| Forum Miłośników Polskich Dostawczaków https://forum.polskiedostawczaki.pl/ |
|
| Niejasna sytuacja https://forum.polskiedostawczaki.pl/viewtopic.php?f=6&t=156 |
Strona 1 z 4 |
| Autor: | Juzef [ 18 grudnia 2007, 17:08 ] |
| Tytuł: | Niejasna sytuacja |
Witam Wygląda, że większe problemy techniczne są. Pojazd dziś do przeglądu nie dotarł, jak się okazało była przejażdżka techniczna i wnioski są niby, ale wiele mi nie mówią. Tyle wiem, że dobrze nie jest, ale ciężko stwierdzić co konkretnie zawala sprawę. Otóż ogólnie rzecz biorąc silnik na jałowym biegu przypomina pracą Ursusa. Co ważniejsze, NIE DZIAŁA bez ssania, w momencie jego wyłączenia, chamsko gaśnie. Były badane świece, z lekka zakopcone. Czyli stawiałbym skromnym zdaniem dyletanta na gaźnik. Bo temp. otoczenia rzędu -1st.C chyba nie powinna aż tak szkodzić... Choć kiedyś bywało że przy -15st.C z początku ciężko chodził, ale starczyło że się nagrzał i już było dobrze. A teraz... kutfa, to nie pierwsze jazdy z gaźnikiem. I już zdaje się temat orałem na FPM. Najgorsze, że na stanie są 4szt. i w zamierzchłych czasach ich części były ponoć przemieszane, tak że żaden nie jest w 100% uregulowany. I zaglądałem zdaje się do obecnego, poziom paliwa był ok, pozornie wszystko grało. Więc czy w ogóle to jest pewne, że gaźnik powoduje problemy? Zostaje jeszcze np. niepewny aparat zapłonowy. Cóż, pozostaje mi liczyć na radę światlejszych ode mnie w tym temacie... Juzef |
|
| Autor: | Robo [ 18 grudnia 2007, 17:17 ] |
| Tytuł: | |
ja powiem tylko tyle: najpierw zapłon wyreguluj, sprawdź czy nie ma przebicia na przewodach-w nocy otwórz klape na silniku i zapalając popatrz czy iskier nie widać po ciemku. Kurde-wyreguluj potem zapon-pisze o tym na fpm-ie wiesz w którym dziale b. dużo-weź według tych wskazówek postępuj krok po kroczku. Chyba to zapłon-ciężko przez neta sprawdzić, nawet jakbyś foty wkleił |
|
| Autor: | Juzef [ 18 grudnia 2007, 18:07 ] |
| Tytuł: | |
Hm, orientacyjnie głównie chodzi żeby było wiadomo co działać, bo na razie ogólne podejrzenia są na gaźnik. Przewody były sprawdzane wielokrotnie przy niejednej okazji, są dobre. Zapłon był już regulowany, ale co to tam za akcja, chałupnicza dosyć. Niby było wedle książki do Żuka robione, ale co z tego, skoro nie zawsze wszystko jest tak, jak tam jest napisane, że wyjść powinno. Dziwi mnie ta sprawa, że bez ssania gaśnie - to by na coś wskazywało czy nie bardzo? Czy okopcenie świec może świadczyć o rozregulowaniu gaźnika czy właśnie o niewłaściwym zapłonie? |
|
| Autor: | nysanek [ 18 grudnia 2007, 18:17 ] |
| Tytuł: | |
a ty juzef lub twoj tata niemacie 20 zl na mechanika zeby wam powiedzial co to moze byc tylko sami chcecie do wszystkiego dochodzic ? co innego jak sie jest na miejscu i sie slyszy silnik jak pracuje , ale jak piszesz ze chodzi jak ursus to napewno nie na 4 cylindrach , albo sciagniete byly kiedys wszystkie fajki ze swiec i nie zwracaliscie uwagi na kolejosc zaplonu , tutaj mozna pisac w nieskonczonosc co moze byc , ale najprosciej przywiesc mechanika na miejsce i niech on poslucha doradzi wam |
|
| Autor: | Juzef [ 18 grudnia 2007, 18:32 ] |
| Tytuł: | |
Łoj, nie popadajmy w skrajności, mechanik jak trzeba to się znajdzie, tylko dotąd nie było jeszcze aż tak źle by się nie dało samemu zadziałać. Nawet swego czasu była rozbiórka z okazji wymiany uszczelki pod głowicą i złożone, części nie zostało i działa. Więc proszę aż tak w kompetencje tutejszej ekipy nie wątpić. O nowy gaźnik zdaje się ciężko w dzisiejszych czasach? Był ze dwa lata temu kupiony regenerowany, ale na nim to już nieźle kopcił. Znaczy się działałem z pół roku temu w tej dziedzinie i wychodziło, że którego bym nie założył i tak jest lipa podobna. Czyli wszystkie są rozregulowane, albo też przyczyna inna. Cóż, zrobi się regulację tego i owego, coś się okaże. Może. |
|
| Autor: | Robo [ 18 grudnia 2007, 19:29 ] |
| Tytuł: | |
jeśli na kilku gaźnikach masz to samo to zapłon na stówe jest do bani. O nowy gaźnik to nie ma problema, ale zakupuąc go możesz się liczyć z podwojeniem wartości twojego pojazdu. nie jest tani... |
|
| Autor: | Juzef [ 18 grudnia 2007, 19:34 ] |
| Tytuł: | |
Ta, wiem... |
|
| Autor: | Robo [ 19 grudnia 2007, 14:10 ] |
| Tytuł: | |
Znaczy że aparacik masz rozdygotany jak przelatany messershmit |
|
| Autor: | Boogiman [ 19 grudnia 2007, 20:06 ] |
| Tytuł: | |
ja miałem to w obydwu nyskach , na zimnym jak się odpaliło to przez około 5 minut to tylko na ssaniu chodziły, tyrkocząc jak jednogarowy ursus...na ciepłym wszystko ok chociaż czasem na pełnym gazie szarpneło albo strzeliło. Dałem do elektromechanika , coś porobił z fajkami i kablami i jest cacy. |
|
| Autor: | Juzef [ 20 grudnia 2007, 14:50 ] |
| Tytuł: | |
Wycieczka była do sklepu na drugi koniec miasta, a tam się okazało że są tylko części do aparatu zapłonowego. Całego nie mają, a za zamówienie mają kosmiczne wymagania - 300zł. Widzę, że tu http://www.zelmot-electric.pl/produkty/elektrotechnika/rozdzielacze_zaplonu.asp?j=p jest za 140zł, ale zakupić to nie bardzo się tam da... |
|
| Autor: | Marian [ 20 grudnia 2007, 14:53 ] |
| Tytuł: | |
Poszukaj na allegro, itp... na różnych stronach są zamieszczane ogłoszenia... Może znajdziesz sklep który sie zajmuje takim czymś i można kupic to przez internet... |
|
| Autor: | Juzef [ 20 grudnia 2007, 15:52 ] |
| Tytuł: | |
Ta, szukam, ale z allegro cos wyparowało i nic nowego nie ma, a chyba że inne sklepy w mieście coś będą miały... |
|
| Autor: | Boogiman [ 20 grudnia 2007, 17:40 ] |
| Tytuł: | |
ekstra strona ta zelmotu , kupię światła cofania i przeciwmgłowe z obramówka chromowaną i zamontuję w nyskach |
|
| Autor: | nysanek [ 20 grudnia 2007, 18:05 ] |
| Tytuł: | |
aparaty takie starego typu sa coraz drozsze , w tym roku placilem 240 zl chyba cos tak bylo ale juz 300 zl wolaja |
|
| Autor: | slawek66 [ 20 grudnia 2007, 19:32 ] |
| Tytuł: | |
jakis miesiac temu widzialem w sklepie za 180 zlociszy |
|
| Strona 1 z 4 | Strefa czasowa UTC+1godz. |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group https://www.phpbb.com/ |
|