Dzisiaj jest 17 lipca 2018, 04:57


Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 261 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 18  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: 21 czerwca 2011, 22:03 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4673
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
Jednak na 99% ta tulejka to nie jest fabryczne rozwiązanie. Nie ma jej w żadnym katalogu, który oglądałem. W każdym razie tulejka stara, jak pisałem była już do d**y, więc dałem do dorobienia nową, ale oczywiście tokarz był mądrzejszy i dorobił z nacięciem, choć prosiłem, żeby było bez. "To nacięcie na pewno ma swoje przeznaczenie fabryczne". Tyle, że cała ta tuleja nie jest fabryczna raczjej.... No już mniejsza o to. W takim razie mam z nacięciem ;) Ważne, że nowe dobrze siedzi w obudowie, a w środku łożysko ładnie się wpasowało :)

Obrazek

Obrazek

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 czerwca 2011, 17:23 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4673
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
->PRZEJDŹ DO WPISU NA STRONIE...

REGENERACJA SKRZYNI BIEGÓW III

No i stało się... teraz nie mam wyjścia, muszę coś napisać o tych trójkach, bo phinek będzie męczyć :mrgreen:

Może podzielmy to na kilka części...

1.Rozbieranie, czyszczenie malowanie (ot, relacja z tego, co robiliśmy)
2.Weryfikacja części, czyli praktycznie wszelkie możliwe usterki części, z którymi mogliśmy się spotkać, bo mieliśmy 8 kompletów części ;)
3.Mały tutorial, jak składać, żeby było dobrze i co przygotować do składania;
4.Różnice między skrzyniami III na przestrzeni lat. A okazuje się, że był przynajmniej 3 różne typy obudów, nie wspominając, że różniły się też innymi, mniejszymi lub większymi pierdołami ;)

Rozbiórka prawie taka sama jak w przypadku IV.
1.Odkręcamy wszystkie możliwe pokrywy - boczną, tylną, przednią...
2.Wybijamy ośkę choinki i wstecznego
3.Opuszczamy choinkę na "dół" obudowy, wyciągamy tryb wstecznego biegu;
4.Możemy wyjąć już wałek sprzęgłowy razem z łożyskiem. Jak nie chce wyjść ręką, to możemy puknąć młotkiem w obudowę trzymając za wałek.Uwaga na małe łożysko igiełkowe między wałkiem głównym a wałkiem sprzęgłowym
5. Wyciągamy tylne łożysko wałka głównego, jak nie chce łatwo wyjść, to możemy delikatnie pomóc młotkiem,
6. ściągamy tuleję przesuwną II i III biegu - UWAGA - mogą wypaść spręzynki i kulki kamieni synchronizatorów, więc trzeba uważać, żeby ich nie zgubić, chyba, że mamy komplet nowych.
7. Możemy wyciągnąć wałek główny z tuleją stałą i kołem zębatym II biegu przez otwór wałka sprzęgłowego, zostawiając koło zębate I biegu w obudowie.
8. Wyciągamy koło zębate I biegu;
9. Wyciągamy choinkę uważając na podkładki, łożyska i tuleję.
10. Napawamy się widokiem wyciągniętych części, ale nie dłużej niż 2 minuty i 15 sekund, bo trzeba się wziąć za czyszczenie tego wszystkiego do weryfikacji, my akurat trochę tego mieliśmy...


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Phinek maluje jakiś złom :D
Obrazek

Potem ja coś tam dokończyłem:
Obrazek

Wszystko w podkładzie:

Obrazek

Ale Phinek dobrał bliską oryginału farbę zieloną z najstarszych skrzyń, mniej wiecej wyglądało to tak:
Obrazek

Ahh, byłbym zapomniał. Cosik jeszcze trzeba o pokrywie bocznej, przeca jakoś te biegi trza wrzucać.
O tej z wodzikami w środku już pisałem, taka pokrywa od III się różni od tej z IV tylko tym, że ma 1 wodzik mniej i te wodziki są nieco inne, poza tym sposób naprawy jest identyczny.
Więc napiszę coś o pokrywie starego typu, Phinek dokończy, bo w końcu z braku pewnych rzeczy nie skończyliśmy jej regeneracji.

Po ściągnięciu pokrywy ze skrzyni, wodziki wewnętrzne powinny dać się wyciągnąć ręką z otworów w których są osadzone. Aby rozebrać resztę mechanizmu, należy przede wszystkim wybić sworznie/zawleczki blokujące przed wypadnięciem zewnętrzne wodziki. Może to nie być łatwe, więc trzeba się uzbroić w cierpliwość lub dobre narzędzia. Gdy to uczynimy możemy oddzielić te wodziki zewnętrzne od tych obracających się części, w które wchodzą wodziki wewnętrzne. Nie wiem, jak to nazwać...
W kazdym razie po wyciągnięciu tychże, a raczej w trakcie ich wyciągania trzeba uważać, żeby nie wysypać dwóch kulek ze spręzynką i bolcem. Są one osadzone w tulejce pomiędzy tymi dwoma wodzikami. Kulki wypychane przez sprężynkę i przepychane nawzajem przez bolec (aby uniemożliwić wrzucenie 2 biegów na raz) pozwalają na blokowanie wodzików w pozycji wrzuconego biegu lub luzu.

Obrazek

Trzeba sprawdzić, czy kulki nie mają wżerów i są okrągłe, a nie owalne, kwadratowe czy innych kstałtów. W razie by miały ubytki i nie były kuliste, trzeba je wymienić. Można dobrać z jakiegoś łożyska, na wymiar.
Spręzyna oczywiście nie może być pęknięta, a bolec ma się w sprężynie gładko poruszać.

Aby nasza pokrywa zachowała szczelność trzeba wymontować korkowe uszczelki wodzików, bardzo delikatnie podważając metalowy pierścień śrubokrętem - najlepiej przez tą usczelkę, bo i tak będzie wymieniana, a szkoda niszczyć pierścienia. Po wyjęciu uszcelki trzeba kupić lub dorobić nową, taką, żeby ciasno wchodziła na tą "oś" wodzików i prawidłowo uszczelniała.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Resztę mam nadzieję dopisze Phinek, jak złoży do kupy tą pokrywę :)

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 czerwca 2011, 19:58 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4673
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
Weryfikacja części:

Montujemy oczywiście tylko dobre, niezniszczone i niezużyte części, bo tylko takie mogą zapewnić poprawne działanie skrzyni biegów a nawet innych elementów samochodu, bo w urządzeniu mechanicznym, jakim jest samochód wszystko jest ze sobą powiązane.

Przedstawię tutaj wady, usterki, oznaki "zepsucia", które dyskwalifikują możłiwość do ponownego montażu takiej części.

O łożyskach nawet nie mówię, bo łożyska zawsze przy regeneracji należy wymienić i zawsze wszystkie.

Zacznijmy od kwestii dentystycznych.
Czyli wszystko, co ma zęby...
Powinno je mieć, bo bawić w dentystów się nie będziemy:

Obrazek

Ten wałek sprzęgłowy nadaje się doskonale na półkę, ale nie do skrzyni, bo będziemy mieli tylko jeden bieg... ostatni

Obrazek

ząbki miał ładne:

Obrazek

Choinki też muszą mieć zęby zdrowe, niewyłamane, niezjechane, tak jak na poniższych przykładach:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Podobnie sprawa się ma z kołem zębatym I biegu. Nie może mieć powyłamywanych zębów, ani nadmiernie startych, zużytych:

Obrazek

Koła zębate II biegu ponownie muszą mieć zdrowe zęby, nie tak jak tu:

Obrazek

również te drobne ząbki od synchronizacji na tym kole zębatym nie mogą być tak wyrobione, jak tu:

Obrazek

To tyle ze stomatologii, przejdźmy do innych części do weryfikacji,
Zasadniczo, jeśli wylejemy pół litra wody ze skrzyni i zastaniemy tam coś takiego:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To niech naszego umysłu nie zmąci myśl chęci montażu ponownego tej kupy korozji...

Taki sam los spotkał pewnie wałek główny tej skrzyni:

Obrazek

Ten drugi też jest już zły, bo jak widać wewnętrzna bieżnia łożyska igiełkowego między wałkiem sprzęgłowym a głównym jest wyrobiona i na wałku powstał próg. Ten wałek nie powinien już być montowany do skrzyni:
Obrazek

Co dalej, wałek główny nie powinien mieć nierówności na wieloklinie, progów i śladów zużycia czy ubytków.
Wałek sprzęgłowy, poza tym, że musi mieć wszystkie zęby całe i zdrowe, wieloklin też powinien mieć w nienagannie dobrym stanie i nie powinien być pęknięty jak tu:

Obrazek

Ba, jego bieżnia tegoż małego łożyska między wałkiem sprzęgłowym, a głównym też nie powinna miec ubytków, czy być zużyta. W tym przypadku ta bieżnia była totalnie skorodowana, co wykluczało możliwość zamontowania tego wałka, bo łożysko nie pracowałoby tak jak powinno, jeśli wogóle pracowałoby:

Obrazek

Ogólnie wszelkiej korozji na częściach w skrzyni biegów mówimy stanowcze NIE. są pewne wyjątki, ale są bardzo... wyjątkowe...

Są jeszcze osie choinki i wstecznego, nie było jak zrobić zdjęcia ich usterkom, bo na zdjęciach tego po prostu nie widać, ale na żywo każdy raczje kumaty człowiek jest w stanie rozróżnić dobrą oś od zużytej = złej.
Zużyta oś jest wyrobiona, ma wyczuwalny próg, lub progi na swojej powierzchni, ma ubytki, wżery. Dobra oś nie ma ubytków, wżerów, śladów zużycia, jest prosta i gładka. Końce powinny być bielone. W przypadku wałka wstecznego bielona jest tylko jedna końcówka - chodzi tylko o szczelność po wbiciu w obudowę. Niebielone będą powodowały wycieki, choć zawsze można próbować je wklejać na jakiś silikon czy inny loctice.

Przejdźmy do weryfikacji "drobnicy", bo przecież nie z samych kół zębatych, osi i wałków składa się skrzynia biegów.
Synchronizatory - powinny mieć wszystkie zęby, zęby powinny być zużyte raczej równomiernie i nie nadmiernie. Najlepiej, żeby miały równe skosy po obu stronach zęba. Inaczej może być problem z wrzucaniem biegu. Tzn, np jedna ściana zęba nie może być pionowa, i ząb powinien mieć ten szpic, a nie łuk.
Druga strona medalu, tfu... synchronizatora ma być równa i nie zużyta tak jak tu:

Obrazek

Ponadto po założeniu synchronizatora na koło zębate np II biegu przy obracaniu pierścieniem synchronizatora jego ząbki nie powinny ocierać o ząbki na kole zębatym.

Eh.. ciężko jest opisać usterki synchronizatorów, choć są częste... może phinek jakoś lepiej ujmie to w słowa...

No cóż, do przodu!

Nie pomogą nowe synchronizatory, kamienie, kulki i inne cuda, jeśli nasza tuleja przesuwna będzie zużyta, tak jak ta, która ma wyrobione wręcz "dziury", tam gdzie ich być nie powinno. Powinno być tylko to nacięcie pośrodku przebiegające przez cały obwód tej tulei:

Obrazek

W skrzyni jest też wiele podkładek, dystansowych, czy nie, ale są.
I też muszą być dobre, by nie stawiać oporów i spełniać prawidłowo swoją funkcję.
Zacznijmy od podkładek choinki:
Obrazek

Obrazek

Zużyte, jak na zdjęciach powyżej nie nadają się do ponownego użycia. Każda musi mieć ząbek, którym się zapiera o obudowę, tak jak w skrzyni IV. ta podkładka (najprawdopodobniej) stalowa, też nie może być zużyta, mieć progów na powierzchni. Powinna być jak najbardziej gładka, płaska w jednej płaszczyźnie i okrągła w drugim przekroju.

Podkładka oporowa (ta gruba) na wałku głównym, nie może mieć śladów zużycia, takich jak ślady ostrych starć z wieloklinem koła zębatego I biegu:

Obrazek

Podkładka brązowa między tuleją stałą a kołem zębatym II biegu powinna być też nienagannie gładka i okrągła, bez śladów zużyć, ubytków, zniekształceń, tak jak tu:

Obrazek

"ta tulejka choinki to jest chyba jedyna rzecz, która nie może się zepsuć" powiedziałem do phinka, który właśnie weryfikował części z drugiego stolika..
w tym samym momencie okazało się, że się myliłem - phinek pokazał mi zepsutą tuleję, którą właśnie odłożył do części "na złom":

Obrazek

Wkrótce potem sam znalazłem tuleję, która była zepsuta, tylko w nieco inny sposób:

Obrazek

Okazuje się, o dziwo, że tuleje stałe też mogą się zepsuć, nawet zdarza im się to dość często, jak potwierdziły badania na podstawie 8 różnych skrzyń :D

Trudno to znów ująć na zdjęciu, ale wieloklin nie może mieć ubytków i zniekształcen, śladów zbyt dużego momentu obrotowego innych części :D
Po prostu - powierzchnie styku z podkładkami z jendej i drugiej strony muszą być gładkie i bez ubytków, a tuleja przesuwna powinna bez oporów i zacięć poruszać się po tulei stałej. Mało widać na tych zdjęciach, ale ta tuleja już się do zamontowania nie nadaje:

Obrazek

Obrazek

Jeszcze jedna usterka, którą mogliśmy zdiagnozować była przerdzewiała pokrywa przednia (łożyska wałka sprzęgłowego), zbyt duże wżery i nierówności. Po tej powierzchni porusza się tuleja łożyska oporowego sprzęgła. Pewnie po tej też by się poruszała, ale po co jej robić nadmierne opory. Wszystko powinno być jak najlepsze , a nie "dostateczne"...
Obrazek

Nom. To chyba tyle usterek, które mogliśmy zobaczyć na podstawie różnych części wymontowanych z 8 skrzyń biegów. Może Phinek coś doda/poprawi, jak o czymś zapomniałem lub się pomyliłem ;)

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 czerwca 2011, 21:15 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 września 2009, 21:11
Posty: 344
Lokalizacja: Kalisz
DZIĘKI CI PANIE ZA TAK REWELACYJNY PORADNIK- mistrz! aż sobie wydrukowałem!

Ale z kolorem to przesadziliście takie kawasaki zrobić:)

_________________
Jeśli wierzysz, że się uda, znajdziesz każdą "nieosiągalną" część!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 czerwca 2011, 21:20 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4673
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
Zrobię jeszcze większy natłok informacji i opiszę teraz kolejny punkt, czyli:

Składanie skrzyni

Przygotowujemy wszystko, co potrzebne:

Obrazek

Na zdjęciu jeszcze brakuje wałka sprzęgłowego.
A propos niego - trzeba go przygotować do montażu. W tym przypadku wystarczy po prostu nabić łożysko najlepiej, montując też odrzutnik oleju, choć bez niego też wszystko będzie chodziło, tylko uszczelki będą miały więcej "roboty". łożysko należy zabezpieczyć pierścieniem i na łożysko też należy założyć pierścień.

Następnie przygotowujemy wałek główny...

Z pozoru banalna czynność jednak wymaga precyzji i umiejętności dodawania i dzielenia...
do rzeczy:

Na dobry, niezniszczony wałek główny

Obrazek

montujemy podkładkę oporową - WAŻNE - żeby jedno z jej nacięć trafiło na bolec w wałku głównym. Musi to zapobiegać obracaniu podkładki - ma się obracać razem z wałkiem głównym, a nie osobno. Kołek/bolec jest wymienny, więc, jeśli jest zły to można go wyciągnąć, wybić i wstawić nowy.

Obrazek

Poprawnie zamontowana podkładka (dociśnięta do krawędzi wieloklinu koła I biegu):

Obrazek

Następnie wsuwamy na wałek główny koło zębate II biegu ( warto wszystko wcześniej delikatnie posmarować olejem - raz, że lepiej wchodzi :lol: , dwa ,że przy rozruchu zawsze ten film olejowy już jest i nie ma obaw, że coś będzie na sucho pracować):

Obrazek

Montujemy pierścień synchronizatora II biegu:

Obrazek

Układamy brązową czy miedzianą podkładkę:

Obrazek

Czas zamontować tuleję stałą.

Obrazek

Zazwyczaj nie wchodzi tak łatwo, bo musi być w miarę ciasno spasowana z wałkiem głównym, wobec czego posłużymy się jednym z najbardziej uniwersalnych narzędzi - młotkiem. Jednak, żeby niczego nie uszkodzić, pobijamy przez rurę, żeby wszystko odbywało się równomiernie i dało pożądany efekt:

Obrazek

Ryp, ryp...

Obrazek

I tuleja powinna ładnie wejść na swoje miejsce:

Obrazek Obrazek

Niestety, to nie koniec dłubania przy wałku głównym, bowiem zostały nam jeszcze jakieś cienkie podkładki... otóż one służą do regulacji luzu w całym zespole części wałka głównego.

Najpierw jednak zmontujmy to bez podkładek - montujemy pierścień zabezpieczający:

Obrazek

I sprawdzamy, jaki mamy teraz luz, poprawny luz powinien wynosić 0,1mm.

Obrazek

Oczywiście nigdy taki nie będzie, jeśli nie damy podkładek. Podkładki powinny mieć też po 0,1mm,
Obrazek

więc jeśli mamy luz przykładowo 0,3, umiejąc liczyć szybko dojdziemy do wniosku, że potrzeba 2 podkładki, aby uzyskać prawidłowy luz.

Obrazek

Na wszelki wypadek, po zamontowaniu podkładek zakładamy pierścień zabezpieczający i jeszce raz mierzymy szczelinomierzem luz i po uzyskaniu satysfakcjonującego wyniku mamy gotowy wałek główny do zamontowania.

Następnie mając już wszystko przyszykowane rozpoczynamy montowanie tego całego złomu do obudowy. Nie mam niestety zdjęć, bo tak się fajnie składało, że zapomniałem wyciągnąć aparatu, a skrzynia była złożona....

W kazdym razie najpierw montujemy choinkę, tak jak w IV z opisu wyżej. Książka pisze o zamocowaniu choinki na osi 8mm, razem ze wszystkimi podkładkami. Przetestowaliśmy z phinkiem oba rozwiązania - fakt, to z prętem jest też całkiem sprytne - my zastosowaliśmy pręt 6mm, było jeszcze lepiej :D

Następnie wkładamy do obudowy koło zębate I biegu i przez otwór wałka sprzęgłowego wkładamy złożony wałek główny, nasuwając na niego koło zębate I biegu i wyciagając drugą stroną, przez tylny otwór.

Następnie, stwierdziwszy, że to, co zrobiliśmy jest dobre, a powinno być przystępujemy do karkołomnego zamontowania tulei przesuwnej... Dlaczego karkołomnego? Albowiem potrzeba zamontować po 3 sztuki kamieni synchronizatorów, kulek i sprężynek kulek w tulei stałej i dopiero na to wszystko możemy nasunąć tuleję przesuwną. W pierwszej skrzyni zmontowaliśmy to posługując się smarem stałym, wykorzystując jego właściwość lepkości... Po prostu wszystkie kamienie, sprężynki i kulki "wkleiliśmy" na smar stały, po czym jakoś trzymając dziwnym trafem wszystkie kulki na raz, coby nie wypadły i trzecią ręką nasuwając tuleję wciskając kulki, żeby wlazła - udało się.
Ucząc się na błędach wymyśliliśmy prostsze rozwiązanie. Tzn, to nie był błąd, ale zdawało się, że nowy pomysł rozwiąże problematyczny montaż tulei i kamieni z kulkami i sprężynkami... Okazało się, że rozwiązał tylko po części, ale fakt, było trochę łatwiej.

Montujemy te kulki, kamieni i sprężynki na smar stały, a potem, coby nie wypadły ściskamy je opaską... my użyliśmy trytytki, phinek zgrabnie owinął wszyskie kulki grubą trytytką i zacisnął, tak, by nie mogły wypaść. Nasunąłem do trytytki tuleję przesuwną - potem znów chyba dziesięcioma rękoma ściskałem kulki, kolejną ręką zsuwając trytykę w dół, a dwunastą nasuwając na kulki tuleję przesuwną... Udało się :) Myślę, że przy większej wprawie i lepszej "taśmie" ściskającej może się to okazać całkiem prostą czynnością :)

Teraz pozostaje uważać, żeby nie zrzucić tej tulei przesuwnej, bo zabawa się powtórzy :D

Teraz możemy zamontować tylne łożysko, powinno wejść ręką, ewentualnie można pomóc lekko młotkiem gumowym, lub pobijając równomiernie przez deskę. Gdy łożysko razem z pierścieniem zabezpieczającym będzie osadzone w obudowie możemy przykręcić tylną pokrywę - pamiętając o zamontowaniu nowego simerringu i koła napędu szybkościomierza.

Teraz już wałek główny nie powinien nam wypadać.. więc możemy przystąpić do jakże prostej czynności, jaką jest włożenie wałka sprzęgłowego z pierścieniem synchronizatora III biegu. Wcześniej trzeba pamietać o łożysku igiełkowym miedzy wałkiem głównym, a sprzęgłowym.

Gdy pierścien zabezpieczający łożyska wałka sprzęgłwego zetknie się z obudową, czyli całe łożysko wejdzie w obudowę - możemy wreszcie wbić oś choinki. W tym celu należy podnieść choinkę do góry, tak by wszystkie otwory się pokrywały, wbijamy od strony tylnej obudowy. Teraz gdy choinka jest już zamontowana na stałe w obudowie - blokuje także przed wypadnięciem wałek sprzęgłowy. Możemy przykręcić przednią obudowę pamietając o dość upierdliwym o-ringu korkowym... Gdy uznamy, że naprawdę cieżko wchodzi, albo wałek sprzęgłowy się wręcz nie chce obracać po zamontowaniu, możemy lekko skrócić ten korek. On jest w jednym miejscu przecięty na skos - trzeba uciąć mały kawałeczek nożykiem, na taki sam skos, coby wszysko szczelne było jak należy. Pewien opór być może, bo to i tak się jeszcze "dotrze i wyrobi" w czasie jazdy, ale bez przesady...
Jeszcze pozostało zamontować koło zębate wstecznego biegu wbijając jego oś.
Potem wsadzić blaszkę zebezpieczającą osie przed wypadnięciem, przykręcić ją i w sumie to tyle. Tylko pokrywa boczna została :)

Jakbym czegoś zapomniał, czy coś to proszę pisać - phinek szczególnie Ty, bo składałeś to ze mną, więc może pewnie szczegóły Ci utkwiły w pamięci. Ja to też z głowy pisałem, więc mogłem coś pominąć, ale zdaje się, że wszystko ok. :)

Już niebawem najbardziej fascynująca część wywodu - RÓŻNICE :devil:


EDYCJA:

Wot, zapomniałbym dodać zdjęć złożonych skrzyń 8)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tutaj też zregenerowałem pokrywę boczną, ale nie było kiedy jej wyczyścić i została taka brzydka...

Druga skrzynia w rażąco zielonym kolorze, dość bliski do oryginału, dobierany z oryginalnego koloru wnętrza, okazało się, że jednak zbyt jaskrawy, ale przynajmniej będzie widać kazdy wyciek :D
No i jest to najstarszy typ - zachowany w oryginale poza łożyskowaniem między wałkami wszystko jak ma być w starym typie :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Ostatnio zmieniony 30 czerwca 2011, 22:09 przez Marian, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 czerwca 2011, 22:03 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4673
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
A co tam, noc jest długa, jutro się wyśpię :D te różnice są zbyt ciekawe, żeby czekać z tematem... no więc:

Panowie, Panie zespół masowej regeneracji skrzyń biegów w składzie Phinek i Marian mają zaszczyt przedstawić temat pt:

Różnice konstrukcyjne między skrzyniami trzybiegowymi stosowanymi w samochodach marki Warszawa, Nysa, Żuk, Tarpan, a także innych pojazdach mechanicznych wysokiej klasy
:mrgreen:

Zacznijmy od największego elementu - obudowy skrzyni biegów. Wśród 8 obecnych na sali obudów wyróżniono 3 typy, które są często powiązane z innymi różnicami.

Pierwszy typ obudowy - najstarszy - cechy charakterystyczne:
wziernik u góry, z tyłu obudowy tylko otwory na śruby, brak otworów na smarowanie, na obudowie logo fabryki "ZSMT" prawdopodobnie Zakład Sprzętu Motoryzacyjnego Tczew, przednia część większa niż w późniejszych typach, prawdopodobnie była przystosowana do montażu w innym samochodzie, z większą obudową sprzęgła - może ktoś wie, skąd była zapożyczona ta konstrukcja? A może po prostu było w planach montowanie jej w czymś większym, a nie doszło do skutku?:

Obrazek Obrazek Obrazek


Drugi typ obudowy - stary, ale nie najstarszy- cechy charakterystyczne:
już brak wziernika u góry, w tylnej części oprócz otworów na śruby 2 niegwintowane otwory na smarowanie, na obudowie logo fabryki "FPST" Fabryka Przekładni Samochodowych Tczew, brak jeszcze otworu na czujnik wstecznego biegu, przednia część zmniejszona w stosunku do poprzedniej, tak już zostało do końca:

Obrazek Obrazek Obrazek

Trzeci typ obudowy - najnowszy - cechy charakterystyczne:
te, co w drugim typie, dodatkowo otwór na czujnik wstecznego w tylnej części obudowy oraz zmniejszone, "spłaszczone" wzmocnienie skrzyni, obok loga fabryki wprowadzony nadlew rodzaju materiału tutaj Zl 200:

Obrazek Obrazek Obrazek

tutaj porównanie tych trzech typów z każdej strony, widać różnice nie?"


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z konstrukcją obudowy i latami jej produkcji były śicśle związane różnice w częściach do skrzyń. Te najstarsze, z racji braku otworów smarowania miały inną tylną pokrywę, "gwiazdkę", patrząc od drugiej strony miały 6 otworów, przy czym, oczywiście tylko 5 na przelot:

Obrazek

nowszy typ tylnej pokrywy był związany z pojawieniem się otworów na smarowanie, więc pokrywa musiała zostać powiększona "gwiazdka" zbliżyła się kształtem do koła i ma nacięcie na smarowanie (niestety nie mam zdjęcia z drugiej strony - phinek może jeszcze masz jak zrobić):

Obrazek

I tutaj, choć może się wydawać, że więcej różnic miedzy pokrywami tylnymi nie ma, można się zdziwić. Okazuje się, że wśrod tych nowszych pokryw niektóre, prawdopodobnie wcześniejsze typy miały wciąż 6 otworów, a inne, prawdopodobnie późniejsze, miały tylko te 5, które miały być przelotowe.

Ponadto najstarszy typ pokrywy różnił się wytoczeniem wewnętrznym, ale nie mając zdjęcia trudno jest mi wytłumaczyć - phinek zrób może zdjęcie nowego i starego typu i opisz o co mi chodzi.

Odchodząc nieco od pokryw, były też inne różnice między starymi skrzyniami, a nowymi.
Tutaj różnica zasadnicza jest między tymi najstarszymi, a starymi...
Chodzi o:
-Flansza mocowania wału napędowego;
-tuleja osi choinki;
-łożyskowanie wałka sprzęgłowego między wałkiem głównym, a co za tym idzie - inny typ wałka sprzęgłowego;

W najstarszych skrzyniach flansza mocowania wału miała inny kształt, bardziej prostokątny, natomiast nowsze typy miały okrągłe:

Obrazek

Obrazek

Tuleja osi choinki, poza lepszą jakością wykonania cechowała się, możnaby rzecz, ładniejszym wykończeniem, bowiem miała zaokrąglone rogi:

Obrazek

Obrazek

Potwierdzone na obu przypadkach "najstarszych" skrzyń, także nie jest to nasz "wymysł"

Następna różnica, jak pisałem - łożyskowanie między wałkiem głównym, a wałkiem sprzęgłowym.
Zamiast łożyska igiełkowego, jakie były stosowane później były po prostu wałeczki, takie o:

Obrazek

A że wałeczki są dość spore, wałek sprzęgłowy miał w środku większą średnicę wytoczenia pod łożysko niż późniejsze wałki sprzęgłowe, poza tym miał pierścień zabezpieczający, który miał za zadanie trzymać wałeczki, gdzie ich miejsce:

Obrazek

Więcej różnic nie znaleźliśmy, ale mieliśmy tylko 8 różnych skrzyń, więc apeluję o sprawdzanie różnic w skrzyniach z Waszych pojazdów przy okazji ich regeneracji!

Wpadliśmy z phinkiem na pomysł, żeby zrobić listę skrzyń biegów - ich numerów i przyporządkowanych lat produkcji ( data produkcji w nadlewie obok loga fabryki, numer wybity na tylnej powierzchni szkrzyni), co Wy na to? podczogłgacie się pod samochody, tudzież drezynki i pospisujecie dane? Byłby z tego fajny katalog, co kiedy, jakie zmiany itd... Jeszcze gdyby to łączyć z rokiem produkcji samochodu to wogóle byłoby fajnie...

Także w najstarszych Żukach, Nysach i innych takich złomków powinny być te najstarsze skrzynie, prawdopodobnie gdzieś do lat 70tych, nie wiem dokładnie do którego roku, ale jeśli zrobimy taki spis będzie można określić, kiedy wprowadzono zmiany.

Potem na pewno były te drugie typy, jak widać ten, na zdjęciu jest z 79 roku, a kolejny typ jest z 81 czy 82 (nie pamiętam, a nazdjciu kiepsko widac) więc pewnie gdzieś na przełomie lat 70/80 zmieniono typ na trzeci. Więcej typów już raczej nie było, choć na 100% nie można tego powiedzieć. Druga sprawa - nie wiadomo, od kiedy wszedł czujnik wstecznego montowany w skrzyni, bo otwór na niego nie świadczy jeszcze o tym, że takowy był montowany. W 2 obudowach znaleźliśmy dość "fabryczne" śruby, typowo korkowe/ześlepkowe i w obu identyczne, z podkładkami uszczelniającymi... Czyżby kolejny temat na referat? 8)

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Ostatnio zmieniony 30 czerwca 2011, 22:28 przez Marian, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 czerwca 2011, 22:28 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 września 2009, 21:11
Posty: 344
Lokalizacja: Kalisz
Naprawdę heroiczna robota, przeczytałem od deski do deski, w weekend zdam relację jakie rupiecie i w jakim stanie mam. Oczywiście numer też się znajdzie:) Z tego co pamiętam rok jest 68 w tej z klapką.

_________________
Jeśli wierzysz, że się uda, znajdziesz każdą "nieosiągalną" część!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01 lipca 2011, 10:31 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2009, 23:42
Posty: 947
Lokalizacja: Warszawa
Pojazd: Lublin 3, Polonez Kombi
No to jak teraz pojadę na weekend do Rogowa, to porobię brakujące fotki... zaś co do hurtowości napraw - tak wychodzi nie dość, że ciekawiej, to też o ileż szybciej.

No i najfajniejsze było to jak podczas gdy ja ropowałem stosik 8 "jedynek", zobaczyłem, że Marian niesie naręcze wałków głównych :D

_________________
Polecam Enkol - Społeczne archiwum transportu szynowego


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 lipca 2011, 23:51 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 września 2009, 21:11
Posty: 344
Lokalizacja: Kalisz
Dzisiaj właściwie przypadkiem rozkręciłem skrzynię z dekielkiem (stary typ), miałem tylko klucz francuski ale się udało... Jest to skrzynia która była w moim Żuku w czasie jego zakupu. To ta w złym stanie.
Obrazek
Obrazek

Numery skrzyń:
- z klapką, 27 XI 68 ZSMT 249536
Obrazek
- bez klapki 29 VI nieczytelne FPST 334734
Obrazek


Rozkręciłem tylko tą słabą skrzynię, żeby nic nie uszkodzić w tej która mam nadzieję będzie dawcą wnętrzności do obudowy z klapką.
Obrazek
1) Czy wnętrzności są zamienne? Tzn. przeczytałem. że łożyskowanie pomiędzy wałkami jest różne. Ale jeśli chciałbym przełożyć wszystko z ładnej nowszej do starej obudowy to będzie pasować?

2) Jaki jest symbol "dużego" łożyska kulkowego, nie miałem ściągacza a symbol zasłaniała podkładka...

3) Czy takich łożysk mogę szukać w łożyskowym czy tylko w sklepie Żuk/Nysa? (chodzi o nacięcie)

Ogólnie skrzynia zmęczona, widać jakieś rzeźby w łożyskowaniu choinki...
Obrazek
Obrazek

Ale ma ładne loga FSC na synchronizatorach... :)
W ogóle spodziewałem się czegoś trudniejszego, ale fajna ta skrzynia:). CDN

_________________
Jeśli wierzysz, że się uda, znajdziesz każdą "nieosiągalną" część!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 04 lipca 2011, 10:54 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4673
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
Ad 1 - tak, wnętrzności są zamienne, za wyjątkiem wałka sprzęgłowego. W starym typie był inny niż w nowym - napisane wyzej ;) Ale ja bym się pokusił o oryginalne wałeczki i zmontował na starym wałku sprzęgłowym..

Ad2 Łożyska kulkowe (przednie i tylne - teraz nie pamiętam, które jest które) - mają oznaczenia - 6306 NRC3 oraz 6208 N - N oznacza, że z nacięciem.

Ad3. nie tylko, w hurtowni łożysk powinieneś kupić bez problemów, najwyżej będzie na następny dzień - Kraśnik wciąż produkuje takie łożyska. Jeśli będziesz miał problem to pisz, u mnie są dostępne.

To nie żadne rzeźby, tylko po prostu są dostępne łożyska w koszykach metalowych i plastikowych, z racji tego, że metalowe, oczywisćei, mają/miały większy zbyt, a z tymi krótkimi jest problem - w większości sklepów jeśli coś zostało z krótkich to właśnie plastiki. To oznacza tylko tyle, że ta skrzynia już była kiedyś robiona. Jakbyś się rozglądał za krótkimi (metalowymi) to chcę co najmniej jedną-dwie sztuki, daj znać jakby co. Długie są jeszcze dostępne w Jeleniej, nawet na allegro.. a krótkie to ciężki temat.


EDYCJA:

Co ja widzę. Te bebechy wszystkie to z tej skrzyni z klapką? To tu już mamy nowy typ łożyskowania między wałkiem głównym a sprzęgłowym.... Ciekaw jestem czy ktoś wymieniał wałek sprzęgłowy, czy zmiany konstrukcyjne zostały wprowadzone wcześniej, niż przypuszczaliśmy... :roll: A tak dla ciekawości - obfotografuj ten wałek sprzęgłowy ;) Co prawda wątpie, żeby to coś dało, ale..

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 04 lipca 2011, 12:36 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 września 2009, 21:11
Posty: 344
Lokalizacja: Kalisz
OK Porobię zdjęcia. Problem jest ponieważ ten wałek sprzęgłowy ze skrzyni z klapka jest mocno zmęczony (trochę wyrobione miejsce pod łożysko w kole zamachowym i wyłamany ząbek...

Marian15 pisze:
Ad 1 - tak, wnętrzności są zamienne, za wyjątkiem wałka sprzęgłowego.


Mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi, jeśli wszystkie części są zamienne za wyjątkiem wałka sprzęgłowego to w jaki sposób on jest inny? Ja chcę przełożyć wszystkie części z tej dokupionej skrzyni do starszej obudowy. Tą skrzynię z klapką rozebrałem naukowo i dla obudowy wyłącznie...

No i jeszcze jedna sprawa, wczoraj znajomy mechanik przyglądał się deklowi skrzyni z wodzikami i powiedział, że był jeszcze wcześniejszy typ- bez kulek tylko same takie trzpienie były, wtedy jak się wrzuciło źle biegi to mieliło choinkę... Te z kulkami są poprawione (bardzo zmyślny układ), zapobiegają zazębieniu złych biegów.

_________________
Jeśli wierzysz, że się uda, znajdziesz każdą "nieosiągalną" część!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 04 lipca 2011, 12:55 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4673
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
To nie wiedziałem. Tak, to prawda - kulki zapobiegają wrzuceniu dwóch biegów na raz.

Bebechy wszystkie pasują na 100% tak samo wałki sprzęgłowe są zamienne, pod warunkiem stosowania łożyskowania takiego, do jakiego został przystosowany ten wałek.

Czym się różniły - już pisałem:

Cytuj:
Następna różnica, jak pisałem - łożyskowanie między wałkiem głównym, a wałkiem sprzęgłowym.
Zamiast łożyska igiełkowego, jakie były stosowane później były po prostu wałeczki, takie o:

Obrazek

A że wałeczki są dość spore, wałek sprzęgłowy miał w środku większą średnicę wytoczenia pod łożysko niż późniejsze wałki sprzęgłowe, poza tym miał pierścień zabezpieczający, który miał za zadanie trzymać wałeczki, gdzie ich miejsce:

Obrazek

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 04 lipca 2011, 13:02 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 września 2009, 21:11
Posty: 344
Lokalizacja: Kalisz
Ufff, no to kamień z serca...:)

Rozkręcę tą ładną skrzynię, upewnię się co ma w środku i zabieram się za regenerację:)

Ogromne dzięki!

_________________
Jeśli wierzysz, że się uda, znajdziesz każdą "nieosiągalną" część!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 04 lipca 2011, 14:05 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4673
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
Spoko ;) Jakbyś miał jeszcze jakieś pytania, problemy to pisz, dzwoń 8)
Ja przedwczoraj kupiłem skrzynie IV za 20zł :lol: Ale okazało się, że nie warto było dać za nią 5zł więcej - korozja, korozja, korozja. Łożyska i koła zebate były tak skorodowane ze sobą, że skrzynia się nie dała ruszyć... Ale już widzę, że parę części sobie wezmę do tej mojej czwórki na zapas. Reszta pójdzie na żyletki ;)

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 04 lipca 2011, 21:11 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2009, 23:42
Posty: 947
Lokalizacja: Warszawa
Pojazd: Lublin 3, Polonez Kombi
Uzupełnię odrobinę relację Mariana o tak zwane "umyj ręce"...

Czyli tak jak w dawnych księgach kucharskich pisano... Pierw umyj ręce, następnie przyszykuj...

Więc i ja napiszę... Jeśli waszym daniem dnia będzie skrzynia biegów, niechaj na waszym stole zagości:
- klucz do korków (taki kwadratowy - zrobić samodzielnie)
- klucz 12
- klucz 13
- klucz 14
- klucz 17
- młotek ok. 500g
- śrubokręt płaski
- pobijak (pręt)
- czyściwo (szmatka)

Aby skrzynia nie była trująca, używaj zawsze części nowych lub pozytywnie zweryfikowanych. Wszystkie łożyska staraj się stosować nowe (stare, tylko gdy w promieniu 3 zdrowasiek nie oferują w tym półroczu).
Pytając o łożyska używaj zaklęć:
- 6208 N
- 6306 NRC3 (literki mogą być N lub NA)
- 612-696 (może być TNG)
- 612-695 (tu też może być TNG)
- K 20x26x17 (lub RK 202617 - nie dotyczy najstarszego typu)

Jeśli chcesz, aby naprawa smakowała Twojemu pojazdowi, zatroszcz się o stosowne przyprawy:
- Śrub M6x16 - sztuk 4 (tylko do klapki - stary typ)
- Śrub M8x20 - sztuk 17
- Śrub M10x16 - 1 sztuka
- Podkładki sprężyste do tegoż

* różnica najstarszy typ skrzyni miał inne łożysko między wałkiem sprzęgłowym a głównym... różnica jest jedynie w innym wałku sprzęgłowym i łożysku, ale można zamienić na nowy typ.

_________________
Polecam Enkol - Społeczne archiwum transportu szynowego


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 261 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 18  Następna
Moderatorzy: monterr07, Dziwny Mag

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net