Dzisiaj jest 12 sierpnia 2020, 13:53


Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 25 czerwca 2018, 09:12 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 26 listopada 2016, 20:23
Posty: 517
Pojazd: tarpan239
Jeśli ktoś jest zainteresowany zakupem linii produkcyjnej silników 4C to info poniżej :wink:


http://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/n ... r-i-lublin


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 25 czerwca 2018, 18:57 
Fanatyk Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 13:09
Posty: 1136
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Pojazd: Żuk A07J 1996/Żuk A06H 1995
No to dupa, wszystko u nas likwidują.Ciekawe, kim jest ten "prywaciarz" który złożył zapytanie ofertowe, czy tam coś.Z artykułu wynika, że wersję ADCR nadal planują mieć w ofercie i chcieli by pewnie to pchać do woja, w miejsce starych 4C.A Tymiński jeszcze prosperuje z tymi Honkerami? Bo mógłby sobie kupić.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 25 czerwca 2018, 20:17 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 26 listopada 2016, 20:23
Posty: 517
Pojazd: tarpan239
niestety, jest jeszcze gorzej :( nie będzie ani ADCR ani części zamiennych :shock:

Szkoda tego silnika.

http://andoria.pl/pl/2018/06/13/zakoncz ... 90-i-adcr/


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 25 czerwca 2018, 22:34 
Miłośnik Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 29 sierpnia 2016, 22:04
Posty: 249
Pojazd: Lublin 3Mi
Myślę, że nie ma czego opłakiwać. Niestety te silniki delikatnie mówiąc nie były najlepsze - już w momencie wprowadzania na rynek. Konkurencja miała znacznie lepsze konstrukcje a u nas klepano tą andorię bo niczego innego nie było. Zresztą nie znikają bez przyczyny. Co prawda nie miałem okazji pojeździć czymś z ADCR, ale obie wersje 4CT mam w zasadzie przećwiczone i szczerze mówiąc.... no z czym do ludzi. Ani kultura pracy, ani trwałość, ani nawet parametry użytkowe nie były nawet blisko rozwiązań konkurencyjnych. Fajnie jest, jak sobie można żuczkiem od czasu do czasu pojeździć, ale użytkowanie tego na co dzień to niestety mordęga.

_________________
Pozdrawiam, Tomek
Daewoo Lublin 3 3524 2000r, Andoria 4cT90-1MEA 90KM
Intrall Lublin 3Mi 3524 2006r, Andoria 4cTi90-1BE 102KM


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 26 czerwca 2018, 07:03 
Miłośnik Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 15 listopada 2015, 09:31
Posty: 317
Pojazd: DMP Lublin 3324 Groszek
Moim zdaniem mylisz się - jest co opłakiwać. Tak jak Honkera i Lublina - polskie konstrukcje, których dłuuuugich narodzin byłem świadkiem prasowym. Całe lata osiemdziesiąte to prawdziwa epopeja w odcinkach artykułów prasowych o pracach B-R i przygotowaniach do produkcji i ciągłe niewypowiedziane pytanie "dlaczego jeszcze nie ruszacie z produkcją".
Dlatego z takim podekscytowaniem zanabyłem kilka lat temu Lublinka z Andorią i zawsze, gdy go prowadzę nachodzi mnie nostalgia i wszelakie refleksje.
Nie prowadziłem ADCR ale byłem kilka lat temu wieziony Gazelą z tym silnikiem na dość długim dystansie i wrażenia miałem zdecydowanie pozytywne. Zresztą i mojej 4CT90 nie mam nic do zarzucenia - prosta i niekłopotliwa.

_________________
pozdrrrawiam! :)
zbYszek http://www.zbychewka.pl


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 26 czerwca 2018, 07:22 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2010, 20:49
Posty: 642
Lokalizacja: śląsk
Świat idzie do przodu i czy nam się to podoba czy nie, ale wymagania rynku są bezlitosne. Przy obecnych wyśrubowanych normach środowiskowych dla DIESLI i kolejnych w przygotowaniu, niestety, ale Andorii nie byłoby stać na wypuszczenie czegoś nowego . Takie są realia.

_________________
http://www.youtube.com/user/lbs5
Szukaj mnie w garażu - nie na Facebooku.

https://m.youtube.com/watch?v=wli5IT0WtXU


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 26 czerwca 2018, 08:52 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 26 listopada 2016, 20:23
Posty: 517
Pojazd: tarpan239
tu nie chodzi o to że dany model samochodu czy silnika kończy swój produkcyjny żywot. Problemem jest brak następców i utrata krajowych zdolności, kompetencji w produkcji kolejnego, ważnego produktu - linie produkcyjne, kadry wykonawcze i projektowe - aby to kiedyś odtworzyć będą potrzebne lata i góra pieniędzy.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 26 czerwca 2018, 21:07 
Miłośnik Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 15 listopada 2015, 09:31
Posty: 317
Pojazd: DMP Lublin 3324 Groszek
To jest/będzie nie do odtworzenia. I dlatego pozwolę sobie opłakiwać...

_________________
pozdrrrawiam! :)
zbYszek http://www.zbychewka.pl


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 27 czerwca 2018, 07:00 
Fanatyk Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 13:09
Posty: 1136
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Pojazd: Żuk A07J 1996/Żuk A06H 1995
No to koniec bajki.Widzę, że o honker też już kaput, więc w sumie, wykończyli wszystko.To teraz do żuków i lublinów będą swapy na iveco, lub mb?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 27 czerwca 2018, 17:11 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2009, 17:36
Posty: 767
Lokalizacja: Lublin
Pojazd: Żuk A-0701J i A-111J
sukiennik68 pisze:
tu nie chodzi o to że dany model samochodu czy silnika kończy swój produkcyjny żywot. Problemem jest brak następców i utrata krajowych zdolności, kompetencji w produkcji kolejnego, ważnego produktu - linie produkcyjne, kadry wykonawcze i projektowe - aby to kiedyś odtworzyć będą potrzebne lata i góra pieniędzy.


Był i jest następca https://pl.m.wikipedia.org/wiki/LDV_Maxus fabryka postawiona i wyposażona zostało tylko uruchomić produkcje, ale przez dwa lata po upadku Daewoo nikt z Polski się tym nie interesował pracownicy zstanawaiali się co do garna włożyć a nie strajkować żeby SLD się opamiętało, aż sprzedali prawa i maszyny i zaorali nasza motoryzacje dostawcza. Produkcja Lublina to tylko przedłużanie nieuchronnego, a Lubo nigdy nie zbliżył się do produkcji tylko taka szopka Intralla. Opracowanie i uruchomienia nowego Auta są kwoty astronomiczne. Jak się utrzymuje ciągłość produkcji to jest przeznaczona kwota na rozwój a teraz nic się nie produkuje, a takie serie po kilkanaście na rok nic nie dają.

_________________
"Ozdobą wszystkich dróg jest lubelski żuk"


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 29 czerwca 2018, 19:43 
Miłośnik Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 29 sierpnia 2016, 22:04
Posty: 249
Pojazd: Lublin 3Mi
zbiegusek pisze:
Moim zdaniem mylisz się - jest co opłakiwać. (...)


Otóż nie mogę się z tobą zgodzić w tej kwestii. Przede wszystkim należy wyjaśnić kwestię tego, że silniki Andoria nie były nigdy do końca całkowicie polskimi konstrukcjami. Niestety. Była to co prawda najbardziej polska konstrukcja z polskich, ale nadal nie do końca nasza własna. Projektowano je na bazie doświadczenia pozyskanego po zakupie licencji na silnik SW400 od Laylanda. Na jago bazie powstało większość silników tam produkowanych w tym 6C(T)107 i 4C(T)107. Od tego już bardzo blisko do naszych 4C(T)90. Na dodatek komory wirowe pierwotnej wersji 4C90 były projektowane przez zewnętrzny podmiot, niezależną firmę a później już tylko powielane. To jest Panowie technologia z późnych lat 60tych. Jak by tego mało, osprzęt silnika również nie był nasz. Mówię o układzie zasilania w paliwo, pompy na początek motorpala później boscha. Ktoś wie, kto produkował wtryskiwacze? Też były czeskie? Czy od początku Boscha? W późniejszym etapie nawet takie banały jak alternator czy rozrusznik nie były polskie, tylko kupowane gdzieś tam. O turbinie nawet nie wspomnę. Także gdzie ta polskość ten najbardziej polskiej konstrukcji? Licencja jako podstawa, zewnętrzne biuro projektowe, osprzęt "innych" firm.

Efekt końcowy był taki, że te silniki krótko mówiąc nie były najlepsze. Wieczne problemy ze szczelnością, wieczne problemy z uruchamianiem w niskich temperaturach - nawet w nowych silnikach. Cieknie i słabo pali to są synonimy Andorii 4C90 :( Jakość była taka, jak się dana zmiana przykładała, ale ogólnie słaba. Producent przewidywał naprawę główną po 250kkm, ale wiele z tych silników nie dojechało nawet do 200k bez poważnych awarii. Do tego kultura pracy i spalanie pozostawiające delikatnie mówiąc wiele do życzenia. Wystarczy dziś się przejechać na trasie andorią, a potem wsiąść do dowolnego 10 czy nawet 20 letniego konkurencyjnego busa. Wrażenia są oszałamiające. Zrozumiecie, dlaczego w obecnych czasach nikt przy zdrowych zmysłach nie chciał tych silników w samochodach. Czy innym jest zabawa historycznym żuczkiem, czym innym rynkowa eksploatacja takiego potworka.

_________________
Pozdrawiam, Tomek
Daewoo Lublin 3 3524 2000r, Andoria 4cT90-1MEA 90KM
Intrall Lublin 3Mi 3524 2006r, Andoria 4cTi90-1BE 102KM


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 29 czerwca 2018, 20:05 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 26 listopada 2016, 20:23
Posty: 517
Pojazd: tarpan239
po co nam andoria jak mamy vw :lol:

po co nam polskie businesmany jak można wziąć z reichu :wink:

https://www.youtube.com/watch?v=fc-DgRO1SrQ :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 29 czerwca 2018, 22:35 
Fanatyk Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 13:09
Posty: 1136
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Pojazd: Żuk A07J 1996/Żuk A06H 1995
Póki ludzi nie było stać na zachodnie, to żuki, nysy i lubliny (i wiele innych) były dobre, a gdy już pojeździli lepszymi, to nagle stały się złe.Zobaczcie sobie dzisiaj na jakość np nowego sprintera.Większość ludzi narzeka, że "to rdzewieje już w katalogu". Wygodny, komfortowy, szybki itd. ale jednocześnie podatny na korozję.Przepis na samochód w dzisiejszych czasach.Nawalić elektroniki, zrobić ładną stylizację, wsadzić mocny silnik i już mamy samochód.A ile pojeździ, to już loteria.Nieudane egzemplarze, trafiają się i dzisiaj, pewnie nawet częściej, niż za komuny.Zmierzam do tego, że gdyby u nas się dalej produkowało samochody, to pewnie nadal by odstawały od zachodnich, z wiadomych względów, ale też nie były by jakieś gówniane.Tyle tylko, że prawdziwy Polak, nigdy nie kupi niczego krajowego, bo to gówno (według niego) Są kraje, które nie osiadają własnej motoryzacji, ale tez nigdy jej nie posiadały, a my mieliśmy wszystko, a teraz nie mamy nic.Z jednej strony narzekamy, że nic się nie robi, ale jak się robiło, to narzekaliśmy, że to gówno.A po wojnie, to gówno podniosło nas z gruzów i budowało cały kraj.I wytrzymywało niejednokrotnie takie tyranie, że zachodnie pewnie by się dawno rozleciały.Cóż, inne czasy, a później sukcesywnie zostaliśmy w tyle, ale to nie my napadliśmy i okradliśmy innych, tylko inni nas.Polak zawsze był i będzie w dupę bity.I sam ją nadstawia.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 30 czerwca 2018, 08:38 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 26 listopada 2016, 20:23
Posty: 517
Pojazd: tarpan239
silniki serii 4C wykończyły przede wszystkim kolejno wprowadzane normy czystości EURO, których niestety nie mogła już uczciwie spełnić - ta sławna "konkurencja" wysławiana kilka postów wyżej okazała się zwykłą bandą oszustów - ich "zaawansowane" silniki spełniały kolejne normy poprzez szwindle certyfikacyjne i kombinacje w oprogramowaniu, można to sobie prześledzić na przykładzie naszych przyjaciół zza rzeki.

Bardzo ciekawe wnioski przynosi porównanie reakcji na wykryte oszustwa odpowiedzialnych instytucji w USA i EU - w USA odstawienie na kołki kilkuset tysięcy samochodów i odszkodowania dla oszukanych nabywców a w EU , no cóż każdy widzi jak jest. :(

Silniki serii 4C to relatywnie proste, niezawodne i nie wymagające skomplikowanego serwisu silniki wysokoprężne i gdyby nie durnowate regulacje EU mogłyby z powodzeniem być produkowane nadal.

Oczywiście całkowicie odmienną kwestią pozostaje rozwój konstrukcji silnika i jego osprzętu ale zarzuty, że andoria posiadała osprzęt produkowany poza zakładami macierzystymi można traktować tylko jako żart ( słaby)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 30 czerwca 2018, 11:29 
Miłośnik Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 29 sierpnia 2016, 22:04
Posty: 249
Pojazd: Lublin 3Mi
buźka pisze:
Póki ludzi nie było stać na zachodnie, to żuki, nysy i lubliny (i wiele innych) były dobre, a gdy już pojeździli lepszymi, to nagle stały się złe.


To nie do końca tak. Kiedyś poruszałem tutaj na forum kwestię cen Lublina z ostatnich lat produkcji względem cen innych konkurencyjnych rozwiązań. Niestety lublin był wyceniany bardzo podobnie, albo na prawdę nieznacznie taniej niż konkurencyjne ducato czy transit. Przy czym te ostatnie miały już dużo nowocześniejsze silniki i znacznie wyższy komfort eksploatacji. Dziwisz się, że w takiej sytuacji zniknęły z rynku?

buźka pisze:
Tyle tylko, że prawdziwy Polak, nigdy nie kupi niczego krajowego, bo to gówno (według niego)


Wiadomo, że jeśli mówimy o samochodach użytkowych, to wygląd ma powiedzmy trzeciorzędne znaczenie. Ja nadal jeżdżę użytkowo lublinami i ta kwestia zupełnie mi nie przeszkadza. Niestety wygląd to nie wszystko i jeśli moje lublinki przy połowie załadunku na trasie łykają 12l/100 jadąc pod 90km/h a konkurencja bierze 8-9l/100 to jest coś mocno nie tak. Mogę sobie pozwolić na zakup polskiego samochodu, który z wyglądu może odstawać nieco od konkurencji. Ale jeśli jego eksploatacja będzie dramatycznie to niby dlaczego miałbym do niego dokładać?

Dobrze użytkowany bus robi rocznie 60-100k km. Jeśli różnica w spalaniu między nim a androrią wynosi 4l/100km to po 100k km oszczędzamy 4000l paliwa. To jest prawie 20000zł(!) rocznej oszczędności. Tutaj już nie ma zmiłuj. Po czterech latach zwracają się koszty zakupu samochodu.

sukiennik68 pisze:
Silniki serii 4C to relatywnie proste, niezawodne i nie wymagające skomplikowanego serwisu silniki wysokoprężne i gdyby nie durnowate regulacje EU mogłyby z powodzeniem być produkowane nadal.


Nie ma problemu, żeby produkować je na rynki poza unijne. Niestety wiecznie ulepszana andoria 4C zwyczajnie nie radziła sobie z konkurencją, nie tylko jeśli chodzi normy esmisji. Te silniki były za słabe na swoją pojemność (tylko 115KM z 2,6l) i zbyt awaryjne. Naprawa główna po 200k? No proszę cię.

sukiennik68 pisze:
Oczywiście całkowicie odmienną kwestią pozostaje rozwój konstrukcji silnika i jego osprzętu ale zarzuty, że andoria posiadała osprzęt produkowany poza zakładami macierzystymi można traktować tylko jako żart ( słaby)


Niby dlaczego? Czesi mają motorpala i pal-magnetona i mogą ładować swój osprzęt. Niemcy mają Boscha i kupę innych producentów. USA ma swoich. Tylko u nas jak by nie było. Dlaczego to uważasz za słaby żart? Mówimy o w pełni polskim silniku...

_________________
Pozdrawiam, Tomek
Daewoo Lublin 3 3524 2000r, Andoria 4cT90-1MEA 90KM
Intrall Lublin 3Mi 3524 2006r, Andoria 4cTi90-1BE 102KM


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Moderatorzy: monterr07, Dziwny Mag

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net