Forum Miłośników Polskich Dostawczaków
https://forum.polskiedostawczaki.pl/

Szpilki mocujące głowicę
https://forum.polskiedostawczaki.pl/viewtopic.php?f=6&t=485
Strona 1 z 2

Autor:  Leśnowóz [ 08 maja 2009, 21:02 ]
Tytuł:  Szpilki mocujące głowicę

Witam
Jaki konkretnie gwint mają szpilki mocujące głowicę?
M14 / :?:
U mnie zamiast szpilek i nakrętek są śruby i podczas odkręcania jedna straciła łeb.
Ogólnie zaskoczyło mnie to bo wszystkie się ładnie wykręcały jedynie te dwie przy termostacie jakieś oporne, jedna po prostu ciężko szła ale wyszła, druga nawet nie drgnęła tylko trzask i łeb został w kluczu.

P.s.
Jeżeli ktoś ma zbędny komplet szpilek proszę o PW

Autor:  nysanek [ 08 maja 2009, 21:22 ]
Tytuł: 

jak masz sruby wykrecone to czego sie pytasz jaki gwint :) zmierz i po krzyku :wink: a to ze masz sruby to orginalnie tak , od 87/88 roku w FSO przykrecali srubami glowice , starsze silniki maja jeszcze szpilki i nakretki, w sklepie zuka dostaniesz napewno komplet srub , jak bedziesz montowac glowice to na wszystkie 11 srub daj na gwint tak zwana powiem po niemiecku kupferpaste ( zapobiega oksydacji gwintow ) to na polskie miedziana pasta odporna na wysokie temp. tak samo pod lepki srub gdzie dochodzi podkladka daj po kropelce oleju silnikowego strzykawka wtedy dociagaj kluczem dynamometrycznym przez to bedziesz mial dokladniejszy moment dociagniecia wstepnie na 50 Nm potem daj 100 na koniec 130 Nm i bedzie pewne ze szczelna :wink:

zawory w jakim stanie ? jak beda wypalone nawet lekko to nieoplaca sie zakladac tej glowicy spowrotem :x

Autor:  Leśnowóz [ 08 maja 2009, 22:39 ]
Tytuł: 

No tak posługuję się książka z '81 dlatego mi śruby nie pasowały :D
Zatem nabędę sobie taki zestawik śrub i pastę miedzianą tak jak radzisz.
Ale najpierw muszę zdjąć głowicę, mam wrażenie, że śruba która się urwała jest jakby zapieczona w głowicy i jakoś ją trzyma.

Tak przy okazji, jaki jest jakiś inteligentny patent na "odklejenie" głowicy od bloku, pytanie pewnie durne, jak na laika przystało, ale miałem do tej pory do czynienia jedynie z silnikami gdzie nie było uszczelki pod głowicą

Autor:  nysanek [ 08 maja 2009, 22:55 ]
Tytuł: 

sama odejdzie od bloku bo laski popychaczy ja uniasa do gory ciut tak ze spoko , czy twoja trzyma jeszcze bez srub nadal , jak tak to gumowym mlotkiem puknij w glowice powinno sie cos ruszyc :wink: a ten kawalek sruby urwanej co w bloku masz to zapryskaj odrdzewiaczem i tak przez noc niech wplynie troche tego srodka w gwint, wtedy najlepiej wziasc klucz hydrauliczny i probowac w lewo i prawo krecic az sie ruszy w gwincie.

Autor:  Leśnowóz [ 08 maja 2009, 23:07 ]
Tytuł: 

Dokładnie tak, wykręciłem 10 śrub, został jedynie kikut 11-ej który z resztą wystaje ponad głowicę, a głowica ani drgnie, więc napsiukałem na ten kikut wd-40 i tak zostawiłem

A po nocy... nic,
Głowica owszem uniosła się sama w tylnej części ale z przodu kikut jakimś cudem trzyma
Obrazek

Autor:  nysanek [ 09 maja 2009, 10:59 ]
Tytuł: 

zaoksydowalo aluminium ze sruba musisz wd 40 caly czas lac w to miejsce i probowac obracac , w takich wypadkach miec duzo czasu na naprawe lepiej zostawic i na drugi dzien zaczynac od nowa , mozesz tez opalarka jak masz rozgrzac troche aluminium glowicy i na goraco probowac czy wtedy zejdzie , a ty masz bude zdjeta tak? i co chcesz inna bude w dobrym stanie nalozyc na to podwozie tak ? sa na allegro ladne budy zukow towosow :wink:

Autor:  Leśnowóz [ 09 maja 2009, 22:00 ]
Tytuł: 

Tak dokładnie,
historyczna buda już jest zdjęta bo utraciła spójność :)
ale mam teraz do wszystkiego świetny dostęp, aktualnie czyszczę ramę, gdzieniegdzie mała naprawa, potem przyjdzie pora na zawieszenie i jak cały dół będzie gotowy to będę myślał o budzie, widziałem te na allegro, ale puki co nie mam gdzie jej postawić.
Jak na razie w międzyczasie zachciało mi się przyjrzeć zaworom (chociażby ze względu na LPG) a tu śruba psikusa mi zrobiła, więc powolutku ją będę psiukał i próbował

Autor:  nysanek [ 10 maja 2009, 08:25 ]
Tytuł: 

no to super ze sie na taki remont zdecydowales i masz do wszystkiego dostep :wink: jak bedziesz mial zdjeta glowice to zobacz stan zaworow to bardzo wazne , mi sie zawsze wydawalo ze jak silnikiem zarzuci nierownomierna praca to wina tez zaplonu ale tak niebylo ,wypalone mialem 2 zawory wydechowe wiec brak kompresji i wogole stary shit ta glowica pare razy byla naprawiana , zawory byly 2 roznych poroducentow FSM i WfM-W :x zobaczysz stan cylindrow czy niemaja rys itd. jezeli chodzi o moja nyse dlaczego miala wypalone zawory to w duzej mierze zalezalo od eksploatacji tego auta wystarczylo tylko raz w gazniku jikov ktory miala zamontowany ze ktos grzebal przy plywaku :evil: ustawil stan paliwa taki ze mieszanka byla uboga przez to dostawaly zawory po dupie + auto zalaodowane :x bylo panstwowe auto grzebali wszedzie :x

Autor:  Leśnowóz [ 12 maja 2009, 18:33 ]
Tytuł: 

Kikut śruby ani prośbą ani groźbą wykręcić się nie chce, postanowiłem więc wykorzystać dobry dostęp do silnika i po zdemontowaniu klawiatury i lasek popychaczy, opracowałem nową technologię odkręcania głowicy :D
Obrazek
Żarówkę też można wykręcić kręcąc lampą :idea:
Teraz będę próbował śrubę wycisnąć na prasie.
Obrazek
Na szczęście okazało się, że zawory są w całkiem dobrej kondycji, choć sporo na nich nagaru, podobnie jak na tłokach

Autor:  nysanek [ 12 maja 2009, 19:41 ]
Tytuł: 

:D niezly aparat z ciebie :wink: no tak masz bude zdjeta to mozesz obracac ta glowica bo miejsca do okola full :wink: ale zaworki eleganckie jeszcze 8) klawiatury niemusiales wykrecac wystarczylo tylko wykrecic na maksa sruby regulacyjne, plaski srubokret i 12 klucz oczkowy, wtedy laski popychaczy omina dzwigienki bokiem , dodatkowo pokrywe odmy odkrecic i mozesz reka wypchac gora laski popychaczy :)

Autor:  AdministratorNysaVan [ 12 maja 2009, 20:58 ]
Tytuł: 

No no całkiem niezły patent zastosowałeś :D Ale czy ta szpilka Ci wyszła ? Masz co czyscić ,nagaru od cholery :P

Autor:  Leśnowóz [ 12 maja 2009, 22:11 ]
Tytuł: 

Więc nie potrzebnie wyjąłem klawiaturę :D

Śruba nadal siedzi w głowicy ale będę próbował ją wypchnąć na prasie.

:?: Na głowicy została mi cała masa pozostałości po uszczelce i mocno się trzyma, nasączyć to czymś czy zwyczajne skrobać :?:

Autor:  nysanek [ 13 maja 2009, 16:18 ]
Tytuł: 

sa takie wkladki ostrze do tych nozykow tapetowych itd, takim ostrzem zeskrobiesz ladnie ,albo szpachelka prosta tez idzie , teraz pryskaj w ten urwany kikut sruby jakis inny srodek rost kill albo cos takiego co wyzera oksydacje , i prubuj mlotkiem dupnac potem moze wyjdzie bez prasy :wink:

Autor:  AdministratorNysaVan [ 13 maja 2009, 19:23 ]
Tytuł: 

nysanek pisze:
sa takie wkladki ostrze do tych nozykow tapetowych itd, takim ostrzem zeskrobiesz ladnie ,albo szpachelka prosta tez idzie , teraz pryskaj w ten urwany kikut sruby jakis inny srodek rost kill albo cos takiego co wyzera oksydacje , i prubuj mlotkiem dupnac potem moze wyjdzie bez prasy :wink:


Dokładnie :D ,możesz też namoczyć nagar naftą ( najlepiej lotnicza ale cieżko zdobyć) łatwiej schodzi :) jakbyś sie nie uporał z tą srubą mam wolną głowice z przebiegiem ok 40000 km ;) w bdb stanie

Autor:  Dziwny Mag [ 13 maja 2009, 19:39 ]
Tytuł: 

Możesz miejscowo podgrzać głowicę - albo lepiej tą zapieczoną śrubę - palniczek na gaz i śrubkę nagrzać - jak to nie pomoże, to nagrzać i schłodzić - np mokrą szmatką - wtedy powinien już wystarczyć młotek do jej wybicia.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/