Forum Miłośników Polskich Dostawczaków
http://forum.polskiedostawczaki.pl/

Tylny most - diagnoza, regeneracja
http://forum.polskiedostawczaki.pl/viewtopic.php?f=6&t=552
Strona 2 z 6

Autor:  marcinliput [ 24 października 2011, 05:22 ]
Tytuł: 

tylko ze oryginalnie do warszawy m20 z silnikiem dolnozaworowym właśnie przychodzi 8/41. a most kupiłem okazyjnie wiec nie opłaca mi się kupować nowego wałka i talerza:)

Autor:  nysanek [ 24 października 2011, 17:41 ]
Tytuł: 

to spoko jak M20 mialy 8/41 :)

Autor:  phinek [ 25 października 2011, 20:24 ]
Tytuł: 

Na skrzyniach biegów też zamiast 02 czy 20 (te typy są opisane w instrukcjach) można znaleźć 13, 17 czy inne numery - jakie było ich dokładne znaczenie? Może się kiedyś dowiemy.

Po prostu odkręć te kilka śrub i policz zęby - albo zamontuj i zobacz jak się jeździ.

Autor:  nysanek [ 25 października 2011, 21:06 ]
Tytuł: 

normalnie na 8/41 sie ch..... jezdzi , bo towarów sie niewozi tymi autami w dzisiejszych czasach , tylko dla frajdy sie jezdzi , dlatego ja tez zdecydowalem sie na 10/41.

Autor:  Marian [ 25 października 2011, 21:11 ]
Tytuł: 

Tak masz rację... ale ze skrzynia Nysową też się ch.. jeździ, bo towarów nie wozisz, a krótka jak jasny pierun :D
Można wsadziś do Nysy silnik od Mercedesa, ale po co? Ja tam jestem zwolennikiem oryginału i zostawię na moście oryginalne przełożenie.

Autor:  marcinliput [ 26 października 2011, 00:52 ]
Tytuł: 

Ja też jestem za oryginałem wiec zdecydowałem sie na dolny silnik i most 8/41.dziękuje ze odpowiedz

Autor:  nysanek [ 26 października 2011, 18:53 ]
Tytuł: 

Marian15 pisze:
Tak masz rację... ale ze skrzynia Nysową też się ch.. jeździ, bo towarów nie wozisz, a krótka jak jasny pierun :D
Można wsadziś do Nysy silnik od Mercedesa, ale po co? Ja tam jestem zwolennikiem oryginału i zostawię na moście oryginalne przełożenie.


wlasnie jedyne co porawi jazde w moim / naszym wypadku , to ten dyfer 10/41 jak to zloze to dam znac jak sie jezdzi , bo skrzynia wiadomo krotkie przelozenie ma czy 3 lub 4

Autor:  nysanek [ 18 lutego 2012, 17:46 ]
Tytuł:  POLMO GNIEZNO oferta czesci zamiennych do mostów

tu znajdziecie kola talerzowe z walkami o roznych przelozeniach 8/41 , 9/41, 10/41 itd

http://www.polmo.com/art/Cennik_honker_lublin_zuk.pdf

Autor:  Morales [ 25 lipca 2012, 23:45 ]
Tytuł:  Podkładka dystansowa łożyska półosi

Witam, dawno mnie nie było bo i nysą się nie jeździło, no ale do rzeczy..
Dziś chciałem wymienić łożysko na półosi, ale okazało się że za nim kryje się coś w rodzaju podkładki dystansowej dociskającej łożysko.
Moja podkładka zupełnie straciła fason, nie wiem nawet czy powinna być płaska, czy wygięta. Logicznie myśląc zapewne wygięta ale nie wiem czy wklęsłą stroną do środka czy na zewnątrz. Byłem w paru sklepach, powiedzieli że na nową niema szans.
Poratujcie co mam w takiej sytuacji zrobić, nie znam nawet jej właściwych wymiarów.
Nie piszcie że w ogóle jej tam nie powinno być bo ma być, jest na nią nawet specjalny rowek, a most jest bardzo starego typu, ani też żebym wyciął nową laserem co dziś usłyszałem od jednego mechanika. Da się wytoczyć coś takiego?
Co robić? jakie wymiary? płaska, wklęsła, wypukła?
Liczę na szybką odpowiedź bo zostawiłem nysę na podnośniku.
dziękuje pozdrawiam

Obrazek

Autor:  nysanek [ 26 lipca 2012, 03:56 ]
Tytuł: 

umnie tego wogóle niebylo , sciagnolem najpierw te tuleje co maja za zadanie uszczelniac na simeringu i trzymac lozysko na polosi ,normalnie niema taka podkladka za lozyskiem zadnej funkcji , bo pólos moze do mechanizmu róznicowego wejsc tam ma miejsce , a to nieczasem pozostalosc po lozysku zakrytym znaczy tym blaszanym zakryciem lozyska , bo sa otwarte lozyska i zamkniete , normalnie tam masz otwarte lozyska , moim zdaniem mozesz bez tej podkladki czy co to ma byc zlozyc wszystko.A w sklepach sa coraz to mlodsi sprzedawcy wiec od nich sie nic niedowiesz zadko kiedy jakis starszy ma ochote wogóle cos mówic , to u ciebie to pozostalosc jakas co tam wogóle niema przeznaczenia za lozyskiem.

Autor:  Morales [ 26 lipca 2012, 08:57 ]
Tytuł: 

No bo podobno to tylko w starszych mostach było, jeśli ta podkładka jest wygięta toby sprężynowała i dociskała łożysko kasując luz.
To jest duża podkładka o średnicy takiej jak całe łożysko. Półoś wyjąłem ręką bez żadnego ściągacza więc może ona też dociska zewnętrzną bieżnie żeby się nie obracała.
Na pewno nie jest to pozostałość po zamkniętym łożysku, za duża średnica, poza tym miałem tam założone zamknięte łożysko ale z plastikowym zamknięciem które było ok, w całości i na miejscu.
A pamiętasz czy jak wyjąłeś półoś to za miejscem gdzie wchodzi łożysko tam gdzie średnica jest największa jeszcze przed simeringiem miałeś rowek o troszkę większej średnicy? Bo u mnie taki jest i tam właśnie siedziało to ustrojstwo.
Zastanawiam się czy złożyć bez tego czy może z racji tego że ta podkładka tam była podtoczenie na łożysko jest głębsze i może zaraz dostać luzu.

Autor:  nysanek [ 26 lipca 2012, 17:39 ]
Tytuł: 

Morales pisze:
No bo podobno to tylko w starszych mostach było, jeśli ta podkładka jest wygięta toby sprężynowała i dociskała łożysko kasując luz.
To jest duża podkładka o średnicy takiej jak całe łożysko. Półoś wyjąłem ręką bez żadnego ściągacza więc może ona też dociska zewnętrzną bieżnie żeby się nie obracała.
Na pewno nie jest to pozostałość po zamkniętym łożysku, za duża średnica, poza tym miałem tam założone zamknięte łożysko ale z plastikowym zamknięciem które było ok, w całości i na miejscu.
A pamiętasz czy jak wyjąłeś półoś to za miejscem gdzie wchodzi łożysko tam gdzie średnica jest największa jeszcze przed simeringiem miałeś rowek o troszkę większej średnicy? Bo u mnie taki jest i tam właśnie siedziało to ustrojstwo.
Zastanawiam się czy złożyć bez tego czy może z racji tego że ta podkładka tam była podtoczenie na łożysko jest głębsze i może zaraz dostać luzu.



jak ty ta póloske wyciagnoles tak bez zadnego oporu to te gniazda w pochwie sa juz dosyc duze , mozna naprawic gniazdo pochwy domowym sposobem , bierzesz punktak i bijesz , do okola potem odtluscic musisz zewnetrzny pierscien lozyska i to gniazdo , nastepnie firma loctite ma takie kleje do lozysk luznie obsadzonych w gniazdach i smarujesz na lozysko na zwenetrzny pierscien i wbijasz lozysko , teraz patrze w ksiazke napraw nysy 501 jest tylny most jest pozycja 48 jako pierscien sprezysty , ale to mozesz wziasc normalnie spowrotem zamontowac jak bylo i bedzie git to poto jest zeby lozysko mialo odstep od konca tego gniazda. Mozesz o tej samej grubosci i wymiarach podkladke dystansowa zalozyc i tez bedzie ok :wink: stare mosty mialy to ciut inaczej , nowe niemialy na pól osi jeszcze jednej tuleji za lozyskiem , nowe maja tylko ta jedna tuleje dla uszczelniacza

Autor:  Morales [ 27 lipca 2012, 01:31 ]
Tytuł: 

Ok dzięki tak też myślałem że to po to ta podkładka i że później zrezygnowali z tego patentu. Też się zastanawiałem o napunktowaniu gniazda ale wszyscy mechanicy z jakimi gadałem mówili że to tak ma być że łożysko łatwo wychodzi ale też się dziwiłem że przecież bieżnia zewnętrzna się może zacząć obracać. Na razie złożyłem to co miałem i bez podkładki.

Autor:  nysanek [ 27 lipca 2012, 03:53 ]
Tytuł: 

w zasadzie to masz docisk ciezaru samochodu , tak ze to lozysko sie obracac niepowinno w gniezdzie , predzej sie zatrze , tylko to jest bez sensu co kiedys zrobili w tych mostach bo tak naprawde dokad to lozysko na tej pólosi ma sie przemiescic :roll: , równie dobrze mozesz zrezygnowac z tej wewnetrznej tuleji i tej podkladki , tak ja mysle :idea: :arrow: zlozysz lozysko z tymi tulejami na pólosi , i teraz jak to wbijesz w gniazdo to jezeli ciezej ci wejdzie to lozysko ten swój luz jaki ma pomiedzy pierscieniem zewnetrznym a wewnetrznym , kulki w srodku beda tarly nie po srodku w wyznaczonym rowku wewnetrzengo pierscienia przez co ciezej bedzie sie obracac i zuzywac , jak niema tej tuleji wewnetrznej to sie ustawia lozysko jak chce , podczas jazdy ma tez prawo w tym dozwolonym luzie prawo -lewo sie przemieszczac jak wchodzi sie w zakrety. Ale jak juz zlozyles wszystko to tak zostaw , papietaj ze smar tam do zycia tych lozysk jest potrzebny :wink:

Autor:  Marian [ 27 lipca 2012, 08:20 ]
Tytuł: 

łożysko półosi nie ma za bardzo jak się przemieszczać, bo jest przecież nabijane na gorąco, do tego przychodzi jeszcze tuleja... Ja bym się nie przejmował, jeśli wszystko będzie szczelne i dobrze złożone, to nie powinno być problemu.

Tak to u mnie wyglądało przed:
Załącznik:
zdjcie0153.jpg
zdjcie0153.jpg [ 75.72 KiB | Przeglądany 13649 razy ]


a tak po wymianie łożyska i tulei:
Załącznik:
dsc9398.jpg
dsc9398.jpg [ 40.09 KiB | Przeglądany 13649 razy ]


;)

Strona 2 z 6 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/