Dzisiaj jest 09 grudnia 2019, 17:50


Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 81 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
Post: 01 grudnia 2013, 10:22 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 grudnia 2013, 09:31
Posty: 675
Lokalizacja: Zator
Pojazd: Żuk A15 1970
Z racji tego, że jest to mój pierwszy post na forum, chciałbym się z wszystkimi forumowiczami przywitać - a więc dzień dobry, cześć i czołem ;)

Pochodzę z małopolski, z niedużego miasteczka Zator. Do rejestracji i napisania posta skłoniła mnie chęć zakupu żuczka (bądź nysy, ale na razie żadnej interesującej nie znalazłem). Upatrzyłem sobie wozik w wersji strażackiej z 1970 roku. Zarejestrowany, opłacony i na chodzie (przynajmniej na chodzie był w wakacje kiedy ostatni raz był odpalany). Jak mi się uda to załącze zdjęcia.
Ile warto za taki samochodzik zapłacić? Na chwilę obecną mam ugadane 3,5 tys. + 600 zł jeżeli chciałbym motopompę - jest to uczciwa (dla kupującego ;)), według Was cena?

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a4c ... deff9.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/388 ... 862f8.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e9d ... 46284.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/be1 ... 00ee1.html


Ostatnio zmieniony 16 grudnia 2013, 23:15 przez Drewniany, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01 grudnia 2013, 23:22 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 00:46
Posty: 2696
Lokalizacja: Ostrów Wlkp
Uważam, zwłaszcza, jeśli w cenie zawiera się to wszystko, co widać na zdjęciach, że to bardzo rozsądna oferta. Może nie okazja, ale te bywają losowe i kapryśne ;) - ale właśnie rozsądna, normalna oferta - o ile autko nadal jest sprawne technicznie.
Pozdrawiam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08 grudnia 2013, 18:33 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 grudnia 2013, 09:31
Posty: 675
Lokalizacja: Zator
Pojazd: Żuk A15 1970
Żuczek już w ogródku ;)

Pozostaje umyć go (jak śnieg i mróz zejdzie), zabezpieczyć miejsca z rudą, zrobić pompe paliwa, rozruszać hamulce i można jechać na przegląd i rejestrować. No i przedewszystkim trzeba jakieś zadaszenie mu zrobić, bo na razie syrena tak się rozpycha po garażu, że razem się nie zmieszczą

PS. Jaki to właściwie model? - bo nie wiem co w opisie wpisać ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 11 grudnia 2013, 01:38 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 00:46
Posty: 2696
Lokalizacja: Ostrów Wlkp
Żuk A 15 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 grudnia 2013, 00:24 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 grudnia 2013, 09:31
Posty: 675
Lokalizacja: Zator
Pojazd: Żuk A15 1970
Ostatniej soboty udało się poskładać pompke i finalnie odpalić żuczka (po wielu mieleniach rozrusznika).

Przy okazji o mało nie doszło do pożaru, tegoż sprzętu (o ironio w wersji gaśniczej) - w pewnym momencie przy pracującym silniku z gaźnika zaczęło chlapać na kolektor wydechowy paliwo. Jak się okazało urządzenie rozruchowe gaźnika (ssanie) było przykręcono na 2 z trzech śrub i to tak, że powstała szczelina z której paliwo dosłownie kipiało. Później jeszcze z dyszy tegoż ssania parę razy wydmuchało trochę paliwa, ale to zrzuciłem na karb przelania gaźnika, przy tych wielu próbach uruchomienia.

Ale co tam takie przeszkody - było na plusie (no może ze 3 stopnie) toteż postanowiłem żuczkowi zrobić obiecany prysznic. Zanim jednak udało się przemieścić pacjenta w miejsce rytualnego mycia, to nie obyło się bez kilku minut prób ruszania przód/tył celem rozruszania zastałych bębnów. Po wspomnianych kilku minutach i kupie smrodu ze sprzęgła udało się na tyle uwolnić hamulce, że żuk przejechał w miejsce kąpieli.

Tam szybkie zdjęcie ciuszków (węże, drabiny) i .... szok. Na dachu gałęzie, szpilki i coś w formie gniazda ptasiego. Widać, że tam dawno nikt nie zaglądał. Okazało się, że proste opłukanie strażaka przerodziło się w sprzątanie stajni Augiasza. Zaczęło się ściemniać, z +3 temperatura spadła w okolice zera i niedoschnięta woda zaczęła w sopelki się zamieniać. No to cóż pora wracać na działke (100m) i wcisnąć się w garaż obok syrenki.

Jako, że nie może być za pięknie, żuczek odpalił, przejechal 10 m i postanowił dalej nie jechać. Skończyło się na rozładowanym aku i ręcznym przepychaniu (aj te przystane hamulce...) w miejsce pozwalające nie blokować całego ruchu w okolicy. Akumulator wyjęty do ładowania i na tym koniec na sobote.

Niedziela zaczęła się niewinnie, miało sie skończyć na podłączeniu aku i przejeździe do garażu.
I tu zonk - kręcenie, mielenie a żuczek nie zagada. Wykręcenie świec - suche. Szybka decyzja - podmiana gaźnika, na drugi który przyszedł z tablicy jako dodatek do przepony paliwa (całe 11 zł kosztował ;)). Gaźnik zmieniony, wygląda nawet ładniej, przepustnica chodzi luźniej ale ... dalej echo. Akumulator znowu dogorywa, szybka obserwacja świec - mokre. Parę kręceń i dalej nic. No to - paliwo jest, rozrusznik kręci, to brakuje ... a wiem świeca ma tak ładnie "świecić" - a tu nic, ciemno, zero wyładowań.

Miernik w ruch - zasilanie na cewke idzie. Cewka wyjęta zwarć do obudowy nie ma (choć wkręcona w nadwozie już tak - nie wiem czy to normalne). Kopułka aparatu wyczyszczona, palec rodzielacza też, platynki też się wydają ok, a tu dalej iskry niet. To co - podejrzenie pada na cewke, szybki obchód domów do sąsiada co to kiedyś żuki miał. Po krótkiej gadce zgodził się poszperać po garażo-graciarni i wygrzebał coś co miało być cewkami - o dziwo po wytarciu okazało się, że miał racje. Szybka przekładka cewek i dalej nic, no to co zostało - może kondesator? Wyciągniety, ale niestety brak takiego w okolicy - decyzja podczyścić i włożyć z powrotem. Przy okazji miernik i weryfikacja izolacji śruby do której mocowany jest kondensator i młoteczek przerywacza. Wszystko ok, do momentu podpięcia przewodu który przychodzi z cewki zapłonowej - po jego podpięciu robi się przejście na mase (czy to normalne ?) Przy okazji wertowanie netu i znalezienie prostego patentu na weryfikacje czy cewka indukuje wysokie napięcie - może to znacie, ja nie znałem - PRZY ZAMKNIĘTYCH PLATYNKACH WYPIĄĆ PRZEWÓD IDĄCY OD CEWKI DO KOPUŁKI, PRZYŁOŻYĆ GO DO MASY (KILKA mm OD MASY), PRZEKRĘCIĆ KLUCZYK, CELEM ZASILENIA CEWKI I OTWORZYĆ PLATYNKI, WÓWCZAS POWINNA PRZESKOCZYĆ ISKRA JEŻELI CEWKA JEST SPRAWNA (MOŹNA POWTÓRZYĆ OPERACJE, JEŻELI ZA PIERWSZYM RAZEM NIE BYŁO WIDAĆ ISKRY). U mnie przeskoczyła, czyli cewka sprawna, nie szukając dalej sprawdzam na świecy i JEEESTT. Jest iskra - próba odpalenia i tadaaam.

Silnik zapalił, ale chodzi jakoś dziwnie, niższe obroty na ssaniu niż na oryginalnym gaźniku (tym który był zamontowany podczas zakupu). Nie wchodzi na obroty, przy próbie dodania gazu strzela i prycha. To nic, zostawię go na chwilę niech się rozgrzeje. Po wspomnianej chwili próba rozruszania a tu coraz większe strzały z gaźnika, połączone z ogniem z rury wydechowej. W pewnym momencie potworny huk i naraz żuk hałasuje jak traktorek. Szybki podgląd pod samochód i wszystko jasne - rozsadziło tłumik :D . Strata w sumie niewielka, bo poza rudymi tlenkami i wodorotlenkami żelaza, blacha nie zawierała innych materiałów. Ale nie jest fajnie - decyzja powrót do oryginalnego gaźnika. Założony, silnik odpalił, pracuje równiej, ale znowu widać wydostające się paliwo (tym razem delikatniej) spod górnej pokrywy gaźnika. Decyzja - zatrzymanie zabawy (tym bardziej, że goście w dom, a moja druga połówka, ta ładniejsza, już praktycznie wychodzi z siebie) i przygotowanie nowej uszczelki pokrywy. Ciąg dalszy najprawdopodboniej nastąpi...

Podsumowując celem w/w słowotku było (oprócz próby przerzucenia emocji na forum) było uzyskanie odpowiedzi na pytania:
- czy dla gaźnika JIKOV 40 SOP normalnym jest wydostawanie się paliwa z dyszy powietrznej mechanizmu ssania?
- czy normalnym jest, że po podłączeniu przewodu niskiego napięcia od cewki zapłonowej do izolowanej śruby kondensatora, pojawią się przejście pomiędzy tą śrubą a obudową aparatu
- czy to strzelania w gaźnik i rozerwanie tłumika może być spowodowane sporymi ilościami niespalonego paliwa, które pozostało przy nieudanych odpaleniach? Czy może szukać poważniejszych przyczyn?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 grudnia 2013, 21:05 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 00:46
Posty: 2696
Lokalizacja: Ostrów Wlkp
W żadnym gaźniku nie jest normalne, żeby paliwo wyłaziło droga dla powietrza ;) Ale więcej już nie wiem...
Na prądach się nie znam, natomiast reszta objawów to mi się kojarzy z rozregulowanym zapłonem... Przy czym zdarzyło mi się już w dwóch autach, że aparat zapłonowy nie był całkowicie dokręcony i obracał się w czasie pracy silnika(!).


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 grudnia 2013, 22:36 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 grudnia 2013, 09:31
Posty: 675
Lokalizacja: Zator
Pojazd: Żuk A15 1970
Dziś było kolejne podejście do Żuka. Jeden akumulator wyładowany i tylko kilka razy coś jakby próbował załapać silnik. Chwila konsternacji i decyzja - wyciągnąć akumulator z samochodu żony, 100Ah mało co eksplotowany to niech popracuje przy Żuku.

Kilka razy na nowym akumulatorze pokręciłem i silnik załapał, ale tak jakby nie na wszystkie cylindry. Popracował chwile i znowu coś jakby cofnięcie ciśnienia w gaźnik i wydmuchiwanie paliwa, wszystkimi możliwymi otworami - nawet przez uszczelki, wyglądało to tak jakby silnik złapał lewe obroty przed zgaśnięciem i zaczął dmuchać zamiast ssać w dolocie.

Jako, że nic innego do głowy mi nie przyszło to odkręcałem po kolei świece zapłonowe. Wyglądały tak jakby tylko pierwszy cylinder palił (okopcona sucha świeca) a pozostałe mokre od paliwa, wogóle nieokopcone. Jako, że miałem jedną inną świece to wrzuciłem ją na 2 cylinder, świece z 3 i 4 cylindra wyczyściłem i silniczek zagadał. Równo, ale przy próbie dodania gazu gasł. Jednak już odpalał po zgaśnięciu, poczekałem aż się troche rozgrzeje i próba przejazdu do garażu.

Jako, że była już około 20:00 to moja jazda z rozerwanym tłumikiem musiała dać trochę rozrywki sąsiadom. Ale co tam - grunt Żuczka pod dach wrzucić i dać mu obeschnąć po wielu długich miesiącach pod chmurką.

Wnioski - prawdopodobnie za dużo paliwa zalało świece i silnik nie palił na wszystkie gary, stąd nierówna praca i być może wzrosty ciśnienia w dolocie przy gaśnięciu. Choć idąc dalej - dlaczego za dużo paliwa? Za słaby akumulator i nie dawał odpowiedniej iskry? A może kiepskie świece (choć wyglądają jak nówki) nie potrafiły zapalić mieszanki?

Na pewno przed jakimiś poważniejszymi wyjazdami muszę dopracować zapłon, wyregulować zawory a może i gaźnik. Na razie kilka dni schnięcia, zabezpieczenie miejsc z rudą i chyba na zewnątrz wyjazd pod plandeke... Syrenka czeka na dokończenie malowania budy i poskładanie a razem stoją zderzak w zderzak i robi się bardzo przytulne, tak przytulnie, że nie da się pracować ;)

PS. Jeżeli jest ktoś z okolic Zatora (32-640) i chciałby się zająć wyregulowaniem Żuczka to proszę o info na PW. Może się jakoś dogadamy.

PS.2. Jazda z rozerwanym tłumikiem i otwartą pokrywą silnika, to jest przygoda. Nie dość, że głośno jak cholera to i mała komora gazowa się tworzy ze spalin wdmuchiwanych do kabiny.

PS.3. W moim Żuku jest jednak silnik górnozaworowy. Sprzedawca twierdził, że to dolniak a ja ze swoim doświadczeniem przy tych silnikach jakoś nie oponowałem. Dopiero przy okazji tych kilkudziesięciu godzin w kabinie i kombinowaniu co tu jeszcze zrobić, ze zniechęcenia odkręciłem korek górnej pokrywie a tam dźwigienki zaworowe. Po co w taki razie niewielkie pokrywy z prawej bocznej strony silnika - po kolektorami? Myślałem, że tam się właśnie mieszczą zawory...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 grudnia 2013, 23:15 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4892
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
Wyreguluj zawory (po 0,2-0,22mm na każdym), wyreguluj odstęp przerywacza (0,35-0,45mm), kup nowe świece, wyreguluj im odstęp elektrod (0,6-0,7mm). Jak to zrobisz, odpal i reguluj zapłon i gaźnik.
Z gaźnika nie powinno się lać, możesz dorobić nowe uszczelki z papieru, lekko "splanować" powierzchnie płaskie na płaskiej powierzchni z arkuszem papieru ściernego. Byle wyrównać, potem skręcać nie na siłę, bo wtedy płaszczyzny się wyginają i zasysa lewe powietrze.
Sprawdź też w gaźniku, czy pływak nie jest dziurawy i nie tonie, czy zaworek iglicowy się nie zacina...

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 grudnia 2013, 07:05 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 grudnia 2013, 09:31
Posty: 675
Lokalizacja: Zator
Pojazd: Żuk A15 1970
Jak to jest z luzem zaworów w S21? Publikacje podają (oczywiście dla zimnego silnika):
- ssące 0,20 - 0,22 mm
- wydechowe 0,30 - 0,32 mm

Zamierzałem do tych luzów dążyć...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 grudnia 2013, 11:15 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4892
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
Wszystkie ustaw na 0,20-0,22

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 grudnia 2013, 21:57 
Bywalec Nysa/Żuk Service

Rejestracja: 24 listopada 2010, 20:39
Posty: 162
Lokalizacja: Katowice
Marian15 pisze:
Wszystkie ustaw na 0,20-0,22


wydechowe w każdym samochodzie to min 0,25


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 01 marca 2015, 23:49 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 grudnia 2013, 09:31
Posty: 675
Lokalizacja: Zator
Pojazd: Żuk A15 1970
Może już najwyższy czas na fotostory. Temat dzisiejszy to zakup, pierwsze rozczarowania i walka z rdzą na dachu. Niestety im dalej w las tym mniej i gorszej jakości zdjęcia. Jak się człowiek w pracę wkręcał to aparat zazwyczaj leżał zapomniany obok.
I to w sumie wszystko co do tej pory spotkało Żuczka, zimą 2014/2015 czas poświęcałem montażowi syreny...

Po kolei - Żuczek na lawecie walczy z huraganem Ksawery (2013-12-04):
Załącznik:
mini01.jpg
mini01.jpg [ 426.23 KiB | Przeglądany 5070 razy ]


Pierwszy prysznic i pokazała się Ona - Ruda na dachu...
Załącznik:
mini02.jpg
mini02.jpg [ 422.59 KiB | Przeglądany 5070 razy ]


Szybki rzut na interior:
Załącznik:
mini04.jpg
mini04.jpg [ 449.45 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

Załącznik:
mini05.jpg
mini05.jpg [ 445.08 KiB | Przeglądany 5070 razy ]


I Żuczek do zimowej noclegowni, nie wiadomo od jak dawna już zimował pod chmurką
Załącznik:
mini03.jpg
mini03.jpg [ 438.79 KiB | Przeglądany 5070 razy ]


Przyszła wiosna, przyszło lato - za drapanie lakieru wziął się tato:
Załącznik:
mini06.jpg
mini06.jpg [ 447.99 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

Załącznik:
mini07.jpg
mini07.jpg [ 444.36 KiB | Przeglądany 5070 razy ]


Jak tak człowiek drapie to można coś wydrapać i nie zawsze jest to powód do radości:
Załącznik:
mini08.jpg
mini08.jpg [ 450.17 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

Załącznik:
mini09.jpg
mini09.jpg [ 445.45 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

Załącznik:
mini10.jpg
mini10.jpg [ 452.47 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

Załącznik:
mini11.jpg
mini11.jpg [ 443.01 KiB | Przeglądany 5070 razy ]


Aby ratować organizm czasem uszkodzoną tkankę niestety trzeba wyciąć:
Załącznik:
mini12.jpg
mini12.jpg [ 452.06 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

Załącznik:
mini13.jpg
mini13.jpg [ 440.29 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

Załącznik:
mini14.jpg
mini14.jpg [ 442.16 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

Załącznik:
mini15.jpg
mini15.jpg [ 436.63 KiB | Przeglądany 5070 razy ]


... po wycięciu oczyścić i zabezpieczyć:
Załącznik:
mini16.jpg
mini16.jpg [ 447 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

Załącznik:
mini17.jpg
mini17.jpg [ 444.92 KiB | Przeglądany 5070 razy ]


oraz zrobić przeszczep nowej blachy (wspominałem, że na nadmiar zdjęć nie mogę narzekać):
Załącznik:
mini18.jpg
mini18.jpg [ 455 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

_________________
http://drewniany.wixsite.com/prl-auto-moto-mania


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 02 marca 2015, 00:07 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 grudnia 2013, 09:31
Posty: 675
Lokalizacja: Zator
Pojazd: Żuk A15 1970
I tak oto lato 2014 minęło, nie udało się pomalować na zewnątrz (choć takie były pierwotnie plany). Z racji dużej wilgotności powietrza Żuczek wylądował w garażu w oczekiwaniu na dalsze prace:
Załącznik:
mini19.jpg
mini19.jpg [ 358.08 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

Załącznik:
mini20.jpg
mini20.jpg [ 383.65 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

Załącznik:
mini21.jpg
mini21.jpg [ 435.82 KiB | Przeglądany 5070 razy ]


Przyszedł wreszcie czas na podkład (epoksydowy):
Załącznik:
mini22.jpg
mini22.jpg [ 434.39 KiB | Przeglądany 5070 razy ]


I na szpachlę (... a przy Żuku miałem być twardy i nie szpachlować, ale po podkładzie jakoś było mi tak trochę nieswojo i postanowiłem widoczne z poziomu podłoża fragmenty trochę "ugładzić"), zielona to szpachla z włóknem szklanym, ta jaśniejsza to zwyczajna:
Załącznik:
mini23.jpg
mini23.jpg [ 415.87 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

Załącznik:
mini24.jpg
mini24.jpg [ 395.03 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

Załącznik:
mini25.jpg
mini25.jpg [ 451.36 KiB | Przeglądany 5070 razy ]


Przy okazji przypomniało mi się, że przydałoby się dospawać ramkę wywietrznika dachowego:
Załącznik:
mini26.jpg
mini26.jpg [ 452.83 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

Załącznik:
mini27.jpg
mini27.jpg [ 447.83 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

Załącznik:
mini28.jpg
mini28.jpg [ 355.17 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

Załącznik:
mini29.jpg
mini29.jpg [ 353.96 KiB | Przeglądany 5070 razy ]


Tutaj przykład na potwierdzenie powiedzenia "potrzeba matką wynalazków". Jak zabezpieczyć wnętrze Żuczka podczas spawania, cięcia i szlifowania wywietrznika? Można np. tak:
Załącznik:
mini30.jpg
mini30.jpg [ 390.28 KiB | Przeglądany 5070 razy ]


Jeszcze raz podkład:
Załącznik:
mini31.jpg
mini31.jpg [ 413.96 KiB | Przeglądany 5070 razy ]


I czas na lakier (nie znalazłem lepszego zdjęcia, a teraz już dach pokryty jest ładną warstewką kurzu - jak będzie cieplej to wymyję i zrobię nowe fotki):
Załącznik:
mini32.jpg
mini32.jpg [ 444.89 KiB | Przeglądany 5070 razy ]

_________________
http://drewniany.wixsite.com/prl-auto-moto-mania


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 15 lutego 2016, 15:44 
Przyjaciel Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 grudnia 2013, 09:31
Posty: 675
Lokalizacja: Zator
Pojazd: Żuk A15 1970
Nieco więcej fotek z obecnego statusu Żuka do oglądnięcia na stronie:

http://drewniany.wix.com/prl-auto-moto-mania

Jak się zbiorę w sobie to i tutaj wrzucę sporą aktualizacje.

_________________
http://drewniany.wixsite.com/prl-auto-moto-mania


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 15 lutego 2016, 18:35 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 stycznia 2010, 12:12
Posty: 2812
Lokalizacja: EU
twój remont mi sie bardzo podoba jest taki jaki powinien byc dla tego typu aut 8) :wink: on bedzie znowu orginalna Straz ? czy cywilny blaszak :D

_________________
FSD - NYSA SERVICE (POLMO)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 81 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Moderatorzy: monterr07, Dziwny Mag

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net