Sprawa jest arcyboleśnie prosta - musisz znaleźć jakiegoś normalnego diagnostę, który zna te auta i nie będzie się głupio dziwić tym ławeczkom
U mnie w Dobrodzieniu (takie miasteczko w woj. Opolskim) jest stacja diagnostyczna w której pracuje gościu, co całe życie naprawiał Nyski i Żuki i paradoksalnie bardziej go zadziwił mój pomysł instalacji w Nysce foteli z pasami i zagłówkami z Autosana H9-21 niż te oryginalne ławeczki
Poszukaj jakiejś stacji diagnostycznej, która dawniej funkcjonowała przy jakimś POM-ie [Państwowy Ośrodek Maszynowy], RSP [Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna] czy GS-ie [Gminnej Spółdzielni]. Tam Nyski Towos i Żuki były czymś oczywistym. Jeśli diagnostykę prowadzi ktoś "starszej daty", to nie będzie dla niego to niczym dziwnym i jeszcze z łezką w oku będzie Tobie podbijać ten przegląd wspominając lata młodości...
Jeśli zaś Nyską podjedziesz do jakiejś "wypicowanej" i "świeżej" stacji diagnostycznej, gdzie pracują głównie "łebki" 20 - 30 letnie, dla których Polonez Caro Plus jest szczytem prehistorii, to nie dziw się, że się będą dziwić tym ławeczkom w Nysce
W moim przypadku znam tylu mechaników i tyle stacji diagnostycznych, że chyba nie powinienem mieć większych problemów z podbiciem przeglądu jakiemuś "ustrojstwu z epoki"
