| Forum Miłośników Polskich Dostawczaków https://forum.polskiedostawczaki.pl/ |
|
| Koła ogólnie raczej https://forum.polskiedostawczaki.pl/viewtopic.php?f=6&t=289 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Juzef [ 19 czerwca 2008, 20:55 ] |
| Tytuł: | Koła ogólnie raczej |
Witam Znów pospamuję. Zacznę tak: ... z tego co wiem i co poczytałem, wyważenie kół jest co najmniej ważne, Trochę ironii... w Nysie też się to robi?(koniec ironii). Bo tak dopiero sobie uświadomiłem w sumie, że nie ma na kołach tych całych ciężarków, które być powinny i chyba nigdy ich tam nie widziałem. Pytam się ojca, co z tym, a się dowiaduję, że to .. hm, zbędny bajer, nie ma się co przejmować przy tak małym przebiegu. Fakt, w roku nawet 1000km chyba nie ma. Ba... pamiętam jak gdzies 2002 się grata reanimowało, na liczniku było 32tys. z kawałkiem. Dziś jest 33tys. z kawałkiem. Może mnie kto utwierdzić w przekonaniu, że to warto albo nawet trzeba zrobić? Bo może faktycznie pierdołami się zajmuję. Juzef |
|
| Autor: | Robo [ 20 czerwca 2008, 07:59 ] |
| Tytuł: | |
to poczujesz jak nie są wyważone przy prędkościach wyższych nawet już od 560-tki. Tak więc warto wyważyć. To nie jest drogie. |
|
| Autor: | Juzef [ 20 czerwca 2008, 09:09 ] |
| Tytuł: | |
No wiem, że warto. Ale to się będzie musiało wiązać z wycieczką do warsztatu, wydaniem kasy itp. a ja nie pamiętam by kiedykolwiek ten pojazd był w porządnym warsztacie. Poczuć to jest ciężko chyba. Nie bywało żadnych problemów nawet powyżej 80-tki, a zresztą jak tu odróżnić kiedy trzęsie od kwadratowych kół a kiedy od dziurawej nawierzchni. Na oko źle nie jest, koło proste, ale wiadomo co na oko. Gorsza sprawa, przynajmniej na przednich kołach, to nierównomierne starcie opon. Po zewnętrznym obwodzie na obu przednich kołach bieżnik ma 3-4mm podczas gdy po wewnętrznej 7mm. Co tu może mieć wpływ (a może wszystko naraz) - zbieżność, kąty ustawienia kół, brak wyważenia czy jazda na półkapciach? To ostatnie swoją drogą wzięło się z takiej teorii, ze skoro całe koła jescze fabryczne, to nie należy pompować, bo pod nominalnym ciśnieniem się to w cholerę rozleci Taa, więc jak to może być z tym wytarciem nierównomiernym? Dodam, że na zakręcie po ziemnej drodze strasznie przednie koła ryją glebę po zewnętrznej stronie. |
|
| Autor: | Robo [ 20 czerwca 2008, 09:15 ] |
| Tytuł: | |
Zawsze przednie koła będą orały glebe przy skręcie. pompować musisz, ale jak na flaku jeżdzisz to z obu stron ci nieżnik wpieprza opony, a nie tylko z jednej. Spieprzoną masz zbieżność i/lub zły kąt ustawienia kół, a tego kąta to byle kto nie ustawi tylko dobry warsztat, naprawdę znający się na nysie/żuku zrobic potrafi. |
|
| Autor: | Juzef [ 20 czerwca 2008, 10:10 ] |
| Tytuł: | |
Flak nie jest chyba największym problemem. Właśnie coś tam jest krzywo, ale znaleźć właściwy warsztat raczej byłoby ciężko. Kilka w okolicy jest różnych, ale tam raczej Żuka/Nysy od 10lat nie widzieli. Chociaż trzeba będzie zbadać rynek, ale pewnie póki się coś nie schrzani na tyle, że niemożliwe będzie wyjechać, to nie będzie to załatwione. |
|
| Autor: | Dziwny Mag [ 20 czerwca 2008, 17:18 ] |
| Tytuł: | |
To ja odpowiem bardziej ogólnie... Nysa jest samochodem - mechanizmem - pewną sumą współpracujących ze sobą elementów - i aby wszystkie one działały optymalnie, warto stosować się do wsakazówek opracowanych przez producenta (instrukcja obsługi) - czyli lać tyle oleju, ile zaleca producent, pompować koła odpowiednio do zaleceń, zmieniać płyny eksploatacyjne wtedy, gdy trzeba itp a nie wtedy, gdy mechanizm pzrestał działać z powodu zaniedbania Juzef - pierwsza sprawa - wyważanie kół ma sens, poprawia prowadzenie pojazdu i zmniejsza zużycie opon, łożysk i pośrednio całego auta (im większe bicie koła, tym większe naprężenia przenoszą się na sąsiadujące z nim części). Odpowiednie ciśnienie w oponach jest też "jak amen w pacierzu" - opona to nie tylko bieżnik, ale cała osnowa, konstrukcja, która odpowiada za prawidłową pracę opony - a określone ciśnienie powietrza jest niejako jednym z elementów konstrukcji. Druga sprawa - wygląda na to, że masz dobre wyczucie tego, "co dla auta jest dobre" tylko "Szef" niektóre z tych pomysłów uważa pewnie za zbędne fanaberie... |
|
| Autor: | nysanek [ 20 czerwca 2008, 18:54 ] |
| Tytuł: | |
ja kiedys wywazylem |
|
| Autor: | Juzef [ 20 czerwca 2008, 22:37 ] |
| Tytuł: | |
Hm, to nie wiedziałem, że aż tak to może być z felgami. Cóż, wyważenie może pół biedy, ale zdaje się ten kąt ustawienia kół lipny. A tego raczej chałupniczo nie zrobię. Cytuj: Druga sprawa - wygląda na to, że masz dobre wyczucie tego, "co dla auta jest dobre" tylko "Szef" niektóre z tych pomysłów uważa pewnie za zbędne fanaberie... Na ile możesz, rób swoje!
Tak to jest, że ojciec większej wagi nie przykłada do estetyki pojazdu. Ot aby sie na drodze czy na przeglądzie nie dowalili. Remont właśnie dlatego był, że na przeglądzie się czepili, że stopnie wiszą na drucie, że boczna blacha odłazi itd. Teraz mam aż nadto wolnego czasu, więc grzebię co się da. Nie wiem, czy dobrze robię, ale generalnie tak być powinno. Trochę tego jest. Ot choćby rdzewieje prawie wszystko, co 6 lat temu było dospawane. Okazuje się, że nie miał kto/nie było czasu pomalować i gdzieniegdzie była goła blacha... Z drzwi zlazła szpachla dołem i się okazuje, że przegnite:D Cóż, jest co robić, nawet jakby samą rdzę tylko uwzględniać. |
|
| Autor: | Tadek [ 30 czerwca 2008, 00:26 ] |
| Tytuł: | |
Kochani Byłem mechanikiem w warsztacie milicyjnym przez kilkanaście lat. Głównie naprawialiśmy Nysy, UAZy i Stary oraz trochę F125. Nigdy żadna Nysa nie miała wywazanych kół. Tak duże koła przy tych prędkościach mają małą prędkość obrotową i występują małe siły masowe. Kłopoty natomiast stwarza ciągle zawieszenie i ciągle powstające na różnych elementach luzy. I tak chcąc utrzymać geometrię kół w normie to zwróć uwagę na: - dokręcenie nakrętek sworzni kierowniczych drążków poprzecznych - luz gwintowanych tulejek wsporników drążków (2 szt) - stan tulejek i sworzni gwintowanych górnego wachacza - stan długiej śruby dolnego wachacza (przy łączniku wachaczy) - ustawienie mimośrodu górnego wachacza (regulacja imbusem po wykręceniu smarowniczki) - stan koncówek drążków kier. łączących je z ramieniem zwrotnicy - luz na zwrotnicy i drożność otworów smarowniczych - zbieżność kół - stan osłon gumowych na tulejkach gwintowanych (stosuj zużyte tłoczki hamulcowe) - pełne smarowanie co 2 - 3 kkm Na mimośrodach trzeba praktycznie ustawiać na max wychylenie by koła u góry były bardziej oddalone od osi pojazdu niż na dole. Nieraz to w związku z tym że łącznik wachaczy (tzw konik) jest odkówką to się wyprostuje i wtedy bez rozbierania podgrzewa się go dużym palnikiem acetylenowym i łomem wygina do właściwej pozycji. Tuleje i sworznie gwintowane osi górnego wachacza wymienia się po odkręceniu amortyzatora i odkręceniu całej kopuły od kołyski. W Nysach każdy mały luz na którymkolwiek punkcie powyżej wymienionym powoduje powstanie dużych odchyłem w geometri zawieszenia przednich kół. Największy problem jest z tulejowaniem zwrotnic, bo musi być specjalny rozwiertak z prowadzeniem by obie tuleje były w tej samej osi. A wogóle by Nysa chodziła to trzeba mieć sprawną smarownicę i dużo smarowniczek do wymiany i ciągle smarować (ok 30 punktów smarowniczych), bo np, jak zapiecze się smar w tulejkach zwrotnicy to nieraz tylko jej podgrzanie palnikiem pomoże, ale najczęściej to albo nie można ukręcić kierownicą, albo powstaję b duży luz i konieczne jest tulejowanie. Tyle na dzisiaj |
|
| Autor: | AdministratorNysaVan [ 30 czerwca 2008, 06:57 ] |
| Tytuł: | |
Witaj ! Fajnie że trafiłeś na nasze nysowo-żukowe forum mam nadzieję żę dużo ciekawych informacji dostarczysz nam i podzielisz się zawsze swoim wieloletnim doświadczeniem . A może posiadasz Nyskę ? jakieś plany ? Może masz fotki z warsztatów Zomo ? pozdr.... serdecznie |
|
| Autor: | Juzef [ 30 czerwca 2008, 07:07 ] |
| Tytuł: | |
Ano, podziękował. Może faktycznie wyważania tu nie potrzeba. Co do zawieszenia, musiałbym w to zajrzeć, ale zdaje się jakiś rok temu był pełen remont przedniego zawieszenia i chyba nie powinno być większych problemów. (Chociaż coś musi być nie tak, skoro opony nierówno starte. Chyba, że to z dawniejszych czasów jeszcze.) Od tamtego czasu nie było na pewno zrobione więcej jak 1000km, może nawet nie 500. Smarownica jest na stanie, jakże by inaczej. |
|
| Autor: | nysanek [ 30 czerwca 2008, 18:13 ] |
| Tytuł: | |
a co ja mowilem ,probowalem wywazyc kiedys to felga by miala na kazdej stronie po 130 gramm |
|
| Autor: | Robo [ 02 lipca 2008, 06:42 ] |
| Tytuł: | |
cześć Tadek. My się znamy czy mi się tylko wydaje? |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa UTC+1godz. |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group https://www.phpbb.com/ |
|