Dzisiaj jest 08 grudnia 2021, 17:22


Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
Post: 26 kwietnia 2008, 19:56 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 grudnia 2007, 14:06
Posty: 379
Lokalizacja: Wrocław
Powitać
Będzie z 5 lat od remontu blacharki. Podówczas było niezbyt dokładnie przywalone podwozie ... no, lepikiem jakimś zwykłym na zimno. Dobre to było, ale niedokładnie bardzo i powoli zaczyna się rudo robić. Więc gdzie trzeba to ryję/drapię i na to farba. Ale co potem - rozumiem że Bitex, ale...
Może będzie herezja, ale cóż, staram sie każdą możliwość rozważyć... Mam na stanie 20kg wiadro Dysperbitu - takie lepiszcze do izolacji przeciwwilgociowej w budownictwie. Po wyschnięciu to z grubsza jak lepik wygląda... Może tego użyć? Nie na całość, ale szczególnie przydałoby sie czymś zapchać te miejsca gdzie u dołu nadwozia blacha jest zawinięta na kątownik i od środka od góry może tam lecieć co chce. Ten rejon na całej długości trochę by materiału pochłonął... Może taka maź to byłby jakiś pomysł? W każdym razie czy nie schrzanię tym za bardzo? Miałem już eksperyment przeprowadzać, ale może jest tu jakaś oczywista lipa której w swej nieoświeconości nie wziąłem pod uwagę?
Uprasza się o wyrozumiałość jeślim za bardzo dowalił mą ignorancją czy coś.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 27 kwietnia 2008, 12:16 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lipca 2007, 13:03
Posty: 2604
Lokalizacja: Kołobrzeg
Pojazd: Nysa 522W, 522S,Autosan H6 ZK
Ni wim co to za środek jest ten twój. ja oczyściłem całą ramę i podkład i potem takim coś UBS pistoletem natryskałem. Dużo tego poszło....
I blachy pod poziomem podłogi i nadkola też trza prysnąć :!:

_________________
nysomani wszystkich krajów-łączcie się!!!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 27 kwietnia 2008, 13:02 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 grudnia 2007, 14:06
Posty: 379
Lokalizacja: Wrocław
Hm, no to jest mówie, takie coś do mazania murów/fundamentów, jeśli wilgoci nie przepuszcza a blachy nie wyżre, to myślę że można zaryzykować, do tego w miejscu gdzie ma tylko być coś, cokolwiek aby dziury nie było.
No wiem, że wszystko trzeba. Przy remoncie i zdjęciu podłogi, rama była odmalowana w najgorszych miejscach, ale generalnie się trzyma. Chyba że co wewnątrz tych podłużnic, bo tam nie mam środków by się dostać. A tak poza tym, to wszystko poniżej podłogi wraz z samą podłogą jest zasmarowane jak trzeba. Chociaż tyle tych zakamarków, że idealne byłyby plastikowe nadkola...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 27 kwietnia 2008, 17:05 
masz takie pomysly ze w glowie sie niemiesci u normalnych ludzi :x jak masz czarnidlo takie do malowania scian w budownictwie to nie jest na blachy w samochodzie :!: to jest chyba logiczne ze do auta sa inne srodki zabezpieczajace :arrow: czy wszyscy producenci co takie czarnidla do samochodow zabezpieczenia wymysleli sa glupkami :roll: kazdy by to smarowal na auto jezeli by to jakies warunki spelnialo , ale tak niejest i niebedzie , potrzebny ci srodek do konserwacji auta , ale mozesz smarowac czym chcesz wkoncu to twoja lub wasza nysa


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 27 kwietnia 2008, 17:25 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 grudnia 2007, 14:06
Posty: 379
Lokalizacja: Wrocław
Oj tam zaraz bulwers... ja tylko teoretyczne wybiegi rozważam. Wychodzę z założenia, że lepsze coś niż nic. Przetestuję to na neutralnej blasze jak wygląda po wyschnięciu i się okaże. Zresztą skoro dotąd było pomazane lepikiem na zimno i dało radę, to czemu to by nie zadziałało :D
Wiem, że herezje szerzę, ale jak mówię to rozwiązanie kombinowane, bo bitexu chcący zapchać wzdłuż całą tę krawędź poszłoby z 5kg na pewno. Niemniej przeczekam, a nuż dostrzegę swój błąd 8)
----
Update: Chyba jednak w swej nieświadomości muszę przyznać, że nie miałem racji :twisted: Ów specyfik który wynalazłem jest co prawda po wyschnięciu podobny do lepiku czy czegoś takiego, ale wcześniej jest wodorozpuszczalny, czyli raczej moczyć blachy nie byłoby zbyt korzystnie. Moja głupota, proszę mię już nie gnoić doszczętnie :wink: EOT.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 27 kwietnia 2008, 22:00 
Administrator Nysa Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 00:46
Posty: 2821
Lokalizacja: Ostrów Wlkp
Nysanek -znowu Ci to napiszę - WRZUC NA LUZ :jupi: :bball: :D Można się zdziwić, jak to "specjalne środki do..." (np do konserwcji podwozia / do mycia okien itd) po zmianie opakowania są nagle super hiper rewelacyjnymi środkami do czegoś innego - serio... odpowiednie opakowanie i instrukcja czyni cuda :mrgreen:

Juzef - spoko - rozwazania praktyczno - filozoficzne też się przydają :D Co do lepików / bitexów itp substancji "smołowych" - one są dobre i elastyczne tylko przez jakiś czas, zwykle około roku, max 2 - po tym czasie TRZEBA takie ustrojstwo zdjać, zeskrobać, i albo położyc swieze (i za rok znowu zabawa) - albo wybrać inny środek. Ten inny środek to albo własnie UBSy (baranki) - tylko tu jest ich co najmniej kilka, jedne mozna wyrzucić zaraz po zakupie, nawet bez odręcania korka :twisted: a inne można śmiało kłaść i będą sie dobrze trzymały - al ejeszcze nie wiem, które są które 8) Można też lakierować podwozia odpowiednimi lakierami - poszukac tzreba w budownictwie / przemyśle stoczniowym - lakiery odporne na sół itd (tzn o podwyższonej odporności) - ale już bez żadnych bitexów.

A co do łączeń blach, szpar - wyczyścić, na ile sie da, zamalować czymś, co wiążę się z rdzą i masa uszczelniająca do podwozi na takie krawędzie.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 28 kwietnia 2008, 08:33 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 grudnia 2007, 14:06
Posty: 379
Lokalizacja: Wrocław
Hm, aż takich dojść nie mam żeby rąbnąć lakier do tankowców... ale od zawsze było fajdane bitextem i przynajmniej na ramie ten stary trzyma się należycie od 15lat. O innych środkach specjalnie nie słyszałem, bo nie siedzę w tym często. Na razie tam gdzie było pofajdane ostatnio 6lat wstecz problemu nie ma żeby co odłaziło, jedynie rudo bywa w zakamarkach gdzie przeoczone było. Trzeba się będzie zapoznać z innymi możliwościami...
W każdym razie podziękował za uświadomienie. :roll: No i nie przejmujcie się, wóz już gorsze rzeczy wytrzymał niż moje tam działania :twisted:
edit
Jeśli dobrze rozpoznałem na szybko, ten cały baranek wymaga do nakładania specjalnych sprzętów? To by była lipa z lekka...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 kwietnia 2008, 07:23 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lipca 2007, 13:03
Posty: 2604
Lokalizacja: Kołobrzeg
Pojazd: Nysa 522W, 522S,Autosan H6 ZK
Ja na swojego nysolota zakupiłem chyba 9 litrów UBS-a. U producenta kosztuje puszka litrowa do pistoletu 13,30 zł, pistolet 26 zł (taki do sprężarki) , a w spraju 0,5 l tego UBS-a 15 zł, więc się spreja nie opłaca wcale tylko kołować sprężarkę i jedziesz. masa uszczelniająca 1 kg z opiłkami aluminium to wydatek rzędu 28 zł (cena u producenta). Potrzeba jej ci będzie około 2-3 puszek.

_________________
nysomani wszystkich krajów-łączcie się!!!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 kwietnia 2008, 09:46 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 grudnia 2007, 14:06
Posty: 379
Lokalizacja: Wrocław
Uhh... zobaczę, wszystko zależy od kasy, a tej specjalnie nie widzę, bo chyba to jest postrzegane na zasadzie "dobrze jest, rdza nie wylazła jeszcze na zewnątrz blach".
Coś tam podrapię, coś tam zamaluję, a potem się okaże. Na razie mam bitexu kilo, zobaczę co i jak będzie dostępne. Pytanie tylko czy pod tego barana trzeba wydrapywać wszystko co pod spodem wcześniej było, czyli nie tylko błoto ale i stare klajstry czy można jechać równo po wszystkim?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 kwietnia 2008, 10:21 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lipca 2007, 13:03
Posty: 2604
Lokalizacja: Kołobrzeg
Pojazd: Nysa 522W, 522S,Autosan H6 ZK
najlepiej wydrapać do blachy gołej, a pewnie wyjdą ci wtdey dziury w tych kątownikach gdzie blacha jest na dole zgięta do środka. trza to do gołej blachy wydrapać, podkładem pomalować takim aktywnym na rdzę, w szczeliny powciskać tą masę uszczelniającą i potem tego barana czy biotexa co go masz, ale tak jak Przemek pisał-bitex to na chwile tylko jest dobry. ogólnie to zawsze czy to bitex czy co to podkład musisz dać i tyle. musisz miec by to dobrze zrobić (na tyle na ile się da) tarczę ścierną (najlepiej 80 gr. papier ścierny) na kontówkę i jeszcze taki frez na wiertarce do mniej dostępnych miejsc i jedziesz.... Robota bardzo wkurzająca ale potrzebna a wręcz niezbędna.

_________________
nysomani wszystkich krajów-łączcie się!!!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 kwietnia 2008, 11:53 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 grudnia 2007, 14:06
Posty: 379
Lokalizacja: Wrocław
No ta, w sprzęt się już zaopatrzyłem co by z zewnątrz budę oszlifować kiedy. Tylko z dostępnością podwozia mam kiepsko, bo brak kanału w garażu, więc trzeba by włazić pod spód na ile się da, a lekko tak nie jest. Smaruję na razie podkładem a potem się zobaczy czy bitex czy co inne.
Ale nieźle rudo się porobiło... corocznie zwykle przez zimę nie było jazd, a w tym roku starczył jeden wyjazd po soli i nie ma miejsca gdzie by nie zaczynało rdzewieć.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 kwietnia 2008, 20:37 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lipca 2007, 13:03
Posty: 2604
Lokalizacja: Kołobrzeg
Pojazd: Nysa 522W, 522S,Autosan H6 ZK
ja bez kanału też robiłem-pod autem leżąc. Zdjęcie podłogi bardzo ułatwia życie. Spróbuj.

_________________
nysomani wszystkich krajów-łączcie się!!!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 maja 2008, 13:48 
Miłośnik Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 grudnia 2007, 14:06
Posty: 379
Lokalizacja: Wrocław
Łojoj... bez przesady, już raz podłoga była zdjęta i założona 9 lat później, więc lepiej nie ryzykować:D
Chociaż jak się przyjrzałem, to trochę lipnie wychodzi. Miejscami, zwłaszcza na prostych blachach od wewnątrz podwozia stara warstwa lepiszcza wygląda pozornie dobrze, ale jak ją drapnąć, to łatwo złazi a pod spodem rdza. Nie wiem czy to wynika z lichości zastosowanego lepiku... pewnie tak, bo blacha na pewno była malowana niezardzewiała. Będzie trochę zabawy z tym...
Btw właściwie czym malować podwozie przed właściwą konserwą czy takie elementy jak bak? Są na to specjalne farby czy byle czym antykorozyjnym machnąć?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 05 maja 2008, 06:51 
Fanatyk Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lipca 2007, 13:03
Posty: 2604
Lokalizacja: Kołobrzeg
Pojazd: Nysa 522W, 522S,Autosan H6 ZK
Ja antykorozyjnym machnąłem wszystko co się da-bak, nadkola, blachy pod poziomem podłogi, kratownice całą i ramę.

_________________
nysomani wszystkich krajów-łączcie się!!!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: 18 lutego 2015, 13:42 
Bywalec Nysa/Żuk Service
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lutego 2014, 21:35
Posty: 130
Lokalizacja: Szczecin
Pojazd: Nysa 522T 1983
Czy używał ktoś takiego środka w celu konserwacji ramy?
http://www.noxan.pl/antykorozja/farba-n ... zyjna.html

Sugerują używać to bezpośrednio na oczyszczony metal bez podkładu. Co o tym sądzicie?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Moderatorzy: monterr07, Dziwny Mag

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net