Dzisiaj jest 24 sierpnia 2019, 00:34


Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Nysa 521 T
Post: 11 sierpnia 2019, 23:17 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1920
Lokalizacja: Opolszczyzna
Po skończeniu prac przy Fordziku na ten rok (no mam taką nadzieję że nic mi już nie wyskoczy :wink: ) przyszedł czas na Nyskę...

Wziąłem się za "ogranianie" jej "tak z grubsza", żeby po paroletnim postoju mogła samodzielnie wyjeżdżać z garażu...

Zainstalowałem nowiutki akumulator z klemami, filtr paliwa (filtr powietrza jest jeszcze dobry), spuściłem resztki starego paliwa i przepłukałem bak oraz spuściłem stary olej z silnika...

Wszystko było by pięknie, gdyby podczas spuszczania oleju z silnika nie wypadł mi ze środka jakiś dziwny paproch :-| Wytarłem paprocha z oleju i o dziwo okazał się on czymś, co wyglądało mi na kawałek tekturki :!:
Skąd takie coś mogło się znaleźć w silniku :?:
Biorę i na przemian albo grzebię palcem w misce olejowej, albo biorę stary olej i po przefiltrowaniu go przez jakąś gazę wlewam ponownie do silnika, żeby go choć trochę przepłukać :-|

W sumie wyjąłem z miski olejowej 3 takie kawałki "tekturki", którą o dziwo przyciąga magnes, bo ma wbite pełno metalowych mikrodrobinek... Drobinki metalu też luzem były na dnie miski olejowej.
Niestety nie miałem jak się zabrać za zdjęcie całej miski olejowej - musiałem więc włożyć do środka końcówkę od latarki z magnesem neodymowym i "łowić" tak "na chybił - trafił" czy nie złapie jeszcze tak jakichś drobinek / paprochów. Ostatecznie, jak niczego nie wyłapałem tak, to włożyłem na dno miski olejowej magnes neodymowy (aby wyłapał ewentualną resztę opiłków), zakręciłem zawór spustowy i zalałem silnik nowym olejem...

Znajomy mechanik powiedział mi, że kiedyś nieuczciwi mechanicy, robili takie "przewały", że wciskali gdzieś w silniku (pod panewki?) kawałki tekturki lub skórki, żeby usunąć na jakiś czas stuki w silniku, po czym brali kasę za kapitalny remont całego silnika. No i stąd mogły się tam znaleźć kawałki tej dziwnej czarnej tekturki o wymiarach: 5cm x 3cm, 4cm x 3cm, 2cm x 3cm

Jeśli tak, to "pięknie" - pewnie jeszcze remont silnika może mnie jeszcze czekać :x

Po wlaniu oleju i benzyny, odblokowałem "hebel", przekręcam kluczyk i Nysa zaczęła żyć 8)
Silnik odpalił na chwilkę za drugim razem, ale już za trzecim nie mógł zapalić (pewnie trzeba przeczyścić aparat zapłonowy)...

W sumie, jedyne, co mnie martwi, to te paprochy wyjęte z miski olejowej - resztę być może uda się jakoś ogarnąć wcześniej niż później, choć nie wiem, czy przed jesienią zdążę jeszcze ją zarejestrować na żółte blachy...

Oby tylko nie okazało się, że silnik jest jakąś "popudrowaną" tekturkami padliną, którą jakiś cwaniaczek wcisnął (najpierw Przemkowi, a później) mi :-| :roll:


Załączniki:
05.jpg
05.jpg [ 808.87 KiB | Przeglądany 121 razy ]
06.jpg
06.jpg [ 897.9 KiB | Przeglądany 121 razy ]
07.jpg
07.jpg [ 562.91 KiB | Przeglądany 121 razy ]
08.jpg
08.jpg [ 543.83 KiB | Przeglądany 121 razy ]
Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Nysa 521 T
Post: 12 sierpnia 2019, 14:23 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4827
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
Obstawiałbym raczej, że to kawalki uszczelki, które przy remoncie nie zostaly usunięte, lub wpadły gdzieś. Ewentualnie nowych uszczelek, ktore za mocno dokręcone mogły się wykruszyć i wypaść do miski.
Oczywiście może byc tez tak jak mowisz.
Jak iskra i paliwo jest, s-21 musi odpalic :)

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Nysa 521 T
Post: 12 sierpnia 2019, 19:23 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2014, 00:34
Posty: 1920
Lokalizacja: Opolszczyzna
Powykręcaliśmy dzisiaj świece - wszystkie były ufajdane czarnym nalotem. Przetarło się je papierkiem ściernym "tysiączkiem", wkręciło ponownie i motor zagadał "od strzału" za pierwszym razem 8)
Za drugim i trzecim też :wink: Póki co - za każdym :D

Przejechała Nyska parę metrów po podwórku i wjechała do garażu o własnych siłach - tak trzymać :!:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Nysa 521 T
Post: 12 sierpnia 2019, 19:49 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 13:53
Posty: 4827
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Pojazd: Nysa 522T 1990
Noo to gratulacje!!! 8) :D

_________________
NYSA- to jest to... ;)
>Pracownia Renowacji Zabytkowych Motocykli< - Najlepsza robota renowacyjna, polecam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4
Moderatorzy: monterr07, Dziwny Mag

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net