Forum Miłośników Polskich Dostawczaków
http://forum.polskiedostawczaki.pl/

Zwierzenia Wrublina
http://forum.polskiedostawczaki.pl/viewtopic.php?f=23&t=3435
Strona 10 z 13

Autor:  Elwood [ 06 lutego 2018, 22:26 ]
Tytuł:  Re: Zwierzenia Wrublina

Po dwóch m-cach stania odpalił na mrozie elegancko. W drugiej połowie lutego kurs na sprawdzający na Śląsk.
P.S.
Zbiegusek, będę kimał u kumpla pod Bełchatowem ;)

Autor:  zbiegusek [ 07 lutego 2018, 08:26 ]
Tytuł:  Re: Zwierzenia Wrublina

Kiedy?

Autor:  Elwood [ 11 lutego 2018, 11:41 ]
Tytuł:  Re: Zwierzenia Wrublina

Jazda próbna przełożona na początek kwietnia. Zbieramy się w Podlesicach na wspólne szkolenie i to będzie okazja do bliższego spotkania Wrubla z ekipą.
https://www.youtube.com/watch?v=3kxVET3blZM

Autor:  Elwood [ 02 kwietnia 2018, 13:50 ]
Tytuł:  Re: Zwierzenia Wrublina

Koledzy pod domem.

Obrazek

Autor:  Dziwny Mag [ 02 kwietnia 2018, 22:01 ]
Tytuł:  Re: Zwierzenia Wrublina

Paaaanieee, tu nie forum folk_s_wagena :mrgreen:
:wink:
Tego żółtego zza krzaków Pan pokaż!

A serio - jak podwyższyłeś Golfa? Bo całkiem sprytnie to wygląda. :)

Autor:  zbiegusek [ 04 kwietnia 2018, 07:27 ]
Tytuł:  Re: Zwierzenia Wrublina

Na blogu Elwoodowym jest powieść w odcinkach jak rychtował Golfa na wyrypę.

Autor:  Elwood [ 20 kwietnia 2018, 18:35 ]
Tytuł:  Re: Zwierzenia Wrublina

No to trochę aktualności wrublinowych.

Nie udało się Wrublina puścić w trasę planowaną, bo kumpel, który miał go odebrać spóźnił spóźnił się był na zaplanowane szkolenie w Podlesicach. Za to szkolenie to był mile spędzony czas wspólnie z kolegami w ramach przypomnienia jednym, nauczenia drugich podstaw poruszania się po lodowcu.

Tym niemniej testuję Wrublina od dwóch tygodni i co...?
Przy 75/80/km nasz autobus wpada w wibracje. Kminię w cziom dzieło, konsultuję z kumplami i w końcu pada na wały. Podejrzanym wał łączący skrzynię z reduktorem. Powstał z przycięcia oryginalnego wału Lublina.
Zdarzyło mi się w nim wymienić na gwarancji krzyżak w warsztacie, który tym tematem się zajmował i w ferworze walki z reduktorem (też trzeba było wymienić) zapomniałem go wyważyć.
Cień padał na opony też, bo Lublin sporo stał chwilami ale wykluczyłem z powodu częstotliwości tych wibracji.

Wał zdemontowałem na podwórku i pojechałem do firmy, która funkcjonuje w ogólnopolskiej sieci zajmującej się naprawą rzeczonych. Wystarczyły tylko pobieżne oględziny:
- Kto wyważał ten wał?
Nie wiem. To domena warsztatu była. Nie wiem, komu to zlecili.
- Więc tak. Przypomina to kowalską robotę (skrócenie wału) a ten krzyżak (reklamowany) jest źle osadzony. To widać na dzień dobry. Nie pan obejrzy wał zrobiony przez nas. Mierzył pan czujnikiem zegarowym flansze skrzyni, reduktora i tylnego mostu...?

Okazało się, że właściciel przygotował (pod kątem napędów) Żuka gdyńskich złombolowców - wesołej ekipy.
- Tam to była rzeźba proszę pana...

Jaki finał...?
Zabrałem wał z powrotem i mam przyjechać z całym dobrodziejstwem inwentarza. Flansze się pomierzy w serwisie, wały dorobi w cenie 1500zł brutto oba. Lublinowe pójdą na złom.
Przekonała mnie rozmowa na temat oryginalnych krzyżaków i ich zamienników.

Korzystając wziąłem się dzisiaj za montaż wału powrotny, bo w środę rano odstawiam gagatka do Crystan`a w Gdyni. Dokupiłem suchy lód w ilości 12kg i dokończyłem "czyszczenie" podłogi ze starych bitumów, czyli jakie 2/3 całości. Z nadzieją niemałą przeszlifowania i pokrycia epoksydem (EPIRUST ALU-STEEL PRIMER 2002) ale coś mi dzisiaj ta robota nie szła... Do tego zapomniałem o benzynie, bo trochę dziwnych resztek roztopionych bitumów ostało się i wypadałoby to do cna umyć najpierw.

Obrazek
***** przed montażem.

Obrazek
W trakcie rzeczonego. Blaszki zasadniczo się zgrzewa (jak mnie poinstruowano) a nie "hefta".

Obrazek
No...

Obrazek
Widok kanapy ogólny przód. Ale wydaje się, że z nami w Pamir nie pojedzie, bo miejsc potrzebujemy 9 (na miejscu nawet 10) a w rzeczonym układzie możliwy jest montaż jednego rzędu foteli (oryginalnych np.) i jednego za plecami pasażera (poprzecznie), co daje maks miejsc 8.

No, ale to już będzie rozkminiał kumpel mający dojście do foteli busowych z autobusowego szrotu (przy okazji mam i nie będę użytkował: fotel kierowcy oryginalny i podwójną kanapę pasażerów kierowcy - dla braci z forum gratis).
A może pójdziemy w oryginalne "plastiki"...?:) Trza być twardym, nie miętkim. To tylko 14500km, z czego 4500km po pięknych wyjebach:)

Jak się dałem zrobić w wała:
https://youtu.be/450ud1ErVW0

Tu aktualny przegląd wnętrza:)
https://youtu.be/kpGH9RWo1ac

Autor:  Elwood [ 21 kwietnia 2018, 05:53 ]
Tytuł:  Re: Zwierzenia Wrublina

Dziwny Mag pisze:
...
A serio - jak podwyższyłeś Golfa? Bo całkiem sprytnie to wygląda. :)


Tylne zawieszenie jest prostą sprawą. Dystans (z profilu kwadratowego) 6cm między belką i podłużnicą plus adekwatne przeniesienie (dospawanie profilu) mocowania amora do wahacza belki. Zachowujemy przy tym oryginalny amortyzator i sprężynę (sprężynę wymieniłem na nową - Sachsa, amor Sachsa był ok.). Ciekawostka. Dołożyłem pomocnicze sprężyny (progresywne) Mad Springs, ponieważ zdarza mi się Wieśkiem ciągać przyczepę i to był naprawdę dobry pomysł.
Okazało się, że podłużnica jest w miejscu mocowania belki solidnie trawiona korozją, więc ten obszar został wzmocniony. Belkę wymieniłem, wypiaskowałem, pomalowałem Epirustem alu steel promer 2002 i zamknąłem dedykowanym poliuretanem.
Musiałem podciąć z tyłu błotniki, bo belka delikatnie "uciekła" do tyłu.

Zawieszenie przód to ciekawsza bajka.
Najpierw musiałem zdobyć mcphersony starszego typu - z wymiennym wkładem amortyzatora. Bo ponieważ, te można przedłużyć. Następnie doświadczony w materii kumpel przeciął je między mocowaniem do zwrotnicy a kielichem podparcia sprężyny, wstawił tuleję i zespawał. Zyskałem zabiegiem 40mm. Na więcej się nie decydowałem ze względu na zmianę kąta pracy półosi. Wymieniłem sprężyny na nowe Sachsa i te są o 9mm dłuższe od dedykowanych, bo nie dostałem w szukanym rozmiarze. Sądziłem, że cięższy nieco silnik 1,6TD (większa chłodnica itp.) skompensuje różnicę.

Przy okazji wymieniłem silnik z 1,6 na 1,6TD (ten słabszy) ze skrzynią V-tką i tu miałem sporo zabawy z elementami konstrukcyjnymi. Ponowne wzmacnianie podłużnic, wymiana wózka z wahaczami (piaskowanie i malowanie - tym razem w zakładzie, technologią statkową), bo ten - wcześniej też już wymieniany, był przeżarty do cna. Razem z nim wypiaskowałem i pomalowałem pas dolny, belkę mocowania zderzaka, wymieniłem pas górny na nowy (k... matowienie go zajęło mi pół dnia!).

Miałem zamówiony na "zaprzyjaźnionym" szrocie silnik 1,9D ze skrzynią V-tką. Na tyle k... zaprzyjaźnionym, że koleś ten silnik opchnął na boku (kasując wcześniej mnie za całość) i potem zwodził z odbiorem. Kiedy przyszedł termin montażu i grunt palił się pod nogami udał głupa, że mu go pracownicy puścili na części... Dlatego rychło znalazłem akurat tego 1,6TD.

Tak, że ten... Marzę o własnym kawałku garażu z kanałem:)

Autor:  Elwood [ 24 kwietnia 2018, 10:04 ]
Tytuł:  Re: Zwierzenia Wrublina

No więc tak. Najpierw ze Strażnikiem Domowym udaliśmy się do teatru na sztukę "Okno na parlament".
To był strzał w dychę.

Potem siadłem do stołu przy świeczce w czarze z piaskiem pustyni Kyzył i...

Obrazek
...przejrzałem sobie oryginalne mapy wyrypy z końca XIXw nigdzie dotąd niepublikowane a przesłane mi w ubiegłym roku przez:

Obrazek
:)

... i podjąłem ostateczną decyzję. JEDZIEMY!

Obrazek
Powoli zbieramy ekipę.

Raniutko maszerując po mleko do kawy, ustrzeliłem piękne złomowisko pod chatą:)

Obrazek

Tak, że ten... coś tam przed wyjazdem jeszcze wrzucę a teraz do roboty!

Autor:  Elwood [ 09 maja 2018, 10:35 ]
Tytuł:  Re: Zwierzenia Wrublina

Ano dość istotna zmiana.
Coby tak psychicznie odciąć się od "wrublinowej" przeszłości mój Autobus zyskał nowe imię.
Lublin. Bronisław Lublin mu będzie. A zdrobniale El Bronco.

Pytanie.
Jak "łagodnie" wymienić szpilki tylnego koła? Bo zmuszony jestem a temat dość pilny jest w kontekście wycieczki planowanej niebawem.

Autor:  Marian [ 09 maja 2018, 11:52 ]
Tytuł:  Re: Zwierzenia Wrublina

Obawiam się, że nie obejdzie się bez wyciągania półosi i praski lub naparzania młotem. Mi się to udało w Nysie przy użyciu wd-40 i wcale niedużego młotka. Wyszły dość sprawnie, nabicie nowych wymagało większej siły zdecydowanie.

Autor:  Elwood [ 09 maja 2018, 12:59 ]
Tytuł:  Re: Zwierzenia Wrublina

Klasyka więc... Fizycznie - młotkiem wybić, po namoczeniu. Nowych nie będę nabijał, tylko spróbuję "wkręcić/wtłoczyć", podkładając jakąś większą nakrętkę jako podkładkę i wkręcając dedykowaną nakrętkę.

Autor:  zbiegusek [ 09 maja 2018, 20:30 ]
Tytuł:  Re: Zwierzenia Wrublina

Czyli zastąpić prasę "praską". Albo nawet "wpraską". :) Ciekawe, czy istnieje taki materiał, który pozwoli na wykonanie śruby o tak drobnym gwincie i tak odpornej na rozerwanie, by zapewnić odpowiednią siłę wciskania...

Autor:  Elwood [ 19 maja 2018, 07:08 ]
Tytuł:  Re: Zwierzenia Wrublina

W zeszły weekend miałem "sprawdzający" wypad do Łodzi. We dwóch i ponad 400kg na pace. Cele sprawdzenia (poza oczywistym - szczęśliwym powrotem:) ) - zużycie paliwa.
Maks. prędkość na trasie 80km/h (ze względu na delikatnie wibracje - podejrzanym łożysko na wyjściu przy flanszy skrzyni), połowa po autobanie, ze 100km łącznie śmigania miejskiego. Licznik km co prawda nie chodzi (przełamana linka) ale odtworzyłem trasę w góglach i wyszło... 7,9l/100km.
Oczywista, cały czas magiczna stopa kierowcy w użyciu.

Bronisława czeka teraz poważny przegląd fantów (na razie służy w robocie).
Zrzucona zostanie skrzynia do regulacji, podobnie reduktor.
Jest delikatny wyciek płynu chłodniczego - prawdopodobnie przez korek (wymienię niebawem), zszedł był sobie trochę płyn wspomagania, jakiś wyciek drobny oleju ze skrzyni.
Rozrusznik nie łapie często z rana ale sprawdzę mocowania masy itp, do niego.
Napiąć trza dwa paski alternatora (jest na dwa paski, bo to altek od lexusa).
Kontrola całej elektryki tak poza tem.
Montaż drugiego zbiornika paliwa.
Przeniesienie filtra powietrza i dodanie snorkela.
Kompleksowe prace blacharskie.
Montaż dedykowanych, montowanych do niego ławek "autobusowych" (kanapę z multiwana T4 tymczasem zdemontowałem).

Zakup opon (na 4 szt. mamy sponsora, zakupimy 6).

Wsio gdzieś w połowie czerwca. Możliwy sponsoring na przegląd, ewentualną naprawę układu przeniesienia napędu i montaż zbiornika.

Czekamy na zaproszenia ruskie, uzupełniamy powoli szpej wyprawowy. Załoga (łącznie 10 osób) wpłaciła już "zaliczki wyprawowe" więc, że tak powiem - nie ma odwrotu.

Autor:  Dziwny Mag [ 19 maja 2018, 23:36 ]
Tytuł:  Re: Zwierzenia Wrublina

Czyli "normalnie" ale na dobrej drodze :D Cały czas Wam kibicuję!

Strona 10 z 13 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/