, Żuków przeprowadzając remonty kapitalne w miarę przystępnych cenach, to z pewnością losy tego producenta potoczyłby się inaczej. I tutaj znowu powraca problem rozgłosu inicjatywy: o powrocie tych aut wiedziało mało ludzi, byli to głównie internauci. Grupa docelowa klientów na to auto nie wiedziała nawet i jego istnieniu. Na poparcie słów wrzucam ,,katalogi'' Pasagona, potwierdzające że dział sprzedaży ,,leżał'', a raczej w ogóle go nie było.


Załączniki:
cennik lublin pasagon2.jpg
cennik lublin pasagon2.jpg [ 313.31 KiB | Przeglądany 670 razy ]
Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 19 stycznia 2018, 21:14 
Bywalec Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 29 sierpnia 2016, 22:04
Posty: 168
Pojazd: Lublin 3Mi
Wybacz Likor, ale zaklinasz rzeczywistość.

Pokaż proszę, gdzie Ty tam widzisz cenę 50k. Bo ja widzę 78k brutto za podstawowego długiego furgona/blaszaka. Tyleż samo kosztuje skrzynia. Natomiast kombi, czyli drugi najpopularniejszy kosztuje jeszcze 5k więcej. Robi się 82k PLN za totalnego golasa. Bez radia i instalacji pod radio. Jak by mogli sprzedać bez kół to by sprzedawali. Wiem, bo składałem zapytanie ofertowe 12 lat temu ;) Żeby Lublin/Intrall/Passagon w takiej wersji miały wzięcie, musiały by kosztować 50 do maks 70% ceny golasa "normalnego" dostawczaka na rynku. Inaczej to po prostu nie ma sensu. Oni próbowali sprzedawać na runku samochód, który technologicznie sięgał jeszcze lat 70-tych za cenę konkurencji.

Pokaż też, jak znajdziesz cennik porównywalnego ducato z tego samego rocznika. Trochę Ci ułatwię, te samochody kosztowały podobne pieniądze. Dlatego w tej cenie w życiu nie kupił bym Lublina. No i niestety nikt nie kupował, produkcja padła.... a reszta to już historia.

Piszesz, że VAT można sobie odliczyć. Otóż pewnie, że można. Tylko najpierw trzeba go zapłacić, a potem liczyć że Ci oddadzą. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale taki 3524 brygadowy nie spełnia wymogów ustawy o VAT i nie przysługuje na niego odliczenie - wiem, bo przerabiałem te problem.

_________________
Pozdrawiam, Tomek
Daewoo Lublin 3 3524 2000r, Andoria 4cT90-1MEA 90KM
Intrall Lublin 3Mi 3524 2006r, Andoria 4cTi90-1BE 102KM


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 21 listopada 2018, 15:32 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2010, 20:49
Posty: 539
Lokalizacja: śląsk
Naprawdę smutny koniec....

https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/producenci/news-probowal-reanimowac-honkera-ma-prokuratorskie-zarzuty,nId,2686609

_________________
http://www.youtube.com/user/lbs5
Szukaj mnie w garażu - nie na Facebooku.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4
Moderatorzy: monterr07, Dziwny Mag

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net