Forum Miłośników Polskich Dostawczaków
http://forum.polskiedostawczaki.pl/

Wspomaganie?
http://forum.polskiedostawczaki.pl/viewtopic.php?f=8&t=1732
Strona 2 z 5

Autor:  Mars [ 28 kwietnia 2015, 20:27 ]
Tytuł:  Re: Wspomaganie?

No to mile widziana foto relacja :)

Autor:  Marian [ 28 kwietnia 2015, 23:31 ]
Tytuł:  Re: Wspomaganie?

phinek - bo tam masz na dobrą sprawę jeden drążek łączący zwrotnicę z przekładnią i drugi łączący zwrotnicę jednego koła ze zwrotnicą drugiego. W teorii to powinno się udać zmianą długości drążków, o ile przekładnia wejdzie, jak powinna,a to raczej w niej "siedzi" cały mechanizm sterowania ciśnieniem do wspomagania.

BTW - mamy na zbyciu całą belkę do lublina 2,9t ze zwrotnicami i drążkami, końcówki nawet bez luzów wyczuwalnych...

Autor:  zokolic [ 29 kwietnia 2015, 07:23 ]
Tytuł:  Re: Wspomaganie?

Okazuje się, że są trzy typy układów wspomagania.
Wariantów cztery.

Przekładnia, która wejdzie bez większej rzeźby odpowiada gabarytom tej - naszej. Martwię się, że trzeba będzie docinać blachę do ramy grubości 1cm by wzmocnić do ramy mocowanie przekładni.

Układ wspomagania wygląda następująco -

(od góry)
-zbiorniczek wyrównawczy
-dwa przewody - zasilanie i powrót
pompa (koło pasowe przykręcane do silnika) napędzane paskiem klinowym
- przekładnia

Ramie drążka można najprawdopodobniej przełożyć do nowej przekładni.

Autor:  Marian [ 29 kwietnia 2015, 09:02 ]
Tytuł:  Re: Wspomaganie?

Ramę to warto wzmocnić nawet przy zwykłej przekładni, w Żukach z przegnitą ramą ten "wąs" mocujacy przekładnię lubił pękać...

Autor:  buźka [ 29 kwietnia 2015, 09:13 ]
Tytuł:  Re: Wspomaganie?

Ja już dawno miałem zakładać to wspomaganie,bo akurat ja ze względu na kuzyna pracującego na szrocie miałbym takie coś bez problemu,ale jakoś mi się nie chciało bawić.Bardziej mi zależało na włożeniu skrzyni,ale jak auto jest załadowane,to cholernie ciężko kręcić w zakrętach i przy jeździe z małymi prędkościami,bo to jednak stawia opór.Silniki w lublinach mają chyba tylko dodatkowe otwory nawiercone na mocowanie pompy,nawet nie wiem,bo widziałem to nie raz,ale nie zwracałem dokładnie uwagi.Koło pasowe jest oczywiście dwu bieżniowe,ale to najmniejszy problem.Przekładnie do ramy trzeba pewnie przykręcić przy pomocy grubej blachy,jak kolega pisze,ale nawet jeśli,to to wszystko jest małe piwo.

Autor:  zokolic [ 29 kwietnia 2015, 09:23 ]
Tytuł:  Re: Wspomaganie?

Ha, prekursorstwo pozostawmy kolegom z Rosji. Wielbiciel naszego rodzimego żuka wstawił wspomaganie do zwykłej andorii ,- nie obyło się z przeróbką drążka kierowniczego - jest pospawany.
Wał kardana pracuje pod każdym kątem. Dam radę!
https://www.drive.net/l/4290467/

PS. nie wydaje mi się by była to przekładnia z lublina, obstawiam coś z rodziny VW, albo GAZ ?
Zwrócicie uwagę na masywną przekładnie. Położenie tej przekładni jest nieco inne niż w oryginalnej ramie. Koniec ramy rozchodzi cię, czego nie można powiedzieć o standardzie.

UWAGA ; ale rzeźba...
Rzeźba jest spowodowana podniesieniem zaieszenia w całym aucie.
Stąd liczne spawy i przeróbki.
https://www.drive.net/l/3610315/

Jestem pewny, że to jest obca przekładnia - z lublinowską nie ma problemu, posiada identyczne mocowanie.
Skoro zagraniczny miłośnik dał radę z takim kombinowanie, - to jestem pewien ze projekt pociągnę
do końca.
Konieczne będzie modyfikowanie ramienia - przełożyć do pierwszej generacji ramienia z żuka.

7Maja - dodam zdjęcia - wszystkie części będą przygotowane, zobaczymy.

Autor:  Marian [ 29 kwietnia 2015, 12:53 ]
Tytuł:  Re: Wspomaganie?

O zgrozo... patrzę na te zdjęcia i chyba nie chciałbym spotkać takiego Żuka na drodze, nie mówiąc już o jeździe nim... :shock: Ależ tam ktoś namieszał i nakombinował.... Nie lubię takich przeróbek "na siłę", bez inżynierskiej precyzji i staranności.

Autor:  zokolic [ 29 kwietnia 2015, 13:43 ]
Tytuł:  Re: Wspomaganie?

Staranność jest tylko w spawach. Pewnie ma to być pojazd terenowy, gdzie prędkość i precyzja się nie liczy.

Autor:  zokolic [ 02 maja 2015, 13:48 ]
Tytuł:  Re: Wspomaganie?

Uwaga. Prace z montażem wspomagania trwają w najlepsze. Pierwszy kłopot to:
Przy starym kole pasowym - jest wąsko. Oznacza to,że przy dwupasmowym kole, może być za ciasno, - ponieważ łopatki wentylatora będą trzeć o koło pasowe. - chyba, że to koło jest inne, jakieś sugestie ? Reszta będzie najprawdopodobniej pasować 1do1

Załączniki:
Wspomaganie 2.jpg
Wspomaganie 2.jpg [ 989.86 KiB | Przeglądany 6630 razy ]

Autor:  Marian [ 03 maja 2015, 12:46 ]
Tytuł:  Re: Wspomaganie?

Daj inny wentylator, albo w ogóle go wywal i daj elektryczny - zamontuj do chłodnicy czujnik termiczny załączający elektryczny wentylator i pompa ma lżej, i silnik ma lżej.. choć oczywiście jest to odstępstwo od oryginału.. Jest jeszcze opcja - przesunąć ciut chłodnicę do przodu (jeśli jest na tyle blisko wentylatora, że nie da rady go przesunąć do przodu) i potem wentylator dać inny, z wększym prześwitem, albo na podkładce :)

Autor:  buźka [ 03 maja 2015, 17:23 ]
Tytuł:  Re: Wspomaganie?

Akurat w wersji diesel bardzo od orginału nie odstąpi taką przeróbką,bo włącznik termiczny już jest na chłodnicy i steruje on załączaniem właśnie tego wentylatora,bo to jest niby sprzęgło elektromagnetyczne,załączane napięciem z przekaźnika,którym steruje czujnik na chłodnicy.W lublinach jest już normalna wiskoza.To taki wynalazek,że jak go wywali,to nawet lepiej.Sam mam zamiar się tego pozbyć i założyć normalny wentylator,tylko odpowiedniej średnicy,żeby objął całą powierzchnię chłodnicy.Ten orginalny w dieslu jest bardziej z boku i do tego mały,nie to co w benzyniaku.
W lublinie wentylator nie koliduje z kołem pasowym,bo jest zdaje się nieco bardziej odstawiony od silnika,ze względu na budowę.

Autor:  zokolic [ 04 maja 2015, 08:11 ]
Tytuł:  Re: Wspomaganie?

Czy podstawiamy gotowy wentylator z Lublina ?

U mnie w żuku ten wentylator jest napędzany za pomocą paska - tego samego co alternator. Jest w nim jakieś cholerstwo, sam na początku myślałem: hmm.. "wiskoza" - i konsternacja. Tutaj? w Żuku?!
Zastanawiam się, czy nie da się go odsunąć ździebko. - na jakieś tulejce, podkładce.
Mam wentylator (a to ci niespodzianka) od fiata 1.6 16v który pochodzi z Włoch, wentylator jest na wielkość chłodnicy żuka. Na pewno go schłodzi.



Dotychczasowa lista potrzebnych zamienników z lublina, dla silnika 4C90
(na chwilę obecną)

- Pompa wspomagania - z uchwytem do silnika
- koło pasowe - na dwa paski
- mocne śruby do przekładni + wzmocnienie grubości ramy.
- ?? wentylator z lublina ??
-Przekładnia - pierwszego typu - gabarytowo podobna do naszej.



- Dlaczego wspomaganie?
Otóż szarpiąc się z kierownicą wybijamy całą kolumnę szybciej. Krzyżaki dostają. Skoro przekładnia 'odbiera" sygnał gdy skręcamy kierownicą naprężenie kierownica - kolumna - przekładnia jest minimalne. Dobrze wiemy, że krzyżaki kolumny nie są wieczne.
Konieczne jest zastosowanie większej kierownicy - inaczej lekki ruch kierownicy i wylatujemy z trasy.
Na pewno wzrośnie zapotrzebowanie na paliwo.
Jeśli znudzi się wspomaganie - stop! Ściągamy pasek z pompy - wracamy do pierwowzoru - tyle że z lepszą przekładnia.

Autor:  buźka [ 04 maja 2015, 09:32 ]
Tytuł:  Re: Wspomaganie?

O wentylatorze z lublina zapomnij,bo nie wejdzie.Tzn. wejdzie,ale nie wejdzie :mrgreen: Po prostu między orginalnym wentylatorem a boczną blachą tworzącą komorę silnika jest dosyć mało miejsca i na dodatek chłodnica jest tak ustawiona,że wentylator jest pod bokiem i ten lublinowski będzie wystawał poza chłodnicę.Mowa o wentylatorze z chłodnicy "szerokiej" Nie wiem,jak to wyglądało w pierwszych lublinach,czy od razu miały takie chłodnice,czy jeszcze jak w żuku,ale jeśli jak w żuku,to i tam mogło nie być wiskozy,tylko sprzęgło elektromagnetyczne,jak w żuku.Wentylator można chyba odsunąć,tylko nie wiem,jak to wtedy z jego działaniem "pod prądem" ale można go skręcić na stałe,bo są tam takie 4 wkręty regulacyjne,które się dokręca.To taki jakiś wynalazek,że ja bym to najchętniej wywalił i dał elektryczny.Czujnik na chłodnicy już jest,więc nie za wiele przeróbek trzeba.
A kierownica większa,to do czego?Ja mam z poloneza i jest wystarczająca.Sporo wygodniejsza.

Autor:  zokolic [ 04 maja 2015, 09:51 ]
Tytuł:  Re: Wspomaganie?

Z wentylatorem pomyślimy - zobaczymy co tamten lublin w sobie ma.

Jeśli chodzi o kierownicę, - z moich obliczeń wynika, że wspomaganie w żuku będzie działo tak efektywnie, że kierownica będzie się palcem obracać - mówię poważnie. Wyobraź sobie, małą kierownice - lekki ruch w lewo, powoduje że masz ogromne pole skrętu i wylatujesz z drogi. Na większej kierownicy będzie bezpiecznie. Tak się wydaję. Ciężko gdybać 7 mego jadę po fanty do lublina.
Powiem jedno - wspomaganie założę na 100% tylko jakim kosztem? Trudno powiedzieć, postaram się wypracować metodę dostępną dla każdego, kto chciałby to zrobić u siebie - pod warunkiem że to nie będzie rzeźba - jak ze wspomnianej ruskiej strony.

do biura patentowego dołożę swoje trzy grosze, co mnie bardzo cieszy. że pracujemy nad tymi niewygodnymi topornymi wynalazkami - których konstrukcyjnie próżno szukać gdziekolwiek indziej jak w kraju nad Wisłą.

Autor:  buźka [ 04 maja 2015, 11:21 ]
Tytuł:  Re: Wspomaganie?

Jak chcesz dużą kierę,to proponuję od stara :mrgreen: W lublinach są kierownice z poldka i wystarczają.W pierwszych były większe,takie jak w ostatnich żukach,ale potem to zmienili.

Strona 2 z 5 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/